SKRADZIONE DZIECIŃSTWO

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 164 wrzesień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach dzieciństwo kradnie telewizja, internet, tablet, smartfon, komputer… Tymczasem, jak wynika z tegorocznego światowego raportu na temat dzieciństwa w różnych częściach świata, rzeczywistość nie jest aż tak zmodernizowana – przeważająca większość dzieci na świecie boryka się z podstawowymi zagrożeniami: głodem oraz problemami związanymi ze zdrowiem, spokojem i dostępem do edukacji. Aż jedno dziecko na czworo zostaje okradzione z dzieciństwa. Przyczyn jest wiele – od ekonomicznych przez kulturowe po militarne. Skradzionego czasu nic milionom dzieci nie zwróci. Niektórym prócz beztroskich lat dziecięcych zabierane są także godne perspektywy na przyszłość, a w najgorszych przypadkach – nawet życie.

DWA BIEGUNY: NORWEGIA I NIGERIA

Organizacja Save The Children została założona prawie sto lat temu i od tego czasu prowadzi działalność humanitarną, pomagając najmłodszym w poprawie ich warunków życia. W tym roku fundacja opracowała globalny raport prezentujący jakość życia dzieci w 172 krajach świata oraz problemy, z jakimi najmłodsi w różnych zakątkach globu muszą się borykać na co dzień.

W raporcie zaprezentowano ranking państw najbardziej przyjaznych dzieciom. Na jego początku uplasowały się kolejno Norwegia, Słowenia, Finlandia, Holandia, Szwecja, Portugalia, Irlandia, Islandia, Włochy oraz na dziesiątym miejscu ex aequo Belgia, Cypr, Niemcy i Korea Południowa. Końcówkę rankingu stanowią kraje, w których dzieci mają się najgorzej. Od końca możemy wymienić takie państwa, jak Nigeria, Angola, Mali, Republika Środkowoafrykańska, Somalia, Czad, Sudan Południowy, Burkina Faso, Sierra Leone, Gwinea. Polska znajduje się na dość wysokim 26. miejscu rankingu.

Najlepiej dzieci mają się w krajach wysoko rozwiniętych, a najgorzej w afrykańskich, południowoazjatyckich i w Ameryce Łacińskiej. W tych pierwszych docenia się zdobycze cywilizacyjne, a także kulturowe i społeczne. Na przykład w Korei Południowej, Holandii, Niemczech i Austrii przyciąga poziom edukacji. W Meksyku i w Luksemburgu – przyjazne nastawienie do dzieci i rodzin. W Finlandii system opieki zdrowotnej zbliżony jest do doskonałego. W Singapurze i na Tajwanie liczy się wysokie bezpieczeństwo dzieci, w RPA i Australii – niezliczone rozrywki dla milusińskich. W Belgii docenia się dostępność opieki nad dziećmi i poziom edukacji. W zajmującej pierwsze miejsce rankingu Norwegii liczy się także dostępność do placówek i instytucji, które pomagają w opiece nad najmłodszymi. W Izraelu zadowolenie budzą warunki życia, jakie zapewnia państwo rodzinom z dziećmi. W Polsce docenia się niskie koszty opieki nad dziećmi, w tym darmową edukację oraz jej wysoki poziom.

To, co znajduje się po drugiej stronie dobrobytu, sprawia, że oczy otwierają się ze zdumienia, a usta milkną w pół słowa. Nie ma to nic wspólnego z godnym życiem. Nigeria jest czubkiem góry lodowej, a w państwach ocenionych w raporcie trochę powyżej jej poziomu panuje niewiele mniej bezprawia, wyzysku i biedy w stosunku do dzieci.

JEDNO NA CZWORO

Co najmniej jedna czwarta dziecięcej populacji traci dzieciństwo zbyt wcześnie. To co najmniej 700 mln dzieci, które z powodu biedy, chorób, wojen, przemocy, przedwczesnych małżeństw i ciąż, edukacyjnego wykluczenia i ciężkiej pracy nie mogą cieszyć się beztroską dzieciństwa. Ten bezpieczny czas dorastania, nauki i zabawy w ich przypadku jest znacznie ograniczony, a zdarza się, że w ogóle nie występuje. Opieka? Miłość? Ochrona? Bez nich nie ma mowy o dobrym dzieciństwie, w którym olbrzymią rolę odgrywa rozwój fizyczny, emocjonalny i intelektualny. Nawet jeśli rodziny kochają nad życie swoje najmłodsze pociechy, to często bez pomocy państwa i organizacji humanitarnych nie są w stanie zapewnić im godnego życia.

Prawie każdy z głównych czynników przedwczesnego dorastania dotyczy kilkuset milionów dzieci…

- 156 mln dzieci poniżej 5. r.ż. ma zakłócony rozwój fizyczny, a często także intelektualny, z powodu niedożywienia. Pięciolatki wyglądające lub ważące tyle, co półroczne dzieci, są normą w krajach cierpiących z powodu głodu. Najwięcej niedożywionych maluchów znajduje się w Indiach (ponad 48 mln), Pakistanie i Nigerii (ponad 10 mln), Indonezji (ponad 8 mln), Chinach (ponad 7 mln), Etiopii, Republice Konga i w Bangladeszu (ponad 5 mln), na Filipinach i w Tanzanii (ponad 3 mln). Istnieją państwa, w których dzieci niedożywionych jest procentowo więcej, ale ze względu na liczbę ludności w wymienionych krajach niedożywienie zbiera miliony ofiar.

- 6–8 mln dzieci umiera rocznie z przyczyn, których można by uniknąć przy odpowiednim wsparciu finansowym i medycznym. Najczęstszymi powodami są warunki sanitarne, niezdatna do picia woda, a także nieodpowiednia dieta. Wiele dzieci umiera z powodu powikłań przy i po porodzie, a także z powodu malarii, zapalenia płuc, biegunki, wad wrodzonych i in. Codziennie dzieci umierają też z powodu głodu. Dokładną liczbę umierających z wyżej wymienionych przyczyn ciężko ustalić, być może jest ona o wiele wyższa niż ta szacunkowa.

- 168 mln dzieci musi ciężko pracować, z czego aż połowa w ryzykownych dla życia i zdrowia warunkach. Niegdyś Chiny kojarzyły nam się z wyzyskiem robotniczym najmłodszych. Dzisiaj ten problem jest powszechny także wśród krajów rozwijających się. Dzieci pracują najczęściej w fabrykach tekstyliów, zakładach tkackich, cegielniach, kopalniach, kamieniołomach, na budowach, w oczyszczalniach ścieków, na wodach głębinowych czy też przy zbiorach upraw, np. bawełny. W krajach Trzeciego Świata ogarniętych konfliktami zbrojnymi młodocianych wciela się do wojska. Dzieci powszechnie wykorzystywane są też przy pracach w domu – przy opiece nad rodzeństwem, gotowaniu i sprzątaniu, ale też przy pracy w gospodarstwie rolnym lub prowadzeniu hodowli. Państwa będące w czołówce krajów wyzyskujących dzieci to Kamerun, Somalia, Gwinea Bissau, Benin, Mali.

- 28 mln dzieci zostaje pozbawionych domów wskutek konfliktów zbrojnych, politycznych, wewnętrznych. W tej liczbie mieści się aż 11 mln dzieci-uchodźców ubiegających się o azyl oraz 17 mln dzieci przesiedlonych w granicach swojego państwa. Największy problem dotyczy Syrii, gdzie aż 12 mln ludności zmuszonych zostało do zmiany miejsca zamieszkania, z czego większość żyje w obozach przejściowych dla uchodźców. W Sudanie Południowym i Somalii problemem przesiedlenia dotkniętych jest ponad 2 mln mieszkańców, w Republice Środkowoafrykańskiej ponad milion; pozostałe kraje z pierwszej dziesiątki w tej grupie to Kolumbia, Afganistan, Irak, Jemen, Sudan i Erytrea.

- 40 mln dziewczyn i dziewczynek zostaje wydanych za mąż lub przebywa w związkach wiążących się ze współżyciem seksualnym. 15 mln bierze ślub, nie kończąc 18. r.ż., aż 4 mln robi to przed 15. r.ż. Największą skalę problemu możemy odnotować w Południowej Azji i Afryce Subsaharyjskiej. Mali, Sudan Południowy, Bangladesz, Republika Środkowoafrykańska, Niger, Wietnam i Filipiny to tylko niektóre z krajów, w których małe dziewczynki zmuszane są do małżeństw. W Republice Środkowoafrykańskiej, na Madagaskarze, w Hondurasie, w Laosie, Nepalu i na Kubie do małżeństw zmusza się również chłopców, którzy nie ukończyli 18 lat.

- 17 mln dziewczyn i dziewczynek co roku rodzi dzieci. 16 mln to dziewczyny w wieku od 15 do 19 lat. Około miliona stanowią dziewczynki poniżej 15. r.ż. Ponad połowa porodów wśród nieletnich na całym świecie odbywa się tylko w siedmiu krajach: Bangladeszu, Brazylii, Republice Konga, Etiopii, Indiach, Nigerii i w Stanach Zjednoczonych.

- 263 mln dzieci nie mają w swym życiu możliwości podjęcia lub kontynuowania edukacji. Najczęściej wykluczane są dziewczynki, dzieci niepełnosprawne, mali mieszkańcy slumsów lub domostw oddalonych od szkół, ofiary wojen i konfliktów zbrojnych. Największy problem w dostępie do edukacji występuje w Czadzie, Somalii, Nigrze, Dżibuti, Erytrei, Sudanie Południowym.

- Co roku 75 tys. dzieci i młodzieży poniżej 20. r.ż. zostaje zamordowanych. Wśród państw, w których się to zdarza, królują te z Ameryki Łacińskiej i Południowej: Honduras, Wenezuela, Salwador, Kolumbia, Brazylia, Gwatemala, Trynidad i Tobago, Dominikana, Panama oraz Belize. Jeżeli dodalibyśmy do tej listy dzieci doświadczające przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej, to wynik można by podać w dziesiątkach lub nawet setkach milionów… Takiej liczby jednak nie da się ustalić ze względu na ogromną skalę oraz brak środków, aby zebrać potrzebne dane. Powodem oczywiście jest również zamiatanie problemu przemocy względem dzieci pod dywan.

PODARUNEK PRZYSZŁOŚCI

Jak się okazuje, wcale nie tak abstrakcyjnym wyzwaniem byłoby ograniczenie powodów, przez które dzieci cierpią. Na prezent w postaci szczęśliwego dzieciństwa dla milionów stać rządy niektórych państw już dziś, ale często nie idzie to w parze z interesem gospodarczym. Tymczasem priorytetem powinno być odpowiednie żywienie dzieci, dbanie o ich zdrowie i życie. Kolejnym celem powinna być wszechstronna edukacja przyszłych pokoleń od samego początku, trwała i ciągła bez względu na sytuację panującą w państwie. Ustawodawstwa poszczególnych krajów powinny obejmować powszechną równość dzieci, ich bezpieczeństwo oraz prawo do stanowienia o sobie w zakresie seksualności, małżeństwa, potomstwa. Kolejny ważny punkt – prawo powinno regulować przemoc względem nieletnich, a także ich wykorzystywanie do celów zarobkowych. Oczywiście, żeby te wszystkie czynniki działały, należałoby wspierać finansowo rodziny – stworzyć infrastrukturę przyjazną rodzinom oraz zapewnić im stabilizację i bezpieczeństwo na wielu poziomach życia.

 

Ewelina Wolna-Olczak

 

Raport organizacji Save The Children można pobrać ze strony: www.savethechildren.org.

 

Gazetka 164 – wrzesień 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: