BURNOUT. JAK NIE PODDAĆ SIĘ WYPALENIU

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 165 październik 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Zanim wprowadzono termin burnout oraz przeprowadzono pierwsze badania naukowe, w języku potocznym używano określenia wypalenie. Mówiono tak o sportowcach, którzy nie osiągnęli zadowalającego wyniku na zawodach pomimo intensywnych ćwiczeń. A samo wyrażenie pojawiło się po raz pierwszy prawdopodobnie w opowiadaniu Grahama Greene „A Burnt-Out Case”, w którym zmęczony pracą architekt wyjeżdża do Afryki.

SYNDROM WYPALENIA

Burnout to syndrom wypalenia zawodowego. Jest odpowiedzią organizmu na permanentny stres związany z pracą, szczególnie w zawodach, w których stałym elementem jest kontakt z ludźmi. Najbardziej narażeni są więc przedstawiciele takich profesji, jak pielęgniarki, lekarze, nauczyciele, psychologowie, pedagodzy, terapeuci, prawnicy, pracownicy socjalni, kuratorzy sądowi, księża i osoby zajmujące się szeroko rozumianą pomocą drugiemu człowiekowi. Syndrom wypalenia może się rozwinąć również poza terenem pracy zawodowej, gdyż jest oparty na zasadzie emocjonalnego lub fizycznego wspierania osoby potrzebującej pomocy. Dlatego obecnie nazwę tę stosuje się również, mówiąc o wypaleniu rodzicielskim, małżeńskim czy opiekuńczym. Dotyka ono wielu rodziców, i to nie tylko rodziców dzieci z niepełnosprawnością, choć w tej grupie jest częstszym zjawiskiem. Dotyka par małżeńskich, w których jedno z małżonków opiekuje się drugim, często przewlekle chorym. Dotyka opiekunów i dzieci sprawujących opiekę nad starszymi lub chorymi rodzicami. Nie oszczędza także dzieci czy młodzieży.

TRZY SKŁADNIKI WYPALENIA

Najbardziej widocznym przejawem wypalenia zawodowego (bo to ono jest najlepiej opisane, ale w ogólnych założeniach wszystkie rodzaje mają wspólna bazę) jest odczucie emocjonalnego wyczerpania. Poczucie zniechęcenia do pracy i coraz większego braku zainteresowania sprawami zawodowymi widoczne jest, gdy nie mamy chęci iść do pracy, zostalibyśmy w domu, przedłużylibyśmy w nieskończoność urlop czy wakacje. Gdy już jesteśmy w pracy, to spoglądamy cały czas na zegarek, odliczając godziny dzielące nas od wyjścia do domu. Nasza aktywność maleje, na czym cierpi i efektywność. Dodatkowo, jesteśmy coraz częściej podenerwowani, drażliwi, nieuprzejmi. Poza tym narzekamy na bóle głowy, ciągłe zmęczenie. Coraz częściej pojawia się bezsenność, przeziębienia czy problemy z żołądkiem.

Czy zdarzyło nam się być potraktowanym przez lekarza, nauczyciela, terapeutę czy pracownika urzędu jak intruz zawracający głowę nieistotnymi sprawami? I czuliśmy, że nikt nie przejął się naszym problemem (a może w ogóle w niego nie uwierzył), i zostaliśmy szybko odesłani, usłyszawszy zwyczajowe formułki o zajęciu się sprawą? Jeśli tak, to mogliśmy trafić na osobę wypaloną zawodowo. Takie postępowanie z innymi wiąże się z kolejnym składnikiem syndromu – fachowo zwanym depersonalizacją, czyli odczłowieczeniem lub uprzedmiotowieniem. Chodzi o to, że innych traktuje się z dystansem i obojętnością dochodzącą do cynizmu. Skraca się czas kontaktu, odnosząc się do innych powierzchownie i bardzo formalnie. I to drugą osobę obwinia się za ewentualnie niepowodzenia w pracy. Choć takie zachowanie może dziwić, to jest to efekt obrony organizmu czyniony po to, aby zminimalizować emocjonalne straty związane z kontaktem z drugim człowiekiem.

Osoba wypalona zawodowo negatywnie ocenia swoją przydatność i kompetencje. Jest niezadowolona z osiągnięć w pracy, choć to właśnie mniejsze zaangażowanie w pracę skutkuje zachwianiem efektywności. Traci wiarę we własne możliwości i umiejętność sprostania wymogom szefa, więc albo atakuje innych – najczęściej słownie, albo ucieka w chorobę. Stąd bierze się przekonanie o tym, że nie jest się osobą kompetentną, że brakuje odpowiednich umiejętności i wiedzy, żeby wykonywać pracę. Nasuwają się wnioski o rezygnacji z zatrudnienia, a każda myśl o kolejnym dniu roboczym potęguje stres i zniechęcenie.

SYMPTOMY

Wypalenie zawodowe czy rodzicielskie nie pojawia się nagle. To proces, który narasta. Nie jest też czymś, co musi się zdarzyć. Poprzedzają go symptomy, które można zaobserwować i zacząć im przeciwdziałać, zanim spotęgują się i przejdą w chorobę. Częstą reakcją na niedopasowanie do sytuacji są powtarzające się dolegliwości zdrowotne: bóle głowy, żołądka, zakłócenia snu, osłabienie. Do tego dochodzi zmienność nastrojów, przygnębienie, spadek poczucia własnej wartości i sprawczości. Wkrada się pesymizm. Pojawiają się ataki płaczu. Powoli zmienia się stosunek do pracy – nasilają się konflikty lub też wzrasta obojętność, powtarzają się nieobecności w pracy, także spowodowane wypadkami w miejscu pracy. Początkowy duży entuzjazm i zaangażowanie w pracę czy rodzinę, poświęcanie im czasu i sił zamieniają się we frustrację, emocjonalne wyczerpanie, ciągłą irytację. Brakuje motywacji do wykonywania swych zajęć, a dana osoba czuje się niezaradna, więc i niepotrzebna. Nic w tym dziwnego – w profesjach opartych na pomaganiu innym oraz w rodzinie są silne napięcia emocjonalne, doświadczane stale, co powoduje równie silną odpowiedź organizmu.

KOGO DOTYCZY WYPALENIE?

Choć syndrom wypalenia zawodowego czy rodzicielskiego może przytrafić się każdemu, są jednak osoby bardziej narażone na „zachorowanie”. Z jednej strony są to osoby niepewne siebie, bierne, niewierzące w swoje umiejętności, które unikają trudnych sytuacji. Z drugiej strony także perfekcjoniści, którzy stawiają sobie wysokie wymagania lub traktują zawód czy rodzicielstwo jako misję, której należy wszystko poświęcić. Burnout częściej dotyka ludzi pracujących w zawodach, które oparte są na zasadzie udzielania i otrzymywania pomocy, w których trzeba emocjonalnie angażować się w sprawy innych ludzi. Osoba pomagająca oprócz wysoko posuniętej empatii, umiejętności słuchania i tworzenia klimatu zaufania musi wykazać się efektywnością w rozwiązywaniu trudnych spraw. Dodatkowo osoby te stykają się niemalże codziennie z sytuacjami ciężkimi, dramatycznymi, z bólem, cierpieniem. Trudno zawsze zachować dystans emocjonalny. Przeżycia innych wpływają na pomagającego i obciążają jego psychikę. Trzeba wyjątkowo silnej i dojrzałej osobowości i sporego doświadczenia zawodowego, by poradzić sobie z dużą dawką emocji, a przy tym nie zachwiać własnych. Wypaleniu sprzyjają konflikty w pracy i rodzinie, wszelkiego rodzaju doświadczana przemoc (np. mobbing), nieporozumienia na linii pracownik – szef, wśród małżonków. Często do wypalenia dochodzi w sytuacjach, w których nie mamy wpływu na organizację swojej pracy, jest jej zbyt dużo oraz gdy nie jesteśmy wynagradzani ani oceniani adekwatnie do wysiłków i brakuje nam wsparcia innych osób.

RODZIC NA SKRAJU ZAŁAMANIA

Wypalenie nie dotyczy dziś tylko pracowników, ale także rodziców. Symptomy i przyczyny burnoutu rodzicielskiego są podobne do tych dotyczących wypalenia zawodowego, z tą różnicą, że wszystko dzieje się w domu pomiędzy członkami rodziny. Rodzice, tak jak pracownicy zawodowo zajmujący się pomocą innym, są codziennie konfrontowani z sytuacjami związanymi z emocjami, a do tego z dużą dawką stresu. Obecnie wymaga się od dorosłych, by byli zarówno świetnymi pracownikami, jak i rodzicami. Umieli zadbać nie tylko o zdrowie i edukację swych dzieci, ale też byli uważnymi, życzliwymi, dyspozycyjnymi, uczuciowymi przewodnikami w dorastaniu oraz potrafili odpowiednio reagować na wszystkie możliwe, w tym trudne, sytuacje (gniew, złość, zazdrość). Dodatkowo ich zadaniem jest dać dziecku możliwość spełnienia się w różnych rolach – np. poprzez odkrywanie i wspieranie jego zainteresowań.

Zewsząd płyną informacje, które pomagają w wychowaniu dzieci, ale też takie, które niepokoją. Psychologowie przekonują o tym, jak ważne są pierwsze miesiące i lata w wychowaniu dziecka, dietetycy – jak niezbędne jest zdrowe odżywianie, naukowcy przestrzegają przed używaniem plastikowych butelek z bisfenolem A. Współcześni rodzice bezustannie poddani są presji bycia najlepszym rodzicem. Ale często tracą wiarę w siebie, gdy z powodu różnorakich ról, które spełniają, i wielu trudności nie udaje im się być rodzicami idealnymi. Gdy rodzic poddany zostanie sytuacjom powtarzającego się stresu, nadmiarowi fizycznych i psychicznych wymagań, to wtedy łatwiej o nabycie syndromu wypalenia. Sprzyjają mu też problemy rodzinne i małżeńskie (np. rozbieżności w kwestii wychowania dzieci) czy rywalizacja między rodzeństwem.

Burnout atakować może podstępnie, ale symptomy są widoczne wcześniej – problemy ze snem, brak apetytu, obniżony nastrój, luki w pamięci. Spełnianie codziennych domowych obowiązków nie tylko nie przynosi radości, zadowolenia czy ulgi, a wręcz przeciwnie – traktowane jest jako powtarzalny przymus. Objawia się ciągłym zmęczeniem, nawet po dłuższym odpoczynku. Czuje się narastające niezadowolenie, tym bardziej że maleje efektywność. Wkrada się przygnębienie i irytacja, bezsilność i nuda. Myśli o porzuceniu wszystkiego i wyrwaniu się z codzienności są coraz częstsze.

RATUNEK DLA RODZICÓW

Emocjonalne koszty pełnego zaangażowania się w pracę, jak i w życie rodzinne przynoszą czasami efekt wypalenia. Taki rodzic ma wrażenie, że nie jest w stanie połączyć wymagań zawodowych z obowiązkami małżeńskimi i rodzinnymi. Czuje się winny i niezorganizowany, bo inni jakoś dają sobie ze wszystkim radę. A przecież opieka nad dzieckiem to praca całodobowa i całoroczna. Do stanu wypalenia może doprowadzić zarówno ciągłe zajmowanie się dzieckiem i lekceważenie własnych potrzeb, jak i nieobecność w życiu dziecka. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest znalezienie równowagi. Pomagają w tym przyjęte i przestrzegane konsekwentnie reguły i podział obowiązków, ale także wspólne spędzanie czasu – od posiłków po wakacyjne wyjazdy. Dobrze jest podzielić obowiązki domowe pomiędzy członków rodziny, zdobyć się na konstruktywną rozmowę ze współmałżonkiem, poprosić o pomoc z zewnątrz.

Burnout dotyczy nie tylko osoby, która z nim się zmaga, ale i rodziny, przyjaciół, współpracowników. Jest chorobą, więc można go leczyć. Nie ma jednak jednej terapii dobrej dla wszystkich – każdy przypadek musi być jednostkowo poddany obserwacji, gdyż różnorodne są powody wypalenia. Jedni są zbyt perfekcjonistycznie nastawieni do swoich obowiązków jako pracownika czy rodzica, inni – zbyt ulegli.

Zawodowy burnout dotyka w krajach rozwiniętych od 5 do 10 proc. pracowników. W Belgii jest takich osób ok. 19 tys. rocznie. Według danych Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy, 50 proc. nieobecności w pracy powodowanych jest przez stres. Z ogólnopolskiego badania Satysfakcji z Pracy 2016 wynika, że 24 proc. pracowników cierpi na wypalenie zawodowe. Belgijska Lique des Familles podaje, że 10 proc. rodzin dotkniętych jest wypaleniem rodzicielskim.

Sylwia Maj

Gazetka 165 – październik 2017

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: