
| KALENDARZ
święto europy 12.05 www.fetedeleurope.europa.eu
ZINNEKE PARADE 19.05
WTA Brussels Open 19 – 26.05
20 km – maraton 27.05
święto szkoły
09.06…więcej
| Info Gazetka 76 44. prezydent USA – Barack Obama
Demokrata Barack Obama zwyciężył w wyborach, stając się pierwszym czarnoskórym prezydentem w dziejach USA. Zdobył on ponad dwukrotnie więcej głosów elektorskich od swego republikańskiego rywala Johna McCaina. Obama uzyskał 338 głosów elektorskich a McCain - 155. Do zwycięstwa potrzeba było minimum 270 głosów elektorskich.
Amerykanie wybierają prezydenta dwustopniowo. Głosy obywateli z poszczególnych stanów przeliczane są na głosy elektorskie. I dopiero wyłonione w ten sposób kolegium elektorów wybiera amerykańskiego prezydenta. W zdecydowanej większości stanów podział głosów elektorskich przebiega zgodnie z zasadą "zwycięzca bierze wszystko". Oznacza to, że nawet jeśli w głosowaniu powszechnym jeden z kandydatów zdobył bardzo niedużą przewagę nad drugim, zgarnia całą stawkę głosów elektorskich. Według portalu "USA Today", po przeliczeniu 61% głosów z głosowania powszechnego, Obama zdobył poparcie 51,3% wyborców, a McCain - 47,5%. Przekłada się to jednak na niemal dwukrotną przewagę w głosach elektorskich.
Wznowiono negocjacje nad reformą państwa
Na początku października br. został wznowiony dialog pomiędzy poszczególnymi regionami Belgii na temat zmian insytucjonalnych. Dwunastu negocjatorów francusko- i niderlandzkojęzycznych podjęło trudne wyzwanie: pokazania, że w Belgii możliwe jest dojście do porozumienia w sprawie reformy państwa. Strona francuskojęzyczna reprezentowana jest przez: Marcela Cheron – Ecolo, Oliviera Maingain i Armanda De Decker – MR, André Antoine – cdH, Philippe'a Moureaux i Jean-Claude'a Marcourt – PS. Delegacji z regionu Flandrii przewodniczyć będzie Kris Peeters z CD&V; pozostałe osoby to: Dirk Van Mechelen i Guy Vanhengel – Open VLD, Frank Vandenbroucke – CD&V, Bert Anciaux – Vl.Pro. Strona flamandzka chciałaby, aby rozmowy, które mają przynieść konkretne wyniki, zakończyły się przed czerwcowymi wyborami w 2009 r.
Pomoc dla banków europejskich
Państwa członkowskie strefy euro przyjęły 13 października br. w Paryżu plan ratowania banków, obejmujący m.in. gwarancje dla pożyczek międzybankowych oraz ochronę banków przed bankructwem poprzez ich rekapitalizację.
W spotkaniu wzięli udział przywódcy 15 państw Eurogrupy, przewodniczący Komisji Europejskiej oraz szefowie Eurogrupy i Europejskiego Banku Centralnego.
Po szczycie prezydent Francji Nicolas Sarkozy podkreślił, że państwa Eurogrupy przyjęły wspólny plan, lecz będzie on w każdym kraju stosowany w sposób „elastyczny” i „zróżnicowany”. Szef Eurogrupy i premier Luksemburga Jean-Claude Juncker dodał, że plan ten należy traktować jako „skrzynkę z narzędziami” oddaną do użytku państw członkowskich. Państwa członkowskie strefy euro będą chronić banki przed bankructwem wszelkimi możliwymi sposobami, także poprzez ich rekapitalizację. Te państwa, które będą chciały, mogą obejmować część kapitału banków. Na szczycie ustalono też, że w celu zapewnienia bankom płynności finansowej państwa Eurogrupy zagwarantują pożyczki międzybankowe na czas ograniczony do końca 2009 r. Jak wyjaśnił francuski prezydent, gwarancje czasowe mają zachęcić instytucje finansowe do tego, by znowu zaczęły sobie pożyczać pieniądze. Za gwarancje publiczne banki będą musiały zapłacić. Do Eurogrupy należą: Niemcy, Austria, Belgia, Cypr, Hiszpania, Finlandia, Francja, Grecja, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Malta, Holandia, Portugalia, Słowenia.
Kolejne banki w Europie mają problemy
W Niemczech ruszył program pomocy dla tamtejszych banków. Rządowe poręczenia sięgną kwoty 400 mld dol. W rezerwie jest jeszcze kolejnych 70 mld dol. Niemiecki rząd zastrzegł sobie jednak, że – w zamian za wsparcie – instytucja finansowa nie będzie mogła wypłacać dywidend bądź premii. Również pensje bankierów zostaną znacznie ograniczone. Nie dostaną oni więcej niż 500 tys. euro (ok. 1,8 mln zł) rocznie.
W Holandii okazało się, że po Fortisie wpadła w kłopoty także największa na tamtejszym rynku grupa ING. Ogłosiła ona właśnie, że jej straty za III kwartał tego roku wyniosły aż 500 mln euro – są to pierwsze straty w całej historii grupy. Bank musiał zwrócić się o pomoc do holenderskiego rządu, który zdecydował o udzieleniu wsparcia w wysokości 10 mld euro. O problemach ING mówiło się nieoficjalnie już od kilku tygodni To spowodowało, że na holenderskiej giełdzie kurs akcji ING spadł o 27 proc. – do najniższego od kilkunastu lat poziomu 7,56 euro za akcję.
Brytyjski rząd zdecydował się na przejęcie większościowych udziałów w czterech najpotężniejszych bankach – Royal Bank of Scotland, Barclays, HBOS i Lloyds TSB.
W Belgii z kolei tym razem rząd wesprze kwotą 3,5 mld euro grupę bankowo-ubezpieczeniową KBC. W ostatnich tygodniach ceny akcji KBC na giełdzie spadały: w piątek w ciągu dnia odnotowano spadek o 28,7 proc., a na zamknięciu – o 7,1 proc. Jak poinformowano, dofinansowanie KBC zostanie przeprowadzone „na wzór podobnych inicjatyw na całym świecie”. KBC zapewnia, że nie ma żadnych problemów z płynnością i wypłacalnością. To jedyny wielki bank belgijski, który w obliczu kryzysu do tej pory nie uciekał się do pomocy państwa lub instytucji zagranicznych. KBC jest jedynym akcjonariuszem Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta i głównym akcjonariuszem Kredyt Banku.
|
Szukana fraza powinna zawierać minimum pięć znaków.
|
||||||||||||||||||||||||||||







Wersja do druku
Wyślij znajomemu







.jpg)



