JAK POWSTAJE IKONA

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 164 wrzesień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Tradycja wykonywania ikon na drewnie sięga początków chrześcijaństwa. Pierwsi chrześcijanie zaś korzystali z technik, które stosowali już starożytni Grecy czy Egipcjanie.

Ikona jest przedmiotem sztuki, który powinien przetrwać jak najdłużej, w związku z czym technika wykonywania tego specjalnego obrazu jest czasochłonna i wymaga cierpliwości. Efekty pracy mogą być olśniewające. Dość wspomnieć, że najstarsze zachowane na świecie ikony wykonano około VI–VII w., czyli dziś mają po około 1400 lat – i wyglądają świetnie. Jakich zatem materiałów trzeba użyć, aby dzieło sztuki przetrwało tysiąc lat?

Przede wszystkim potrzebne jest dobre podobrazie. Pod ikonę wykonuje się je z drewna, które wcześniej musi zostać „wysezonowane”: jest ono specjalnie suszone, pozbawiane żywicy i wilgoci – po to, aby jak najmniej pękało w późniejszym czasie. Najlepsze jest drewno, które nie ma sęków i nie obfituje w żywiczne soki. W Europie Środkowo-Wschodniej często używano do tego celu drewna lipowego lub z drzew owocowych. Dobrze przycięta deska jest pokrywana specjalnym gruntem sporządzanym z kredy i kleju ze skór lub kości zwierzęcych. Należy położyć minimum 12 warstw ciepłej mieszanki, a później dobrze wyszlifować powierzchnię.

Na gotową deskę nanosi się szkic ikony, utrwalany za pomocą pigmentu lub lekkich wyżłobień w gruncie. Tutaj zaczyna się proces malowania – który trwa kilka dni do kilku tygodni. Technika stosowana do malowania ikony nazywa się temperą jajową, ponieważ aby sporządzić farbę, artysta miesza kolorowy proszek (tzw. pigment) ze świeżym żółtkiem z jajka kurzego oraz wodą (lub białym winem albo octem – w zależności od preferencji). Każdy odcień przygotowywany jest tuż przed nałożeniem na ikonę, toteż ikonopis przygotowuje tylko tyle farby, ile zużyje w danym momencie.

Istnieje bardzo wiele technik malowania ikony – ich wspólną cechą jest to, że maluje się bardzo cieniutkimi warstwami, z których każda musi dobrze wyschnąć, aby móc po niej dalej malować. Każda ikona składa się z niezliczonej ilości cienkich warstw farby, nakładanych jedna na drugą – to właśnie dlatego pisanie ikony zajmuje tak dużo czasu. Na schnięcie farby wpływają czynniki zewnętrzne, takie jak obecność słońca czy wilgotność powietrza w pomieszczeniu pracowni. Procesu malowania nie da się przyspieszyć – suszenie ikony suszarką do włosów lub na kaloryferze nie wchodzi w grę, ponieważ powierzchnia ikony może zacząć pękać.

W malowaniu temperą używa się pędzli z naturalnego włosia pochodzącego od wiewiórki, sobola lub kuny. Pędzle mogą być bardzo duże, średnie lub zupełnie malutkie – zaledwie po kilka włosków do malowania najcieńszych kreseczek.

Osobnym elementem tworzenia ikony są złocenia. Najstarsza technika złoceń opiera się na użyciu blachy ze złota (często rozbijano na kowadle złote monety w cienkie płatki) oraz tzw. pulmentu, czyli drobniutko zmielonej glinki, którą pokrywa się złoconą powierzchnię, aby do niej przytwierdzić płatek złota. Żeby płatek przykleił się do glinki, trzeba ją zwilżyć mocnym alkoholem, np. wódką. Aby złoto na ikonie ładnie połyskiwało, poleruje się je kawałkiem agatu. Najdokładniej polerowane powierzchnie na ikonach potrafią pełnić tę samą funkcję, co lustro – można w nich zobaczyć własne odbicie!

Kiedy już ikona jest namalowana i pozłocona, przychodzi czas na jej zabezpieczenie. Powierzchnie – zarówno złota, jak i tempery – są tak delikatne, że można zadrapać je paznokciem. Jak to możliwe więc, że najstarsze ikony mają po tysiąc lat i więcej? Otóż przede wszystkim ikona musi długo wysychać – proces utwardzania się farby temperowej może trwać nawet pięć lat. Niemniej po tym czasie staje się ona odporna na wilgoć.

Płatki złota były kiedyś tak grube, że nie trzeba było ich niczym zabezpieczać. W dzisiejszych czasach z kolei są one tak cienkie, że nie jest możliwe nakładanie złota bez specjalnych narzędzi. Zaraz po pozłoceniu należy zabezpieczyć złocenia werniksem – mieszanką olejów i środków na bazie żywicy, które są przezroczyste, ale pokrywają złoto ochronną, twardą warstwą – jak lakier. Powierzchnię malowidła również werniksujemy. Tradycyjnie używano do tego tzw. olify – przygotowywanej na bazie długo gotowanego piwa, olejów i wielu innych składników. Ikony z XIX w. często wyglądają gorzej niż ich starsze siostry, ponieważ 150–200 lat temu chętnie eksperymentowano z nowymi typami werniksów, które starzały się znacznie szybciej niż niezabezpieczona ikona. Dlatego część ikon pożółkła, tracąc swoje pierwotne, żywe, intensywne barwy. W dzisiejszych czasach technika wykonywania ikon nie zmieniła się – używane są te same techniki i materiały, z których tylko niektóre zostały zastąpione przez nowsze odkrycia i wynalazki. Używa się czasem farb, klejów i werniksów na bazie akrylu – stosunkowo nowego wynalazku.

Techniki ikonowej można uczyć się na specjalnych warsztatach, na których możliwe jest wykonanie własnoręczne prawdziwej ikony. Cierpliwość i chęć nauki owocują niepowtarzalnym dziełem, które można zawiesić na ścianie w domu lub podarować najbliższym na ważną okazję.

Nowe warsztaty dla początkujących rozpoczynają się w Brukseli w połowie września tego roku.

Wszystkie informacje na stronie: http://sztukaikony.weebly.com/warsztaty-w-brukseli.html

 

Katarzyna Martynuska

 

Gazetka 164 – wrzesień 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: