Wielu z państwa zetknęło się zapewne w ciągu ostatnich tygodni z tematem EVRAS-u, który w polskim szkolnictwie odpowiada w przybliżeniu wychowaniu do życia w rodzinie. Z początkiem nowego roku szkolnego weszły w życie nowe przepisy dotyczące EVRAS-u, a zaraz potem dowiedzieliśmy się z prasy, że w kilku miejscach doszło do aktów wandalizmu: w ramach protestu na budynkach szkolnych pojawiły się tagi „No EVRAS”, podpalono również kilka placówek szkolnych. Z kolei w połowie września odbyła się w Brukseli manifestacja przeciwko projektowi EVRAS. Jeśli mają państwo dzieci w wieku szkolnym, naturalnie mają państwo, jako rodzice, prawo się niepokoić i zadawać pytania.

Dlaczego EVRAS budzi tyle kontrowersji i emocji? O co tak naprawdę w tych protestach chodzi? Zacznijmy od faktów: EVRAS to skrót od Education à la vie relationnelle, affective et sexuelle. Jak sama nazwa wskazuje, edukacja w ramach projektu EVRAS ujmuje seksualność bardzo szeroko i obejmuje w szczególności wymiar relacyjny i emocjonalny, a także społeczny, kulturowy i etyczny. Celem projektu jest zapewnienie każdemu dziecku dostępu do rzetelnych, kompleksowych, bezstronnych, opartych na wiedzy i dostosowanych do jego wieku informacji na temat seksualności. Takie podejście umożliwia młodym ludziom rozwinięcie pozytywnej wizji seksualności oraz umiejętności krytycznego myślenia, a tym samym pomaga im w budowaniu własnej tożsamości, rozpoznawaniu i ochronie własnych granic oraz zrozumieniu, jaki wpływ mogą mieć podejmowane przez nich decyzje na życie ich własne i innych.

Sam projekt istnieje od 2012 r., ale nie był dotąd wcielany przez wszystkie placówki oświatowe. Nie znaczy to, że taka edukacja istnieje dopiero od 10 lat, po prostu każda szkoła prowadziła ją wcześniej w taki sposób, w jaki jej to najbardziej odpowiadało i w zależności od środków, którymi dysponowała. W niektórych szkołach zajęcia z EVRAS-u prowadziły nieprzygotowane do tego osoby. Aby przezwyciężyć te nierówności i zapewnić każdemu dziecku dostęp do tego typu edukacji, zdecydowano, że od września 2023 r. placówki szkolne będą miały obowiązek organizowania co najmniej raz w roku szkolnym dwugodzinnych zajęć z EVRAS-u dla uczniów klasy szóstej szkoły podstawowej – czyli dla 11-, 12-latków – oraz dla uczniów czwartej klasy szkoły ponadpodstawowej. Ponadto zajęcia powinny być prowadzone przez przeszkolonych pedagogów lub instruktorów mających certyfikat EVRAS. Konkretnie daje to minimum cztery godziny zajęć w całym okresie szkolnym, czyli w przeciągu 12 lat. To naprawdę niewiele, ale dla niektórych dzieci może mieć to fundamentalne znaczenie. Nie wszyscy rodzice potrafią rozmawiać z dziećmi o seksualności i sferze intymnej. Nie zawsze nasze dzieci chcą z nami o tym rozmawiać. Musimy sobie zdać również sprawę z tego, że dzieci mają coraz częściej i coraz wcześniej dostęp do treści o charakterze pornograficznym za sprawą wszechobecnych ekranów. Nasze dzieci naprawdę potrzebują wiedzy, która im te tematy pomoże zrozumieć.

Możliwe, że słyszeli państwo o tym, że w ramach tych zajęć dzieci będą uczone masturbacji, i to już na poziomie wczesnoszkolnym, oraz wiele innych podobnych rzeczy. Wiele z nich jest nieprawdziwych. Nikt nie będzie uczył dzieci na zajęciach EVRAS, jak się masturbować, i nikt nie będzie ich zachęcał do zmiany płci, ale możliwe, że takie tematy zostaną poruszone na zajęciach, jeśli uczniowie sami o to zapytają. Tym lepiej, że dzieci porozmawiają o tym w bezpiecznej przestrzeni i w obecności specjalistów, a nie będą na ślepo, w sposób zupełnie niekontrolowany, szukać informacji w internecie. Zrozumienie własnych emocji, zgoda na współżycie, ochrona własnej nietykalności seksualnej, stereotypy dotyczące płci, prześladowanie czy molestowanie na tle seksualnym itp. – to wszystko trzeba z dziećmi omówić. Celem zajęć będzie więc dostarczenie dzieciom i młodzieży takich narzędzi i informacji, aby umiały w przyszłości chronić siebie, wyznaczać granice, dokonywać własnych wyborów, szanując siebie i innych.

W szkole Oli, z którą udało się nam porozmawiać, zajęcia z EVRAS-u przeprowadzono, kiedy miała 14 lat. Oto jak je wspomina:

– Przez tydzień mieliśmy różne zajęcia w ramach programu EVRAS. Była projekcja filmu, konferencja, spektakl teatralny oraz wizyta z grupą dziewczyn w centrum planowania rodziny. Celem tych zajęć było zapewnienie nas, że seksualność jest czymś bardzo intymnym oraz że możemy wyznaczać własne granice i przeżywać seksualność po swojemu, tak jak chcemy, a niekoniecznie tak, jak życzy sobie tego nasz partner czy społeczeństwo. Otrzymaliśmy również na tych zajęciach wiele ważnych informacji, które zapadły mi w pamięć i które nam pomogły. Co było naprawdę fajne, to to, że prowadzący zajęcia całkowicie szanowali naszą intymność i do niczego nas nie nakłaniali. Udało się im również stworzyć na tyle bezpieczną przestrzeń, że uczniowie otwarcie mówili i zadawali pytania, co mnie naprawdę zaskoczyło. Udało się im podejść do tego w taki sposób, że nikt nie czuł się oceniany. Niektórzy zadawali pytania, a inni na nie odpowiadali, i to było naprawdę niesamowite dla nastolatków w naszym wieku.

Chciałam też powiedzieć, że w żadnym momencie nie zachęcano nas do czegokolwiek, czy to w przypadku pornografii, masturbacji czy naszego pierwszego razu. Wręcz przeciwnie, zachęcano nas do wyznaczania własnych granic, to zapadło mi mocno w pamięć. W żadnym wypadku nie musieliśmy robić rzeczy, o których się tyle mówi w tej chwili, takich jak porno czy masturbacja. To nawet nie było przedmiotem tych zajęć, a kiedy o tym rozmawialiśmy, to z ogromnym szacunkiem dla naszej intymności. Tak więc ani przez chwilę nie poczułam, żeby moja sfera intymna została pogwałcona. Podsumowując, powiedziałabym, że te zajęcia zmieniły moje postrzeganie seksualności, ponieważ rozmowy z fachowcami na ten temat to było jak przekroczenie pewnego tabu, ale w sposób kontrolowany, przy jednoczesnym poszanowaniu naszej intymności.

Te zajęcia pozwoliły mi na dwie rzeczy: po pierwsze uzyskałam wiele szalenie interesujących informacji na temat zapobiegania ciąży, jak to jest za pierwszym razem, czy to boli czy nie, odnośnie takich typowych pytań, jakie zadają sobie nastolatki. A jednocześnie z drugiej strony te zajęcia umożliwiły nam otwarte dyskusje. Jedna rzecz, która zapadła mi szczególnie w pamięć, to kiedy byłyśmy z innymi dziewczynami z klasy w ośrodku planowania rodziny i wtedy coś naprawdę pękło, jakbyśmy przełamały lody, wiele dziewczyn zadawało pytania i wiele z nich otwarcie mówiło o własnych doświadczeniach. Było tyle dyskusji, zobaczyłam, że wszyscy mamy bardzo podobne problemy i to mi naprawdę pomogło w późniejszym życiu. Czuję się teraz zbulwersowana, widząc obecną polemikę, jaką EVRAS wywołuje wśród dorosłych, którzy nigdy w życiu nie uczestniczyli w takich zajęciach. Pozostały mi same w stu procentach pozytywne wrażenia z tych zajęć.

Szkoda, że temat EVRAS-u i szeroko rozumianej edukacji seksualnej został wykorzystany przez środowiska zwolenników teorii spiskowych oraz ugrupowania radykalne i stał się przedmiotem manipulacji i dezinformacji. Ich celem jest straszenia odbiorcy i wzbudzenie niepokoju poprzez stworzenie przekonania, że edukacja seksualna będzie wyrządzać naszym dzieciom krzywdę, że jako rodzice stracimy kontrolę nad procesem edukacji oraz że tego typu edukacja naruszy czystość dziecka. Jak wynika ze słów naszej rozmówczyni, do niczego takiego nie doszło, a wręcz przeciwnie – zajęcia prowadzone w jej szkole odbyły się przy ogromnym poszanowaniu sfery intymnej młodych ludzi, którzy zostali wysłuchani i zachęceni do otwartej dyskusji. Pamiętajmy, że możliwość dyskutowania na tematy intymne pomaga nastolatkom wypracować umiejętność rozmowy na te tematy, dzięki czemu w przyszłości pozwoli im tworzyć dobre i oparte na wzajemnym szacunku relacje.

 

 

Gazetka 226 – listopad 2023