CYK MYK – I NAUKA WCHODZI W MIG!

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 164 wrzesień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Czy istnieją magiczne sztuczki, które sprawią, że mierny uczeń zacznie odnosić spektakularne sukcesy? Jakie techniki nauczania stosować, aby uczyć się szybciej? Co robić, gdy dziecko nie nadąża, a nauczyciel dalej forsuje trudny temat? W nauce pomaga systematyczność, umiejętność koncentracji i ciężka praca, ale warto poznać kilka trików, które wbrew pozorom wcale nie są czarodziejskie, choć na oceny małolatów wpływają jak magia.

ĆWICZ PAMIĘĆ

Do zagadnienia podejdź z innej strony. Zapamiętywanie to nie bezmyślne powtarzanie w kółko tych samych słówek, wzorów i reguł, ale przede wszystkim rewelacyjne ćwiczenie dla mózgu. Zacznij z dzieckiem od prostej techniki – połóż na stole pięć przedmiotów, np. nożyczki, figurkę psa, ołówek, jabłko i widelec. Przyjrzyj im się uważniej, po czym nakryj je chustką i poproś potomka o wymienienie tych, które zapamiętał. Jeśli z piątką poszło mu sprawnie, zwiększ liczbę obiektów do dziesięciu, piętnastu czy nawet dwudziestu. W poprawie zapamiętywania pomagają wymyślane historie z udziałem przedmiotów (np. pies rysuje jabłko ołówkiem, po czym tnie je na kawałki nożyczkami, a na końcu zjada widelcem). Taka gra angażuje wyobraźnię, więc jest doskonała zarówno dla trzylatków, które dopiero zaczynają swoją przygodę z edukacją, jak i dla osób starszych, których pamięć coraz częściej zawodzi. Dużym plusem zabawy jest jej dostępność – zajmiesz dziecko w parku, restauracji czy u cioci na imieninach. To także pomysł na zabawę podczas przyjęcia urodzinowego – po szaleństwach pozwoli malcom wytężyć umysł i skupić się na zadaniu.

PLĄSAJ PO PLANSZY

Każda gra planszowa, która ma w zestawie pionki i kostki, może być wykorzystana do poznawania i utrwalania matematyki. W zabawie może towarzyszyć rodzic, starsze rodzeństwo lub rówieśnicy, którzy obudzą w maluchu ducha rywalizacji. Każdorazowe wyrzucenie kostki (lub kilku jednocześnie – dla podniesienia poziomu trudności), policzenie oczek i pokonanie adekwatnej liczby pól na planszy to nic innego, jak nauka dodawania. Gdy reguły planszówki nakazują cofanie się, dziecko dodatkowo uczy się odejmowania.

Jeśli tradycyjna plansza wydaje ci się za nudna, to stwórz z dzieckiem własną, według autorskiego pomysłu. Wystarczy duża plansza papieru, klej, flamastry, nożyczki, kredki, ołówki i kalkomanie. Rozrysujcie zadowalającą was liczbę pól (w postaci kwadratów lub kółek odrysowanych od kieliszka), a papier ozdóbcie według własnego uznania (np. dla przedszkolaków urozmaiceniem będą naklejki z „Psiego patrolu”, a dla uczniów – z „Gwiezdnych wojen”). Za pionki niech posłużą samochodziki, ludziki Lego lub samodzielne wyroby z plasteliny. Zaznaczcie „start” oraz „metę” i gotowe! Ważne, by planszówka wzbudzała miłe emocje i skojarzenia. Gdy dziecko wykona ją samodzielnie, z pewnością będzie zaganiało do korzystania z niej całą rodzinę.

Gry to nie tylko alternatywa na deszczowe dni. To sposób na utrwalanie działań matematycznych i kształtowanie pojęć o liczbach.

ROZWIĄZUJ, CO SIĘ DA

Nierzadko podśmiewujesz się z babci, która jak opętana rozwiązuje krzyżówki. W tym szaleństwie jest jednak metoda. Quizy, testy wiedzy, labirynty, kopiowanie wzorów, odnajdywanie różnic, wykreślanki i krzyżówki są idealną gimnastyką dla mózgu. Jeśli chcesz, by twoja pociecha polubiła się z konkretnym przedmiotem, znajdź dla niej alternatywną formę nauki. Liczenie słupków i kalkulowanie na kartce tylko zapalonym księgowym może sprawić frajdę. Dzieciom znacznie bardziej przypadnie do gustu sudoku – łamigłówka, której celem jest wypełnienie diagramu 9x9 w taki sposób, aby w każdym wierszu i kolumnie znalazła się tylko jedna cyfra od 1 do 9. W zależności od poziomu zaawansowania masz do dyspozycji sudoku z zaznaczoną większą lub mniejszą liczbą cyfr. Na początek zaserwuj dziecku odmianę prostszą, np. 4x4 lub z diagramem, na którym cyfry zastąpione są przez obrazki (zwierząt, ludzi, roślin itd.).

Łamigłówki znajdziesz w zbiorczych książeczkach w kioskach, księgarniach lub na łamach gazet. Możesz również sięgnąć do internetu, gdzie wielu pasjonatów udostępnia publicznie swoje pomysły gotowe do druku. Warto nosić ze sobą w torbie kilka diagramów (podobnie jak obrazków, na których należy łączyć kropki, by powstał kształt, czy też wykreślanek, labiryntów itd.), gdy przyjdzie ci czekać z dzieckiem w kolejce lub u lekarza. Wskaż maluchowi ten genialny i oryginalny sposób spędzania wolnego czasu. Niech uczy się cierpliwości, koncentracji, umiejętności logicznego myślenia i analizy.

OZNACZ TEREN

Pamiętasz świąteczną reklamę serwisu Allegro, w której starszy pan uczy się angielskiego i oblepia karteczkami ze słówkami całe mieszkanie? Wyciskała łzy ze wzruszenia! Jednak poza emocjami daje przekaz, że języka obcego można uczyć się w każdym wieku, w dodatku korzystając z banalnej techniki. Zaproponuj dziecku, by używało samoprzylepnych kartek w waszym domu. Jeśli musi zapamiętasz po niderlandzku rozdział o sprzętach kuchennych – wpuść je do kuchni. Gdy ma zapamiętać kolory – pozwól mu na dowolność. Ma być na wesoło, głośno i angażująco! Pod przykrywką psot twój potomek systematycznie, w swoim rytmie i bezwiednie będzie przyswajał nową leksykę. Istnieje duża szansa, że i tobie wpadną do głowy nowe wyrażenia, zwroty czy słówka. Bo jak tu nie zapamiętać koelkast, jeśli do lodówki zaglądasz trzydzieści razy dziennie?

 

Nie każde dziecko lubi się uczyć, ale każde lubi się bawić. Rolą rodzica jest dostarczanie maluchowi takich metod edukacyjnych, które nie przyprawiają o zawrót głowy, ale wywołują pozytywne skojarzenia. I wtedy właśnie cyk myk… i nauka wchodzi w mig!

 

Sylwia Znyk

Gazetka 164 – wrzesień 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: