DWA WETA PREZYDENTA

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 164 wrzesień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

W lipcu cała Polska żyła projektami reform sądownictwa. Sprawa odbiła się echem także za granicą – sędziowie, prawnicy i politycy z innych krajów Unii Europejskiej, a nawet ze Stanów Zjednoczonych, wyrażali zaniepokojenie propozycjami zmian w tym zakresie.

PROJEKTY REFORM

Projekty ustaw o Sądzie Najwyższym (SN) i o ustroju sądów powszechnych oraz nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS) pojawiły się w Sejmie 12 lipca późnym wieczorem, bez wcześniejszych zapowiedzi. Pomysł o zmianach w sądownictwie przybrał formę projektu poselskiego, który nie wymaga konsultacji społecznych.

Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa wygaszałaby kadencję 15 sędziów wchodzących obecnie w skład KRS – mimo że jej długość jest zapisana w Konstytucji. Ich następców wybierałaby sejmowa większość, a nie, jak obecnie, samorząd sędziowski. Ogromną władzę uzyskałby minister Zbigniew Ziobro. Jako prokurator generalny miałby nadzór nad prokuratorami, jako minister sprawiedliwości mianowałby prezesów sądów powszechnych (a ci decydują, którzy sędziowie prowadzą konkretne sprawy). Wreszcie – decydowałby o tym, którzy sędziowie SN zostaną na swoich stanowiskach.

W myśl ustawy o Sądzie Najwyższym jego obecny skład przeszedłby w stan spoczynku. O tym, kto zachowałby stanowisko, zadecydowałby minister Zbigniew Ziobro. W kompetencji SN leżą kluczowe dla funkcjonowania ustroju demokratycznego kwestie: rozpoznawanie protestów wyborczych, stwierdzanie ważności wyborów prezydenckich oraz do Sejmu i Senatu. SN stwierdza też ważność referendum ogólnokrajowego i referendum ws. Konstytucji RP oraz sprawuje nadzór nad orzecznictwem sądów powszechnych i wojskowych.

Ustawa o ustroju sądów powszechnych daje z kolei ministrowi sprawiedliwości prawo do powoływania i odwoływania prezesów sądów.

PROTESTY OBYWATELI

Zdecydowana większość ekspertów określała projekty jako zamach na niezależność sędziów, ale zwracała też uwagę na niekonstytucyjność części zapisów. W całej Polsce (ale też i za granicą) przez tydzień odbywały się protesty obywateli. Demonstranci przychodzili przed siedziby sądów ze zniczami i tworzyli tzw. „łańcuchy światła”. Przed Pałacem Prezydenckim manifestowało kilkadziesiąt tysięcy osób, domagając się od prezydenta zawetowania wszystkich trzech ustaw.

WETA PREZYDENTA

21 lipca prezydent Andrzej Duda zdecydował, że zawetuje dwie ustawy – o Sądzie Najwyższym oraz o Krajowej Radzie Sądownictwa. Opozycja uznała to za spory sukces. Natomiast 22 lipca prezydent podpisał zmiany w ustawie o sądach powszechnych.

Uzasadniając zawetowanie ustaw, prezydent powiedział, że w polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym ani nie decydował „w przemożnym stopniu” o tym, kto może być sędzią SN. – Zdecydowałem, że zwrócę z powrotem Sejmowi, czyli zawetuję, ustawę o Sądzie Najwyższym, jak również o KRS, albowiem Sejm doprowadził do tego, że są one ze sobą powiązane – oświadczył prezydent. Dodał, że jest zwolennikiem reformy sądownictwa, ale czuje, że „reforma w tej postaci nie zwiększy poczucia sprawiedliwości i bezpieczeństwa”. Zapowiedział też przygotowanie projektów ustaw o SN i KRS w ciągu dwóch miesięcy.

Prezydent podpisał jednak ustawę o ustroju sądów powszechnych. Gdy wejdzie ona w życie, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przez sześć miesięcy będzie mógł odwoływać bez żadnych ograniczeń prezesów i wiceprezesów, a ich następcy dostaną sześć miesięcy na wymianę sędziów funkcyjnych. Minister będzie powoływał nowych prezesów wszystkich sądów powszechnych bez zasięgania opinii zgromadzeń sędziów poszczególnych sądów. Dziś zgromadzenia mogą wydać opinię negatywną. Wtedy, aby kandydatura przeszła, potrzebna jest pozytywna opinia KRS. Projekt znosi ten model. Szeroko określa również sytuacje, w których minister będzie mógł odwołać prezesa sądu. Opinia KRS będzie tu dla ministra wiążąca jedynie wtedy, jeśli zostanie podjęta większością dwóch trzecich głosów.

OPINIE

Weta prezydenta były ogromnym zaskoczeniem dla Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Jarosław Kaczyński stwierdził w Telewizji Trwam, że „to był poważny błąd”. Premier Beata Szydło w orędziu wygłoszonym w tym samym czasie, co orędzie Andrzeja Dudy, powiedziała, że „weto prezydenta spowolniło pracę nad reformą”, ale rząd „nie cofnie się”. Natomiast przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podziękował prezydentowi za podjęcie takiej decyzji.

Media krajowe i zagraniczne oceniły, że decyzja Andrzeja Dudy była „zaskakującym ciosem dla PiS”, ponieważ do tej pory prezydent był postrzegany jako sojusznik tej partii i postać bliska Jarosławowi Kaczyńskiemu, który samodzielnie wybrał go na kandydata na prezydenta. Jednak część komentatorów jest sceptyczna i zastanawia się, czy reformy nie powrócą wkrótce po kosmetycznych poprawkach.

REAKCJA KOMISJI EUROPEJSKIEJ

Tak jak zapowiadał wiceprzewodniczący Frans Timmermans, Komisja Europejska od razu po opublikowaniu polskiej ustawy o sądach powszechnych w Dzienniku Ustaw 29 lipca 2017 r. rozpoczęła pierwszy etap tzw. procedury dyscyplinującej, czyli oficjalne wezwanie polskiego rządu do wycofania ustawy. Podstawą prawną tzw. procedury dyscyplinującej jest art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który dotyczy złamania zobowiązań traktatowych. Procedura stosowana jest wobec krajów, które złamią obowiązujące prawo europejskie, i może doprowadzić do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Oceniając ustawę o sądach powszechnych, Komisja przedstawiła dwa argumenty: dyskryminacji ze względu na płeć, a także o zagrożeniu niezawisłości sądów, które może wpłynąć na zastosowanie prawa europejskiego (art. 19.1 Traktatu UE) oraz prawo do uczciwego procesu (art. 47 Karty Praw Podstawowych UE.).

Oprócz procedury dyscyplinującej w sprawie ustaw sądowych toczy się też procedura kontroli praworządności. Polski rząd otrzymał miesiąc, by odpowiedzieć na trzecią rekomendację. Jeśli tego nie zrobi w sposób satysfakcjonujący Komisję, uruchomi ona procedurę art. 7, która może doprowadzić do zawieszenia prawa głosu Polski we wspólnocie.

 

Redakcja

Gazetka 164 – wrzesień 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: