Polska przegrała w sprawie delegowania pracowników

PDFDrukujEmail

Różne - Nr 170 kwiecień 2018

Самые новые шаблоны Joomla на нашем сайте.
Красивые Шаблоны Joomla 2.5
Игровые шаблоны DLE
Самая быстрая Диета

Negocjatorzy Rady UE i europarlamentu przegłosowali nowe zasady w sporze o reformę zasad delegowania pracowników UE. Ograniczą one konkurencję płacową ze strony Polaków delegowanych na unijny Zachód.

Przedstawiciele europarlamentu, Rady UE oraz Komisji Europejskiej uzgodnili w marcu ostateczną wersję kompromisu w sprawie pracowników delegowanych. Reforma w najbliższych kilkunastu tygodniach powinna być formalnie zatwierdzona w głosowaniach ministrów oraz PE. Wejdzie w życie w połowie 2020 r., a zatem, co niekorzystne z punktu widzenia Polski, o dwa lata wcześniej, niż sądzono jesienią 2017 r.

Polska przy wsparciu części krajów bałtyckich i z Grupy Wyszehradzkiej usiłowała utrudniać porozumienie, wyszukując kruczki prawne sugerujące jego niezgodność z regułami UE. Jednak Bułgaria (kierująca w tym półroczu Radą UE) ostatecznie nie wzięła pod uwagę sprzeciwu grupy krajów (z Polską włącznie), które nie mają dostatecznej liczby głosów, by zmontować mniejszość blokującą w Radzie UE.

Kluczowym elementem reformy jest ograniczenie delegowania do jednego roku, z możliwością przedłużenia o pół roku. Zapewne dopiero praktyka pokaże, jak trudno będzie otrzymywać to przedłużenie we Francji albo w Niemczech. Polacy delegowani np. do Francji będą mogli, jak teraz, płacić składki na ubezpieczenie społeczne w Polsce (są one niższe od francuskich). Ale po roku, maksimum półtora, będą musieli przejść na lokalne zasady, co w zasadzie zrówna ich z Polakami samodzielnie wyjeżdżającymi za pracą bez „delegowania” przez polską firmę lub agencję pracy tymczasowej. Obecnie pracownikom delegowanym wystarczy płacić lokalną płacę minimalną, ale reforma nakazuje wypłacanie także wszelkich dodatków i bonusów, jakie otrzymują pracownicy lokalni. To realizacja postulatu „takie samo wynagrodzenie za tę samą płacę w tym samym miejscu”.

Poszczególne kraje UE będą mogły narzucać firmom delegującym stosowanie reguł układów zbiorowych „reprezentatywnych” dla danego obszaru geograficznego lub sektora.

Według reformy koszty dojazdu w miejsce delegowania (np. z Polski do Francji) i zakwaterowania nie powinny bądź potrącane z płacy pracownika delegowanego.

Dla Polski ta reforma to protekcjonizm gospodarczy, dla Francji czy Belgii z kolei walka z dumpingiem socjalnym, czyli nierzetelną konkurencją płacową. Zmiany te dotkną zwłaszcza sektor budownictwa, w ramach którego często realizowane są duże, długoletnie inwestycje.

Zawarty przez Parlament Europejski i Radę UE kompromis utrzymuje wyłączenie przewoźników międzynarodowych z obecnej reformy. Zasady płac kierowców w przewozach międzynarodowych zostaną rozstrzygnięte w odrębnych przepisach.

WYDARZENIA


PARTNERZY


Łączna liczba odwiedzin

Aktualnie on-line:

WSPÓŁPRACA