ZRÓB COŚ DOBREGO – FUNDACJE SZYMONA HOŁOWNI

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 168 luty 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

W 2014 roku, gdy zaproszono mnie do współpracy na rzecz podopiecznych fundacji Szymona Hołowni, działała Fundacja Kasisi, opiekująca się domem dziecka w Zambii. Jeszcze w tym samym roku wzięliśmy pod skrzydła kolejne placówki w Rwandzie (hospicjum) oraz w Demokratycznej Republice Konga (szpital i ośrodek dożywiania) – w ramach Fundacji Dobra Fabryka. Od 2016 roku wspieramy również projekty w Togo, Beninie i Burkina Faso. W zeszłym roku produkcja dobra dotarła do Senegalu.

Czym kierował się Szymon Hołownia, wybierając kolejne placówki w konkretnych zakątkach Afryki? Poniżej przybliżę pokrótce słowa założyciela Fundacji Kasisi i Fundacji Dobra Fabryka, który będzie miał również przyjemność osobistego podzielenia się z Państwem już w marcu br. sensem prowadzonych działań i pomocy niesionej podopiecznym Fundacji.

Ewa Hajdukonis

Togo – wioska trędowatych

Wioski dla trędowatych w Akata Dzokpe w Togo to miejsce, które naprawdę mną wstrząsnęło. Kilkadziesiąt chorych na trąd osób zwiezionych z całego kraju. Plus rodziny. Na miejscu pielęgniarz, ale zero lekarza, zero leków. Kilka lat temu, gdy jeszcze były leki, ludzie mogli pracować, mieli spółdzielnię produkującą olej palmowy. Bez leków ich stan pogorszył się jednak na tyle, że kończyny de facto im poodpadały; w momencie gdy objęliśmy placówkę opieką, zdolnych do pracy było jedynie 18 osób…

Benin – szkoła Montessori w Cove

Dlaczego zdecydowałem, że chcemy im pomóc? Byłem pewien, że chcę tu postawić Dobrą Fabrykę, odkąd dowiedziałem się, że nauczyciele z Cove, mimo iż zarabiają grosze, z każdej swojej pensji opodatkowują się co miesiąc dziesięciną na pomoc jeszcze biedniejszym od siebie. W szkole działa też system, w myśl którego rodzice, których stać na czesne, płacą ciut więcej, by można było przyjąć do szkoły także dzieci z rodzin, które na ani frank czesnego nie stać.

Burkina Faso – Farmy w Gourcy

Zaczęliśmy wspierać dziesięć rodzin z wioski Gourcy w północnej części Burkina Faso.

To okolice półpustynne (południowe krańce Sahelu). Stały niedobór wody i nieurodzajne gleby sprawiają, że ludziom bardzo ciężko jest się tam utrzymać. W tej konkretnej wiosce do 2008 roku prowadzone były programy pomocowe, później fundacje się wycofały i wszystko wróciło do smutnej normy: niedożywienie, bezrobocie, wzrost pospolitej przestępczości, emigracja młodych.

O Gourcy dowiedzieliśmy się od polskiej misjonarki Gosi Tomaszewskiej, której parafialną aptekę w Saoudé w Togo już wspieramy.

W ramach projektu kupujemy zwierzęta gospodarskie i nasiona dla wybranej grupy rodzin. Oni, po roku, dzielą się z kolejnymi rodzinami tymi „rolniczymi pakietami”.

To mi się właśnie w tej idei spodobało najbardziej: łańcuch pomocy.

Senegal – szkoła dla dziewcząt Foyer s. Maria Goretti

Chcemy tu robić dokładnie to, co robimy we wszystkich innych naszych placówkach, co jest misją Dobrej Fabryki: wyrównywać ludziom szanse.

Szkoła jest dwuletnia, w sumie uczy się w niej 56 dziewcząt i młodych pań w wieku 17–23 lat. To mieszkanki wsi, ubogich dzielnic Dakaru, córki imigrantów zarobkowych z Gwinei Bissau. Nauka u Sióstr to dla nich olbrzymia szansa, świadectwo ukończenia Foyer to praktycznie przepustka do znalezienia pracodawcy. To ucieczka od biedy, beznadziei, konieczności dalszej emigracji (w tym do Europy), szansa na stabilność niezbędną do założenia rodziny…

System działa tak: kursantki przez tydzień uczestniczą w zajęciach z opieki nad dzieckiem, ekonomii, gotowania, prowadzenia domu, savoir vivre itp. Przez drugi tydzień pracują w żłobku – sierocińcu. Za pracę opiekunek dostają skromną pensję, która pozwala utrzymać Foyer, a dziewczynom opłacić skromne czesne (ok. 7 euro na miesiąc, w tym internat i pełne wyżywienie).

Już dziś możecie wspomóc dziewczyny z dakarskiej szkoły w realizacji ich życiowych planów, wspierając je w naszym sklepie z dobrem DobroCzynne24.pl – czynnym 24 h.

Togo – apteka w Saoudé

Apteką w Saoudé opiekuje się nasza świecka misjonarka Małgosia Tomaszewska, wysłana do Afryki przez naszą fundację, która robi tam fantastyczną robotę. Na co dzień mieszka w stolicy Burkina Faso, Wagadugu, i opiekuje się naszym projektem farm w Gourcy. Do Saoudé dojeżdża regularnie, by nadzorować pracę apteki pod egzotycznym wezwaniem św. Fridolina, alzackiego świętego.

Okolica jest ekstremalnie biedna. Góry, ciężki klimat (bliskość pustyni sprawia, że od grudnia do lutego wieje tu harmatan, pustynny wiatr, który spowija wszystko czerwonym pyłem). Ludzi nie stać na żadne leki, przychodzą więc do Świętego Fridolina z receptami od felczerów (czasem idą po kilkanaście kilometrów w jedną stronę) i tu dostają wszystko, co mają zapisane, za standardową opłatę: jest nią miska kukurydzy, sorgo albo innego zboża. Ono z kolei jest gromadzone i rozdawane przez parafialny Caritas tym, którzy nie mają co jeść. Apteka w Saoudé pracuje pięć dni w tygodniu i jest dostępna dla wszystkich.

Nie da się policzyć, ilu setkom czy tysiącom ludzi życie uratowała ta mała parafialna apteka, w której można też uzyskać poradę, zmienić opatrunek, zrobić zastrzyk. Małgosia zwróciła się do nas z prośbą o dołączenie apteki do placówek wspieranych przez Dobrą Fabrykę.

Możesz wesprzeć ten projekt, odwiedzając DobroCzynne24.pl i zasilając aptekę w Saoudé w konkretne leki.

Szymon Hołownia

Gazetka 168 – luty 2018

 


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA