
| KALENDARZ
święto europy 12.05 www.fetedeleurope.europa.eu
ZINNEKE PARADE 19.05
WTA Brussels Open 19 – 26.05
20 km – maraton 27.05
święto szkoły
09.06…więcej
| Breves 96 Według wyników ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Belgijski Instytut Bezpieczeństwa Drogowego (IBSR), 22 proc. kierowców przyznaje się, że codziennie wysyła SMS-y podczas prowadzenia samochodu. Wśród nich 10 proc. nie jest w stanie podać, ile razy w ciągu dnia piszą SMS-y, siedząc za kierownicą. Zdaniem rzecznika prasowego IBRS Benoit Godard, wysyłanie wiadomości jest jeszcze bardziej niebezpieczne niż rozmawianie przez telefon komórkowy, gdyż kierowca przez kilka sekund spogląda na ekran zamiast na drogę. Sprawą zagrożenia na drogach wynikającego z pisania SMS-ów podczas kierowania pojazdem zajęli się także badacze w Stanach Zjednoczonych. Z przeprowadzonej tam w minionym miesiącu ankiety wynika, że zakaz wysyłania wiadomości tekstowych spowodował wzrost wypadków na drogach. Autorzy badania tłumaczą ten fakt mniejszą ostrożnością kierowców, skupiających się bardziej na ukryciu tego, że piszą SMS podczas jazdy, niż na prowadzeniu pojazdu.
Młodzi Polacy częściej mieszkają pod wspólnym dachem z rodzicami niż ich rówieśnicy w innych krajach UE – wynika z najnowszych danych unijnego biura statystycznego Eurostat. Najbardziej wyemancypowani są mieszkańcy Północy, najmniej zaś – Słoweńcy, Słowacy i Grecy. Z danych Eurostatu wynika, że w grupie 25-34-latków 30 proc. kobiet i 44 proc. mężczyzn w Polsce mieszka wciąż z rodzicami. Unijna średnia to odpowiednio 20 i 32 proc. Tymczasem w Danii, Finlandii i Szwecji odsetek kobiet, które nie opuściły domu rodzinnego, nie przekracza 0,5-2 proc., mężczyzn zaś – 3-8 proc.
Na Słowacji, w Słowenii i Grecji z rodzicami mieszka wciąż 42-36 proc. kobiet w wieku 25-34 lat. Jeśli chodzi o mężczyzn, najczęściej w rodzinnym domu pozostają Bułgarzy, Słoweńcy, Grecy i Słowacy (61-56 proc.). Eurostat nie podaje, czy dzieje się tak z wyboru, czy też raczej z konieczności.
Chęć – i możliwości – szybkiego uniezależnienia się od rodziców widać już wśród obywateli krajów północnych w wieku 18-24 lat. W Danii tylko 27 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn w tym wieku mieszka wciąż z rodzicami, w Finlandii odpowiednio 32 i 50 proc., a w Szwecji – 37 i 40 proc. Na Malcie, Słowacji i w Słowenii ten odsetek przekracza 90 proc. zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn.
Według Eurostatu, w Polsce blisko 81 proc. kobiet i 89 proc. mężczyzn w wieku 18-24 lat żyje wciąż pod jednym dachem z rodzicami. To także powyżej średniej unijnej, która wynosi odpowiednio 71 i 81,5 proc. Dla pozostawania w domu duże znaczenie ma to, czy młodzi ludzie kontynuują jeszcze naukę – wśród mieszkających z rodzicami 55 proc. uczy się albo studiuje; w Polsce ten odsetek sięga 65 proc. Okazuje się też, że praca zarobkowa niekoniecznie pozwala na wyprowadzkę z domu rodzinnego – 51proc. młodych Europejczyków w wieku 18-34 lat mieszkających z rodzicami ma stałą albo dorywczą pracę.
W Europie króluje język angielski, w Polsce – nadal rosyjski, znany jeszcze z obowiązkowej nauki w czasach PRL. Oprócz nas, w Europie tylko Litwini i Łotysze deklarują to samo. Ale trudno się dziwić, skoro to byłe republiki radzieckie.
Ogólnie nie wypadamy najlepiej, ponieważ zaledwie 20 proc. Polaków między 25. a 64. rokiem życia deklaruje biegłą znajomość jakiegokolwiek języka obcego. Na przykład u naszych zachodnich sąsiadów – Niemców, ten odsetek wynosi 37 proc.
Węgrzy i Czesi także nie mogą się poszczycić powszechną znajomością jakiegoś obcego języka. Jednak tam najpopularniejszy jest angielski, podobnie jak w Rumunii i Bułgarii. U naszych południowych sąsiadów – Czechów, popularny jest również język niemiecki.
Obecnie w Polsce młodzi ludzie uczą się głównie języka angielskiego (87 proc.), zaś rosyjskiego zaledwie 1 proc. Znajomość rosyjskiego bardzo przydaje się w kontaktach biznesowych na Wschodzie, m.in. dlatego że Rosjanie słabo władają językami obcymi i najlepiej robić z nimi interesy w ich własnym języku.
Jak podaje organizacja Touring, od 2001 roku liczba zabitych na drogach z powodu jazdy pod wpływem alkoholu zmniejszyła się w Belgii o połowę. To najlepszy wynik w Europie, który poza Belgią udało się osiągnąć jedynie Francji. Na przeciwnym biegunie znajdują się Włochy, Finlandia, Rumunia i Polska, gdzie odnotowano wzrost wypadków śmiertelnych spowodowanych przez pijanych kierowców. Dane tej organizacji wskazują także, że aż o 36 proc. obniżyła się liczba śmiertelnych ofiar we wszystkich wypadkach w Belgii. Nie udało się więc Belgom zmniejszyć liczby zabitych na drogach o 50 proc., do czego dążyli wraz z pozostałymi państwami Unii. Tak dobre rezultaty osiągnęły jedynie Francja, Hiszpania, Portugalia i Łotwa.
Prawie połowa Polaków, pytana, co najbardziej lubi robić w wolnych chwilach, odpowiada: oglądać telewizję. Co czwarty idzie spać. Co piąty w ogóle nie ma pasji. Rośnie pokolenie nieszczęśliwych ludzi – alarmują psychologowie.
Listę zajęć najchętniej wybieranych w wolnym czasie przez Polaków stworzyła firma MB SMG/KRC. Wyłania się z niej dość ponury obraz. Tylko 3 proc. z nas chodzi do kina czy teatru, 4 proc. podróżuje i tyle samo gra np. w gry planszowe. 12 proc. w wolnych chwilach gotuje, 9 proc. majsterkuje, a co trzeci twierdzi, że spotyka się z przyjaciółmi. Jednak 41 proc. najchętniej siedzi przed telewizorem, 17 proc. – korzysta z Internetu, a 25 proc. śpi. Aż 23 proc. w wolnym czasie nie robi dosłownie nic. Okazuje się też, że kobiety mają mniej czasu dla siebie niż mężczyźni, za to ci ostatni częściej pracują w weekendy.
Każdego roku, już od 21 lat, firma Cushman i Wakefied klasyfikuje miasta europejskie będące najlepszymi miejscami do prowadzenia biznesu. Ranking ten tworzony jest na podstawie rozmów z 500 szefami przedsiębiorstw, które dotyczą ich motywacji do otwarcia firmy w jednym z 36 miast naszego kontynentu. W 2010 roku Bruksela odzyskała utracone rok wcześniej czwarte miejsce w rankingu. Liderem pozostaje niezmiennie Londyn, za którym plasują się Paryż i Frankfurt. Wśród najważniejszych kryteriów decydujących o otwarciu w danymi mieście firmy znajdują się: dostęp do rynku, konsumentów i klientów; jakość pracowników i możliwości ich zatrudnienia; jakość usług telekomunikacyjnych, a także sieć połączeń transportowych z innymi miastami danego kraju i z sąsiednimi państwami. Co ciekawe, wśród dziesięciu metropolii najbardziej przyjaznych dla biznesu, znajdują się aż cztery miasta niemieckie: Frankfurt, Berlin, Monachium i Düsseldorf.
Gazetka 96 – listopad 2010 |
Szukana fraza powinna zawierać minimum pięć znaków.
|
||||||||||||||||||||||||||||







Wersja do druku
Wyślij znajomemu







.jpg)



