Polska i nasz region Europy powinny obawiać się cięć z Unii

PDFDrukujEmail

Różne - Nr 169 marzec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Unia szykuje się do uchwalenia kolejnego długoletniego budżetu i nieuchronne jest, że będzie w nim mniej pieniędzy na wsparcie biedniejszej części Wspólnoty – nie tylko Polski. Pierwsze przymiarki do tzw. Wieloletniej Perspektywy Finansowej na lata 2021–2027 wskazują, że nieuniknione cięcia dotkną głównie wschodnioeuropejskie kraje Unii. Problem ma trzy wymiary: ubytek w kasie po brexicie (od 12 do 13 mld euro rocznie), nalegania Brukseli, by tzw. odbiorcy netto zwiększyli swoje wpłaty do wspólnej kasy, i wzrost zamożności regionu, czyli mniejsze prawo do ubiegania się o fundusze europejskie. Polska może dodatkowo ucierpieć, bo wiele krajów jasno mówi, że pieniądze wpłacane przez nie do kasy Unii nie powinny być przekazywane do państw, które zasady Unii łamią.

Nowe unijne priorytety UE, jak np. wspólna polityka obronna, przełożą się na mniejsze sumy na politykę spójności, z której finansowane są m.in. wielkie projekty infrastrukturalne w Polsce i w regionie.

Wschodnioeuropejskie kraje członkowskie UE przyjęły dotąd miliardy euro inwestycji w ramach polityki spójności, które miały pomóc ich słabym gospodarkom. Program spójności, wart 351,8 mld euro, stanowił niemal jedną trzecią budżetu Wspólnoty na lata 2014–2020. Przyszłość tych funduszy jest obecnie tematem dyskusji. Komisja Europejska zamierza w maju zaprezentować propozycję nowego budżetu, ale dylemat, przed którym stoją kraje członkowskie, już teraz wydaje się jasny: czy są gotowe płacić większe składki, aby utrzymać budżet na dotychczasowym poziomie lub nawet go zwiększyć, czy też uznają, że czas podjąć decyzję o cięciu unijnych wydatków.


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA