Wybory parlamentarne w Niemczech

PDFDrukujEmail

Różne - Nr 165 październik 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

W niedzielę 24 września odbyły się wybory do niemieckiego Bundestagu. Zgodnie z oczekiwaniami, wygrał je blok partii chadeckich CDU/CSU Angeli Merkel, choć utracił część głosów. SPD uzyskała najgorszy wynik w swojej historii i przechodzi do opozycji. Radykalna antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) została trzecią siłą w parlamencie.

Według wstępnych danych z dnia wyborów, CDU/CSU zdobyły 33,0 proc., a SPD 20,5 proc. głosów. Dla socjaldemokratów jest to najgorszy wynik w ich powojennej historii. Dla porównania, w 2013 r. na CDU/CSU głosowało 41,5 proc., a na SPD 25,7 proc.

Merkel przyznała, że co prawda miała nadzieję na lepszy wynik, cieszy się jednak, że jej partiom udało się zrealizować strategiczny cel. Zwróciła uwagę, że dobiegająca końca kadencja była „bardzo wymagająca”. „Dlatego cieszę się, że osiągnęliśmy strategiczne cele naszej kampanii wyborczej. Jesteśmy największą siłą, mamy misję tworzenia rządu, przeciwko nam nie może powstać żaden inny rząd” – oświadczyła Merkel.

Szef SPD i kandydat na kanclerza Martin Schulz powiedział, że wynik socjaldemokratów jest „dramatyczny”. Wykluczył kontynuację „wielkiej koalicji”, czyli sojusz dwóch największych ugrupowań CDU/CSU i SPD, który rządzi od 2013 r. 61-letni były szef Parlamentu Europejskiego zachowa prawdopodobnie przewodnictwo partii.

Wobec decyzji SPD o przejściu do opozycji jedyną możliwością utworzenia rządu jest koalicja CDU/CSU z Wolną Partią Demokratyczną (FDP) i Zielonymi. Liberałowie z FDP zdobyli 10,7 proc., a Zieloni 8,9 proc. Z wyliczeń ARD wynika, że taka koalicja miałaby wygodną większość 375 miejsc w liczącym 631 miejsc Bundestagu.

Eksperci zgodni są co do tego, że rozmowy koalicyjne nie będą łatwe. Szczególnie między bawarską CSU a Zielonymi istnieją poważne różnice w podejściu do imigracji, bezpieczeństwa i polityki energetycznej.

Prawdziwym trzęsieniem ziemi dla niemieckiego systemu politycznego jest wejście do Bundestagu, po raz pierwszy od II wojny światowej skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), która zdobyła 12,6 proc.

Istniejąca zaledwie od czterech lat narodowo-konserwatywna partia domaga się zamknięcia granic dla migrantów, usunięcia politycznego islamu z przestrzeni publicznej i zaostrzenia prawa karnego.

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: