EKOŚWIĘTA

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 167 grudzień 2017

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Święta tuż-tuż – już za chwilę zabłyśnie choinka, a stół ugnie się pod ciężarem smakołyków. Rozpakujemy prezenty i raz jeszcze wszyscy poczujemy się trochę jak dzieci. W ferworze przygotowań staramy się, by na pewno o nikim nie zapomnieć – prezent dla cioci Jadzi, babcia kiedyś wspominała o nowym mikserze, dzieciom też wypadałoby dać coś innego niż skarpety – ale czy pamiętamy tak naprawdę o wszystkich, którym należy się prezent? Nasza wspaniała Matka Ziemia również zasługuje w tym szczególnym czasie na pamięć, może warto zatem pomyśleć o tegorocznych świętach w stylu eko?

BABCIA WIE LEPIEJ!

Babcine sposoby są najlepsze na wszystko, także na świąteczny wystrój. Większość z was pewnie pamięta stare pudła z ozdobami skrzętnie ukrywane na stryszku. U nas w domu zawsze można w nich było znaleźć orzechy z przyklejoną nitką, czasem pomalowane na złoto farbkami, a czasem zwyczajnie owinięte w folię z czekolady. Babcia starannie przechowywała też rozmaite niesamowitości, które ona i jej koleżanki wyczarowywały ze słomy, krepiny i szyszek.

Jeśli chcecie, by wasz dom nabrał w tym roku wyjątkowych kolorów i charakteru, sięgnijcie po naturalne materiały, które świetnie nadają się do przygotowania ozdób na drzewko i do domu. Jeśli czasem brakuje wam inspiracji do takich twórczych zadań, warto zajrzeć do internetu, gdzie wprawne ręce domorosłych artystów demonstrują, w jaki sposób zmienić kilka patyków w malutką choinkę, którą można postawić na szafce lub stole. Ze wspomnianych już orzechów można stworzyć niezwykłe świąteczne dziwa – bombki, bałwanki, a nawet świeczniki. Czasem wystarczy kilka gałązek jedliny, trochę włosów anielskich i kilka szyszek, żeby stworzyć niezwykłą ozdobę, która będzie rzeczywiście pachniała lasem, a nie plastikiem i chińskim sklepem.

Wykonanie takich ozdób wymaga może nieco więcej czasu, ale daje też możliwość spędzenia go z dziećmi na robieniu czegoś innego niż przeskakiwanie z kanału na kanał. Za wykonanymi własnoręcznie ekoozdobami przemawia też ich cena – w sklepie musimy za nie słono zapłacić, a zrobione w domowym zaciszu kosztują nic albo prawie nic. Naturalne materiały znalezione w parku czy lesie gwarantują też, że nie wyrządzamy szkody środowisku naturalnemu. Nie ma plastiku, dymu, niepotrzebnych kursów samochodem – same plusy. Wyprodukowanie stroika z tworzyw sztucznych wiąże się z kilogramami odpadów i nie zawsze etycznymi warunkami zatrudnienia – większość ozdób pochodzi z Azji, a tam przy produkcji zatrudnia się bardzo często dzieci, które za swoją pracę nie otrzymują ani grosza. Brak podstawowych zasad bezpieczeństwa i długie nadgodziny przyczyniają się do wypadków i śmierci pracowników…

MODA

Jeśli nie przekonują was aspekty etyczne i ekologiczne, może przemówi do was głos znawców designu i szyku. Styl eko bardzo często łączy się z tak zwanym skandynawskim designem, który charakteryzuje się między innymi wykorzystaniem naturalnych materiałów (kamienia, drewna, gliny) oraz z minimalizmem i mieszaniem trendów. Widzimy zatem białe wnętrza z kilkoma kolorowymi akcentami, w którym tradycja miesza się z nowoczesnością.

Masz w salonie czarny albo biały lakierowany nowoczesny stolik? Połóż na nim własnoręcznie (albo i nie) wykonany stroik z patyków albo gałązek z przyczepionymi czerwonymi jabłuszkami lub pomalowanymi na złoto szyszkami, a twoi goście rozpłyną się z zachwytu. Masz w domu „gołą” ścianę i zero wolnego miejsca na postawienie choinki? Co powiesz na alternatywne drzewko? Możesz na przykład przykleić za pomocą specjalnej taśmy ozdobne kokardki tak, by stworzyły wzór choinki. Świetnie sprawdzają się też lampki, powycinane z kartonu i pokolorowane gwiazdki lub płatki śniegu. Takie drzewko jest fantastycznym rozwiązaniem dla osób z małym mieszkaniem bądź dla tych wszystkich, którym nie w smak wycinanie zielonych drzewek.

Oczywiście nie wszystkie ekoozdoby pasują do każdego wnętrza, trzeba też pamiętać, by nie przesadzić. Przesada w żadną stronę nie jest dobra – nie zarzucaj więc stołu, szafek i ścian tonami ozdobników. Wybierz na przykład jedno reprezentacyjne miejsce, które ze smakiem przystroisz – w ten sposób unikniesz niepotrzebnego przesytu. Ekoozdoby możesz oczywiście wykorzystywać przez cały rok, nie tylko od święta.

RECYKLING!

Ozdoby świąteczne z materiałów wielokrotnego użytku to jest to! Ze szklanych słoików można wyczarować wspaniałe lampiony i śnieżne kule. Z plastikowych butelek i kubeczków można zrobić bałwanki, śnieżynki i inne wspaniałości. Stare płyty CD można przeistoczyć w migające bombki albo magiczne lampiony. Papier też zawsze się przyda – w internecie znajdziecie wiele inspiracji; pełno tam filmów i instrukcji. Nawet najbardziej oporne artystycznie jednostki będą w stanie się wykazać.

Jeśli jednak nie masz ani czasu, ani ochoty na to, by w zaciszu domowego ogniska przypominać sobie lekcje z „pracy techniki”, to idealnym rozwiązaniem dla ciebie są second handy, SPIT i ciuchlandy. Większość sklepów tego rodzaju poszerza przed świętami swój asortyment – poza ubraniami można tam więc dostać tanie choinki (sztuczne), światełka, bombki, stajenki i inne cuda. Trzeba oczywiście poświęcić nieco czasu na „kopanie w koszu”, ale czasem warto. Wśród tych uszkodzonych świecidełek znajdziemy prawdziwe skarby, niektóre ciągle zapakowane. Lekko odświeżone cieszyć będą nasze oczy w tym szczególnym czasie.

Zakupy z drugiej ręki to też działanie na rzecz ochrony środowiska – po pierwsze omijasz etap produkcji, co eliminuje odpady i zanieczyszczenie powietrza, po drugie nie musisz towarów daleko przewozić ani tym bardziej sprowadzać z Chin jakimś kontenerowcem, który pluje olejem na egzotyczne rafy koralowe, a po trzecie takie używane rzeczy (nawet zapakowane) są duuużo tańsze. Same korzyści!

EKO NA TALERZU!

Chcesz zrobić ekoświęta? Nie zapominaj, by twój stół też o tym świadczył. Jak to zrobić – oto kilka prostych rad. Wybieraj lokalne produkty – nie tylko pomożesz rodzimej ekonomii, ale też zmniejszysz znacząco swój negatywny wpływ na środowisko. Kupując na ryneczku od chłopa (albo baby), masz pewność, że warzyw, owoców czy mięsa nie spryskano chemią, by dłużej leżały w cieple na sklepowej półce. Rolnicy, którzy sprzedają swoje towary bezpośrednio konsumentom, inkasują pieniądze bezpośrednio do swojej kieszeni, nie musisz zatem płacić zagranicznym koncernom, które wyprowadzają kasę na Bahamy. Pieniądze, które płacisz za buraki na barszcz, wracają do ciebie w innej formie, ponieważ zostają w krajowym obiegu. Kupujesz karpia? Staraj się, by pochodził z okolicy; czeskie i chińskie ryby, mimo że tańsze, nie są zdrowe. Jeśli chodzi o króla świątecznego stołu, pamiętaj też, by zwierzęta kupować już poćwiartowane – skrócisz im w ten sposób stres i cierpienie. Jeśli zależy ci na żywej rybie, zawsze staraj się jak najkrócej trzymać ją w wiadrze lub wannie.

Ale w ekostole nie chodzi jedynie o to, co podajesz w czasie świąt, ale też o to, co robisz z tym, czego nie dasz rady zjeść. Co roku Polacy marnują ok. 9 mld ton (tak, to nie żart) jedzenia, a w okresach świątecznych ilość ta alarmująco wzrasta, co świadczy o tym, że nie mamy pojęcia, jak bardzo szkodzimy tym sobie i środowisku. Kupujemy za dużo – wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a po tych kilku dniach wiele rzeczy ląduje w koszu. Nawet nie myślimy o tym, ile pieniędzy wówczas tracimy.

A może być inaczej, jeśli tylko będziemy trzymać się kilku zasad. Jeśli masz dużo cierpliwości i lubisz planować – rozpisz, co, kiedy i dla ilu osób podasz, a następnie kup odmierzone ilości. Unikniesz w ten sposób tony resztek. Jeśli o resztkach mowa, wiele z nich możesz ponownie wykorzystać w kuchni – z resztek pieczonego mięsa zrób pasztet, dodaj je do makaronowej zapiekanki, sosu czy sałatki. Może coś da się zamrozić i odłożyć na później? Warzywa, które zaczynają tracić swoje kolory, zawsze możesz zmienić w sos czy dip i zawekować w słoiku. Nie masz na to ochoty? Wrzuć je do gara i zrób zupę krem, dopraw i ciesz się oszczędnościami. Staraj się szukać rozwiązań na resztki na stronach o gotowaniu. Nie wyrzucaj bezmyślnie czegoś, za co płacisz z własnej kieszeni. Dobrym pomysłem na wykorzystanie resztek, zwłaszcza tych, z którymi już nic się nie da zrobić, jest ich zamiana w kompost. Jeśli masz ogródek albo działkę, powinieneś pomyśleć o kompostowniku – nie dość, że masz zawsze doskonałej jakości nawóz, to jeszcze nie musisz marnować resztek i swoich pieniędzy.

Święta to wspaniały czas, pełen miłości i ciepła, nie powinniśmy zatem zapominać, że świat, w którym żyjemy, również zasługuje na troskę i odrobinę uczucia. Nawet najmniejsze zmiany poczynione w naszych domach mogą mieć wpływ na dobro Ziemi. Pamiętajmy o tym zawsze, nie tylko od święta.

 

 

Anna Albingier

Gazetka 167 – grudzień/styczeń 2018

WYDARZENIA


REKLAMA

PARTNERZY



WSPÓŁPRACA



Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line: