STOP DLA PLASTIKU, CZYLI POWRÓT SIATKI NA ZAKUPY

PDFDrukujEmail

Artykuły miesiąca - Nr 169 marzec 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Jeszcze do niedawna podczas zakupów używaliśmy darmowych plastikowych reklamówek, które potem w większości były wyrzucane do kosza. To było wygodne i typowe zachowanie konsumentów na całym świecie. Teraz jednak następuje odwrót od plastikowych reklamówek na rzecz toreb wielokrotnego użytku, czyli z materiału lub włókna. Takich, z którymi na zakupy chodziły nasze mamy czy babcie. Co jest tego przyczyną? Przede wszystkim zanieczyszczenie środowiska na niewiarygodnie wielką skalę.

W ŚWIECIE PLASTIKOWYCH OPAKOWAŃ

Producenci żywności, kosmetyków, ubrań, a w zasadzie wszystkich dóbr nie ułatwiają konsumentom życia wedle wskazań ekologii. Większość dostępnych produktów opakowana jest w plastik lub karton – albo w obie te rzeczy naraz. Wiadomo, że chodzi o higienę, ale to naprawdę wyczyn wrócić do domu bez zakupów w plastikowym opakowaniu. Po ich rozpakowaniu stos niepotrzebnych i trudnych do ponownego użycia folii i kartonów ląduje więc w koszu. Pół biedy, gdy świadomy konsument poddaje je w domu wstępnemu recyklingowi, czyli sortuje poszczególne rodzaje śmieci. Gorzej, gdy trafiają one do jednego worka czy śmietnika lub pieca.

Osoby, które nie chcą zaśmiecać środowiska stertami zbędnych i nieprzyjaznych naturze opakowań, decydują się na robienie zakupów w małych lub ekologicznych sklepach albo na jarmarkach, bo wtedy jedynymi opakowaniami są zwykle tylko przyniesione z domu pudełka wielokrotnego użytku lub własna siatka. Skoro jednak mamy po zakupach plastikowe reklamówki lub opakowania, zadbajmy o ich ponowne wykorzystanie. Większe foliówki mogą służyć jako worki na śmieci, a mniejsze np. jako osłona przedmiotów w wysyłanej paczce.

ZABÓJCZY PLASTIK

Plastikowe reklamówki są dostępne w sprzedaży od lat 60. XX w. Stały się tak popularne, że wyparły z rynku stosowane wcześniej powszechnie torby papierowe. Foliówki są wykonane z tworzyw sztucznych: najczęściej z polietylenu (PE), ale też z polichlorku winylu (PCV) lub polipropylenu (PP), czyli, ogólnie rzecz biorąc, z ropy naftowej. Nawet kryzys naftowy z 1973 r. nie zmniejszył ich produkcji. Nie są rozpuszczalne ani w wodzie, ani przez bakterie, więc potrzeba aż 400 lat na ich rozkład.

Torby z napisem „biodegradowalne” wcale nie są lepszym rozwiązaniem, ponieważ to mieszanka polimerów i skrobi, co powoduje, że rozpadają się na bardzo małe kawałki, które stanowią wielkie zagrożenie dla środowiska naturalnego, gdyż takie drobiny trudno pozbierać i łatwiej stają się pokarmem ptaków i zwierząt. Torba biodegradowalna musi być w odpowiedni sposób recyklingowana, czyli trafić do kompostowni – w innym przypadku zagraża naturze nie mniej niż plastikowa reklamówka.

Do mórz i oceanów trafia rocznie 12 mln plastikowych odpadów. Dlatego też milion morskich ptaków oraz 100 tys. morskich ssaków ginie, również za sprawą pływających w wodzie toreb foliowych, które mylnie są przez nie brane za pożywienie. Niestrawione elementy blokują układ pokarmowy i powodują śmierć. Żółwie, foki, albatrosy, a nawet walenie są ofiarami ludzkiej beztroski. Wielkie wyspy odpadów, składające się głównie z plastikowych śmieci, występują w pięciu głównych wirach oceanicznych na północnym i południowym Pacyfiku, na północnym i południowym Atlantyku oraz na Oceanie Indyjskim między Madagaskarem a Australią. Zaś długotrwałe składowanie odpadów plastikowych na wysypiskach śmieci prowadzi do przenikania toksycznych związków do gleby i wód gruntowych.

„NIE” DLA DARMOWYCH FOLIÓWEK

Przeciętny konsument zużywa od kilkudziesięciu do kilkuset plastikowych toreb w ciągu roku, zaś ich globalna produkcja liczy się w miliardach sztuk! Problem w tym, że nie zawsze torby te trafiają do odzysku – częściej zaśmiecają lasy, rzeki. Dlatego też władze niektórych państw decydują się na wprowadzenie dość surowych przepisów, np. w stolicy Indii, Delhi, obowiązuje całkowity zakaz używania foliówek. Za jego złamanie grozi do pięciu lat więzienia i 100 tys. rupii kary.

Wiele innych krajów, właśnie ze względów ekologicznych, ogranicza sprzedaż plastikowych reklamówek lub wręcz jej zakazuje. W Australii, Japonii, Nowej Zelandii, na Alasce, Korsyce, a także częściowo we Francji obowiązuje całkowity zakaz ich używania. W Europie niektóre państwa nałożyły na nie podatek (Dania, Bułgaria), inne – w tym Polska i Belgia – wprowadziły przepis, na mocy którego zlikwidowano darmowe ich wydawanie w sklepach. Plastikową reklamówkę można kupić, a opłata za nią – ok. 20 groszy w Polsce, 5 centów w Belgii – to tzw. opłata recyklingowa. Jej wprowadzenie ma na celu ograniczenie używania toreb foliowych przez konsumentów, a tym samym zmniejszenie ilości odpadów plastikowych trafiających do środowiska naturalnego.

SIATKA, KOSZYK, WÓZEK

To najbardziej popularne rozwiązania, by uniknąć plastikowych reklamówek. A poza tym torby z materiału, sznurka czy papieru, plastikowe pojemniki i skrzynie, kosze z wikliny, metalu lub tworzyw sztucznych, wózki na zakupy i torby na kółkach. Wszystkie one mają tę zaletę, że można ich używać wielokrotnie, choć np. torby papierowe wcale nie są neutralne dla środowiska naturalnego – ich produkcja i proces recyklingu pochłaniają olbrzymie ilości energii i przynoszą sporo zanieczyszczeń.

W Polsce na fali trendów retro wraca moda na siatki, czyli torby przypominające rybackie sieci – podobne do tych, które królowały w czasach PRL-u. Wiele sklepów oferuje je w różnych kolorach. W Belgii, a szczególnie w Walonii, zachęca się klientów do posługiwania się na co dzień zamiennikami plastikowych reklamówek. Kampania „Et vous, vous emballez avec quoi?” („W co państwo pakują zakupy?”) ma na celu propagowanie alternatywnych opakowań. Didier le panier – koszyk, Phil le filet – siatka, Jean caisse – skrzynka, a także Sacha le sac – torba i Miss cabas – wózek zachęcają, by właśnie ich używać w czasie zakupów. Tworzą ze swymi właścicielami zabawną i przyjazną środowisku rodzinę. W sieci sklepów Carrefour testowane są możliwości przynoszenia przez klientów własnych opakowań na stoiska mięsne czy rybne, a także pakowania owoców i warzyw w worek z tkaniny.

ŚMIECI NA EKSPORT

Wiele państw pozbywa się śmieci, w tym plastikowych, wysyłając je do innych krajów, by tam były przerabiane lub po prostu składowane. Wielka Brytania produkuje każdego roku ok. 22 mln ton plastikowych odpadów, które w większości eksportuje. Podobnie czynią inne państwa rozwinięte, np. ok. 50 proc. plastikowych odpadów z krajów Unii Europejskiej jest eksportowanych. Do tej pory głównym odbiorcą były Chiny – przyjmowano tam miliony ton odpadów z krajów zachodnich. Jednak niedawno kraj ten podjął decyzję o wstrzymaniu przyjmowania odpadów z tworzyw sztucznych. Dla bogatych państw zachodnich może to się okazać katastrofalne. Będą musiały przerabiać swoje śmieci u siebie lub też znaleźć inny kierunek eksportu – pewnie za wyższą cenę. Jako nowe kierunki wysyłania odpadów wymienia się Indie, Pakistan czy Kambodżę.

Do 2030 r. Komisja Europejska chce poddać recyklingowi wszystkie plastikowe opakowania dostępne na rynku Unii. Problem tkwi w braku programów zachęcających do tego rozwiązania. Jest i inny aspekt sprawy: im więcej odpadów poddaje się recyklingowi, tym więcej jest recyklatów – tworzyw regenerowanych, czyli przedmiotów powstałych z odpadów. Punkty sprzedaży materiałów z recyclingu obawiają się, że towary takie nie będą się sprzedawać. Wydaje się, że najbardziej owocne byłoby obniżenie podatku VAT na produkty zawierające materiały pochodzące z recyklingu w celu stymulowania konsumpcji.

CO ZROBIĆ Z PLASTIKIEM?

Jedynie 30 proc. odpadów z tworzyw sztucznych w Europie jest poddawane recyklingowi. Resztę się spala, by wyprodukować energię (39 proc.), lub po prostu składuje na wysypiskach śmieci (31 proc.). A jak wynika z wyliczeń naukowców, przetworzenie tony plastiku pozwala oszczędzić 5774 kWh energii, 2,5 tys. litrów ropy naftowej oraz 22 m³ składowiska odpadów. Lepiej więc przetwarzać niż składować. Torby foliowe mogą być utylizowane w spalarniach śmieci. Jeśli proces spalania jest prawidłowy (obecność tlenu), to wytwarza się wysoka temperatura i nie wydzielają się przy tym trujące gazy, a jedynie dwutlenek węgla. W ten sposób pozyskuje się, czy raczej odzyskuje, sporo energii – więcej niż z olejów opałowych, co może być wykorzystywane w energetyce. Według dostępnych wyliczeń energia uzyskana z jednej torby plastikowej pozwala oświetlać pokój 60-watową żarówką przez dziesięć minut. Nie wolno jednak spalać plastiku w domowych piecach, gdyż wtedy wytwarzają się trujące dioksyny.

Odpady z tworzyw sztucznych mogą służyć w procesach przemysłowych jako substytut koksu i ropy naftowej, np. przy wytopie stali. Z odpadów plastikowych w procesie recyklingu wytwarza się nowe przedmioty – worki, skrzynki, butelki, długopisy, doniczki, wiadra, ale także pudełka na płyty CD, meble ogrodowe, ekrany przeciwhałasowe. Z 35 butelek plastikowych PET powstanie 1 bluza polarowa, bo obie rzeczy składają się z włókien poliestrowych. Plastik, jak i inne odpady, nadaje się też do upcyklingu, czyli kreatywnego przetwarzania. Z plastikowych reklamówek może powstać koszyczek na szczoteczkę do zębów, ale też – dzieło sztuki. Jak zwykle w internecie dostępne są blogi, na których dowiemy się, jak krok po kroku nadać drugie życie niepotrzebnym przedmiotom.

Z ekologicznego, ale i ekonomicznego punktu widzenia opłaca się poddawać plastikowe odpady recyklingowi. Problemem nie jest ich obecność, ale to, że nie są odpowiednio segregowane.

Zadbajmy o to, by plastikowe odpady nie stały się zwykłymi śmieciami, ale surowcami, z których powstaną nowe przedmioty. W ten sposób uchronimy środowisko naturalne przed zanieczyszczeniem, a żyjące w nim ptaki i zwierzęta przed okaleczeniem lub śmiercią. Symbolem zmiany niech stanie się lniana torba lub wiklinowy koszyk na zakupy.

 

Sylwia Maj

Gazetka 169 – marzec 2018

 


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA