Sobota, 19 maja 2012r. Imieniny Celestyny, Iwony, Piotra
Redakcja
Kontakt : info@gazetka.be
Niezbędne adresy
Drobne
 
 
KALENDARZ 

święto europy

12.05

www.fetedeleurope.europa.eu

 

ZINNEKE PARADE

19.05

www.zinneke.org

 

WTA Brussels Open

19 – 26.05

www.wta-brusselsopen.com

 

20 km – maraton

27.05

www.20kmdebruxelles.be

 

święto szkoły

09.06…więcej


 

Odsłony strony:
Dzisiaj: 1075
Wczoraj: 4910
Wszystkich: 4687450
Ostatnio zarejestrował(a) się:
goska80
Wszystkich użytkowników:
8607
Obecnie na stronie jest:
Gości: 219
Użytkowników: 1
Wszystkich: 220
Ogłoszeń w bazie:
264

Pięć lat w Unii
Mijająca właśnie piąta rocznica przystąpienia Polski do Unii Europejskiej sprzyja podsumowaniu tego okresu, refleksji nad spełnionymi oczekiwaniami czy rozczarowaniem odczuwanym przez część społeczeństwa.
            Rozszerzenia Unii w roku 2004 i 2007 były ważnym krokiem w procesie jednoczenia się Europy. Po dziesięcioleciach podziałów na ubogi Wschód i bogaty Zachód te dwie części kontynentu nareszcie zostały połączone we wspólnych strukturach politycznych i gospodarczych. Zjednoczenie Europy przyniosło wiele korzyści w różnych aspektach życia obywatelom całej Unii. Pod względem gospodarczym przyczyniło się do podwyższenia poziomu życia w nowych państwach członkowskich i otworzyło możliwości eksportu i inwestycji dla starych państw członkowskich. Pod względem politycznym przyjęcie do Unii nowych członków pomogło również wzmocnić demokrację, stabilność i bezpieczeństwo na naszym kontynencie. Pięć lat po rozszerzeniu UE jest nie tylko większa, ale także silniejsza, bardziej dynamiczna i bogatsza pod względem kulturowym. Zdaniem komisarza ds. rozszerzenia Olli Rehna: „rozszerzenie zapewniło stabilność i przyczyniło się do rozwoju demokracji i praworządności w Europie. Pod względem gospodarczym przyniosło korzyści zarówno nowym, jak i starym państwom członkowskim, a także całej UE. Rozszerzyło obszar pokoju i dobrobytu na prawie 500 milionów ludzi i zwiększyło nasze wpływy na świecie”. Rozszerzona Unia jest teraz największym zintegrowanym obszarem gospodarczym na świecie, który generuje ponad 30 proc. światowego PKB i na który przypada ponad 17 proc. handlu światowego. Dzięki temu UE jest jednym z decydujących graczy na arenie światowej. Rozszerzenie zwiększyło również możliwości wymiany handlowej. W 2007 r. prawie 80 proc. towarów eksportowanych z nowych państw członkowskich trafiło do pozostałych krajów UE. W starych państwach członkowskich również odnotowano wzrost sprzedaży na rynki nowych członków – z 4,75 proc. całkowitej wielkości eksportu dziesięć lat temu do 7,5 proc. w 2007 r. Bezrobocie we wschodnich państwach członkowskich (często bardzo wysokie) spadło do poziomu zbliżonego do notowanego obecnie w pozostałych krajach UE – około 7 proc. w 2007 roku. Obawy krajów zachodnich dotyczące wielkiej migracji zarobkowej okazały się bezpodstawne. W większości przyjmujących państw liczba pracowników migrujących nie przekroczyła 1 proc. miejscowej ludności w wieku produkcyjnym i umożliwiła wypełnienie braków na rynku pracy. Kraje członkowskie mogą liczyć na wsparcie w postaci znacznych funduszy dostępnych w ramach polityki spójności UE. Dla Polski, jak i innych państw Europy Centralnej, jest to pierwsza w historii okazja do uzyskania znacznych kwot mogących umożliwić modernizację dróg, rozbudowę miast, a także rozwój rolnictwa, szkolnictwa i placówek medycznych. Dzięki funduszom płynącym z Brukseli biedniejsze państwa europejskie mają niepowtarzalną okazję do nadrobienia opóźnienia gospodarczego i podniesienia poziomu życia swoich obywateli.
Polska w UE
            Przystąpienie Polski do Unii stanowi najlepszą gwarancję utrwalenia w naszym kraju demokratycznego modelu ustrojowego, gdyż zapewnia nieodwracalność procesu transformacji. Ze względu na atuty, jakimi dysponuje nasze państwo, możemy być w Unii krajem o dużych możliwościach oddziaływania na procesy w niej zachodzące i na jej ewolucję. Polska ma możliwość współuczestniczenia w inicjowaniu i podejmowaniu na płaszczyźnie stosunków międzynarodowych decyzji o żywotnym znaczeniu z punktu widzenia naszego interesu i polskiej racji stanu. Możemy także wywierać znaczny wpływ na rozstrzyganie istotnych kwestii międzynarodowych. Polska określa swoją pozycję w UE jako państwo, wokół którego koncentruje się współpraca regionalna w Europie Środkowej i Wschodniej.
            Wśród korzyści ekonomicznych wynikających z przystąpienia Polski do UE należy wymienić przede wszystkim dostęp do nowoczesnych technologii, zwiększenie kapitału zagranicznego napływającego do naszego kraju oraz podwyższenie się tempa wzrostu gospodarczego i przyspieszenie procesu modernizacji gospodarki. Korzystną dla długookresowych perspektyw wzrostu gospodarczego Polski rolę spełnia również udział w unii gospodarczej i walutowej oraz wynikająca stąd dyscyplina finansów publicznych, wysoki poziom stabilności cen na obszarze wspólnej waluty euro i niższe stopy procentowe. Wejście do Unii Europejskiej oznacza uzyskanie pełnego dostępu polskich producentów rolno-spożywczych (którzy spełnią unijne normy i standardy fitosanitarne i weterynaryjne) do unijnego rynku liczącego niemal 400 mln konsumentów. Efektywni i konkurencyjni producenci i eksporterzy uzyskali możliwości rozwoju swoich przedsiębiorstw przez zwiększenie skali produkcji i obniżenie kosztów jednostkowych. Członkostwo w Unii Europejskiej otworzyło również możliwości korzystania z subwencji eksportowych wynikających ze Wspólnej Polityki Rolnej, a co za tym idzie – szansę większego eksportu na rynki krajów trzecich, w tym odzyskania rynku wschodniego. Integracja z UE przyspiesza proces restrukturyzacji polskiego rolnictwa – przy efektywnym wykorzystaniu funduszy unijnych jako dofinansowania działań krajowych – i rozwoju nowoczesnej gospodarki żywnościowej. Polskie przedsiębiorstwa uzyskały nieograniczony dostęp do największego rynku świata, a także do funduszy przeznaczonych m.in. na zwalczanie bezrobocia i duże przedsięwzięcia infrastrukturalne.
            Przystąpienie Polski do Wspólnoty wpłynęło również na zwiększenie PKB, który wzrósł 2,5-krotnie. Zauważono również wzrost popytu krajowego, który wiąże się z transferami środków unijnych oraz prywatnych. Jednak jako najważniejsze pozytywne zjawiska związane z akcesją najczęściej wymienia się ograniczenie ryzyka inwestycyjnego oraz łatwiejsze prowadzenie działalności gospodarczej. Polacy zadowoleni są także ze swobody przepływu osób, towarów i usług, ze związanego z tym spadkiem bezrobocia oraz ze zwiększającej się liczby studentów uczących się w UE. Dzięki funduszom strukturalnym w Polsce pojawiły się środki na inwestycje w infrastrukturę oraz kapitał ludzki, w tym na aktywizację bezrobotnych. Polska jako kraj członkowski otworzyła się na inwestorów i najnowsze rozwiązania technologiczne. Kolejną niewątpliwą korzyścią jest swoboda podróżowania w krajach członkowskich – dzięki takim ułatwieniom jak euro (jedna waluta na terenie Unii) oraz zniesienie kontroli granicznych. Ogromną zaletą jest możliwość korzystania przez młodych ludzi z europejskich programów edukacyjnych.
            Wejście Polski do Wspólnoty Europejskiej otworzyło przed nami szansę na poprawę standardu egzystencjalnego, na podniesienie różnych sfer działalności państwa do poziomu unijnego – przede wszystkim w sprawach zdrowotnych, a także w kwestiach zatrudnienia, poziomu nauczania i bezpieczeństwa wewnątrzpaństwowego. Mimo to pojawiają się protesty i krytyka tych aspektów z powodu nakładów finansowych, jakie Polska zmuszona jest ponieść na przystosowanie warunków i przepisów panujących w kraju do wymogów unijnych (pomimo wsparcia finansowego ze strony UE).
            Trzeba być jednak również świadomym, że członkostwo przyniosło też negatywne dla Polski skutki. Chyba najbardziej odczuwalne dla Polaków jest szybkie tempo wyrównywania się cen towarów rolno-spożywczych oraz mieszkań. Naszą największą bolączką są ogromne koszty związane z kupnem mieszkania i traktowanie go jako inwestycji całego życia. Wiąże się to z bardzo wysokimi cenami. Wejście do Unii stało się również przyczyną masowego importu z krajów zachodnich używanych aut. Powszechnym zjawiskiem stała się także migracja zarobkowa Polaków. W poszukiwaniu lepszego życia kraj opuszczają głównie młodzi, często wykształceni ludzie. Zdaniem wielu Polaków, staliśmy się tak zwaną tanią siłą roboczą, czyli pracownikami od ciężkich robót, ale źle opłacanymi. Lekarstwem na to ma być nauka – kształcenie młodzieży w taki sposób, by zdobyła umiejętności i poznała języki obce na poziomie pozwalającym samemu zadecydować o miejscu pracy i wysokości pensji.
            Wielu rodaków rozpacza nad wykupywaniem naszych gruntów przez obcokrajowców, a także przejmowaniem przez zachodnie kapitały polskich przedsiębiorstw. Słyszy się także z ust niezadowolonych Polaków, że przystąpienie do UE pozbawiło nasz kraj niezależności państwowej i możliwości identyfikowania się z narodowością polską. Faktem jest, że przystąpienie do UE wiąże się z pewnym ograniczeniem niezależności państwowej, gdyż część obowiązków i uprawnień z tym związanych przejmuje Unia. Politykom warto więc zalecić zachowanie ostrożności i podejmowanie wiążących postanowień po dogłębnym przemyśleniu, tak by nie rezygnować ze świadomości narodowej Polaków i ich odrębności kulturowej.
            Mimo upływu już pięciu lat od momentu przystąpienia naszego kraju do zjednoczonej Europy, pozostaje ona wciąż słabo znana wielu mieszkańcom Polski. Wielu Polakom Unia kojarzy się z walutą euro i możliwością zarobienia większych niż w Polsce pieniędzy. Słabo zna się europejskie programy pomocy gospodarczej, wymiany młodzieży czy dofinansowania działalności gospodarczej. Można odnieść wrażenie, że dla wielu naszych rodaków Unia jest gdzieś tam daleko, w Brukseli, do której co jakiś czas latają polscy politycy i gdzie decydują bez naszego udziału o dalszych losach Polski. Pozytywnych zmian, zdaniem wielu rodaków, nadal w Polsce nie widać ani w służbie zdrowia, ani na autostradach, ani na wsiach. Dostrzega się jedynie euro przywiezione przez sąsiada czy kuzyna, uzbierane za granicą dzięki ciężkiej pracy. To jednak miało miejsce jeszcze przed rozszerzeniem Unii i – podobnie jak teraz – odbywało się bez pomocy rządu czy eurourzędników z Brukseli, a wyłącznie dzięki własnej zaradności i wytrwałości. Pozostaje mieć nadzieję, że za kolejne 5 lat znajomość Unii oraz bilans naszego członkowstwa w jej strukturach będą znacznie lepsze, zarówno na poziomie państwowym, jak i indywidualnym.
Elżbieta Kuźma
 
Gazetka 81 – mai 2009










Wszystkie prawa zastrzeżone - Gazetka.be