
| KALENDARZ
święto europy 12.05 www.fetedeleurope.europa.eu
ZINNEKE PARADE 19.05
WTA Brussels Open 19 – 26.05
20 km – maraton 27.05
święto szkoły
09.06…więcej
| Piękna na wiosnę Chociaż ostatnie niespodzianki pogodowe mogą powodować pewne zdezorientowanie, to jednak kalendarz nie kłamie – nadeszła wiosna! Także nasz organizm, znużony już długą zimą, przeczuwa, że oto zbliża się dla niego chwila wolności – wreszcie zrzucimy nadmiar ubrań, płaszcze i czapki i pozwolimy się otulić cieplejszym promieniom słonecznym (oraz zainteresowanym męskim spojrzeniom).
Ale zaraz, zaraz! – może powiedzieć niejedna z nas – co z tego, że wiosna? Wcale nie czuję się jakoś szczególnie wiosennie! Przemęczona twarz, sińce pod oczami, suche i zniszczone włosy oraz dłonie; w dodatku sukienki, które przeleżały całą zimę w szafie, chyba jakoś się skurczyły?! O tak, wiosenna – ale tylko depresja! Ratunku!
Oto więc nasz krótki poradnik, jak wkroczyć z radością i bez kompleksów w tę przyjazną dla nas porę roku.
Ciało
Na uczucie zmęczenia najlepszym lekarstwem jest ruch na świeżym powietrzu i od niego właśnie należy zacząć wiosenną regenerację – nic innego tak optymistycznie i bojowo nie nastroi nas do walki o piękny wygląd. Nie mówiąc już o zbędnych kilogramach, które same gdzieś ulecą. Wybierzmy się więc na długi spacer tam, gdzie jest jak najmniej spalin samochodowych lub chociaż na kilkunastominutowe biegi w pobliżu domu.
Aby nasze ciało mogło się łatwiej zregenerować, pozwólmy sobie na chwilę luksusu i wieczór (lub chociaż godzinkę) tylko dla nas – włączmy ulubioną muzykę i zróbmy sobie aromatyczną półgodzinną kąpiel, która pomoże nam się odprężyć i wyciszyć. Następnie wmasujmy w skórę delikatnymi okrężnymi ruchami mleczko lub krem nawilżający i spędźmy resztę wieczoru tak, jak mamy na to ochotę! Jeśli nasi mężczyźni chcą, abyśmy były kwitnące na wiosnę, muszą zrozumieć te zabiegi i stłumić uszczypliwe uwagi. W końcu nikt się nie rodzi Moniką Bellucci!
Twarz
Nie ulega wątpliwości, że to na niej najczęściej koncentrują się nasze spojrzenia. Co zrobić, abyśmy pokazywały ją chętnie, zadowoloną i uśmiechniętą? Sam krem – nawet najlepszy – nie wystarczy. Przede wszystkim po zimie, kiedy narażona była na niesprzyjające warunki atmosferyczne, należy jej się intensywne nawilżanie. Zanim do niego przystąpimy, musimy oczyścić cerę: delikatnym peelingiem kupionym w sklepie albo najprostszym domowym sposobem – przygotowując zaparzone płatki owsiane, którymi powoli masujemy twarz i szyję. Inny sposób na oczyszczenie to maseczka ze świeżego ogórka, który myjemy i kroimy na plasterki. Następnie rozprowadzamy na twarzy cienką warstwę jogurtu naturalnego, a potem na czole, policzkach i brodzie kładziemy kawałki ogórka. Po 20 minutach zdejmujemy je i zmywamy twarz letnią, przegotowaną wodą.
Nasza skóra będzie nam niezmiernie wdzięczna i odpłaci się pięknym blaskiem, jeśli zaczniemy regularnie stosować maseczki nawilżające. Najprościej jest je kupić (po zimie wybierajmy zwłaszcza te zawierające glicerynę, aloes i miód), ale od czego sprawdzone sposoby prababek? Jedno żółtko mieszamy z łyżeczką miodu i octu jabłkowego i dodajemy ubite na puszystą pianę białko. Nakładamy maseczkę na twarz i szyję i po 20 minutach zmywamy letnią wodą.
Innym problemem, który może nas trapić po zimie, są sińce pod oczami.W ich pozbyciu się pomagają preparaty z ekstraktami z arniki i lipy, enzymami i kofeiną. Nakładamy je kropelkami i oklepujemy półkoliście skórę pod dolną powieką. Uporczywe cienie możemy też zatuszować korektorem o dwa tony jaśniejszym od koloru karnacji lub specjalnym korektorem rozświetlającym pod oczy.
Lepiej nie używać chłodnego w tonacji pudru czy cieni do powiek, jeśli czujemy się zmęczone. Tak modne teraz srebro, szarość i metaliczny błękit pogłębiają niestety ziemistość cery. Objawy zmęczenia zatuszujemy, stosując jasne odcienie beżów i różów.
Włosy
Podobnie jak cera, są naszą wizytówką i doskonale odzwierciedlają kondycję naszego organizmu. Jeśli więc chcemy, aby były naszą ozdobą, musimy dostaczać organizmowi niezbędnych witamin i mikroelementów. Zabrzmi to jak banał, ale starannie dobierajmy szampon i odżywkę do rodzaju włosów; najlepiej, jeśli pochodzić będą z tej samej linii pielęgnacyjnej. Nie przesadzajmy też z ilością odżywki – trzymajmy ją na włosach tylko tak długo, jak nakazuje informacja na opakowaniu. W przeciwnym razie zamiast lśniących i puszystych loków możemy uzyskać efekt wręcz przeciwny – włosy zbyt obciążone odżywką nie będą się dobrze układać.
Aby nasze włosy wróciły do dobrej kondycji – zwłaszcza po zimie – możemy im zaaplikować również jedną z wielu dostępnych w drogeriach specjalnych masek regenerujących. Mają onę działanie silniejsze niż zwykła odżywka i wspomagają odbudowę struktury włosa.
Dłonie
Pokazują nasz wiek „jak na dłoni”, bo często są najbardziej zaniedbaną częścią naszego ciała – najszybciej się starzeją. Niszczą je środki chemiczne i detergenty, pod których wpływem ręce stają się suche, spierzchnięte i zaczerwienione. Jesienią i zimą są dodatkowo narażone na wiatr i chłód, a w pomieszczeniach na działanie suchego powietrza. Oprócz obowiązkowego wykonywania prac domowych w rękawiczkach ochronnych i wmasowywania kremu po każdym ich myciu, konieczna jest dodatkowa pomoc. Kąpiel w oliwie lub oleju słonecznikowym idealnie koi i zmiękcza spierzchniętą skórę na dłoniach oraz odżywia łamliwe, rozdwajające się paznokcie bez połysku. Dłonie zanurzamy w miseczce z podgrzaną oliwą na 15-20 minut, a następnie zakładamy na noc bawełniane rękawiczki. Zabieg najlepiej wykonywać 1 -2 razy w tygodniu. Innym sposobem poprawienia wyglądu poszarzałej skóry naszych rąk jest zastosowanie maseczki rozjaśniającej. Wyciskamy sok z połowy cytryny, a następnie dodajemy łyżeczkę miodu i filiżankę ciepłego mleka. Emulsję wcieramy w dłonie kilka razy dziennie.
Na co dzień pamiętajmy o dokładnym wycieraniu rąk, zwłaszcza przed wyjściem na spacer. Dobre efekty dają naprzemienne kąpiele w zimnej i ciepłej wodzie, masaże oraz naświetlania.
Na zakończenie...
Drogie Panie, nie obawiajmy się zmian! Modny makijaż czy fryzura wprawiają w dobre samopoczucie i mogą odjąć ładnych parę lat. Nie zapomnijmy też o nowym, świeżym i energetyzującym zapachu – warto sprawić sobie mały prezent w postaci perfum, aby poczuć się bardziej młodzieńczo.
Tak przygotowane i odmłodzone możemy już bez obaw wyjść na zewnątrz, aby rozkoszować się słońcem – oczywiście uprzednio nałożywszy krem z filtrem przeciwsłonecznym. Przede wszystkim jednak pamiętajmy o promiennym uśmiechu – bo w istocie bardziej „naturalnego”, tańszego i działającego cuda kosmetyku nie znajdziemy!
Halina Szołtysik
Gazetka 60 – kwiecien 2007
|
Szukana fraza powinna zawierać minimum pięć znaków.
|
||||||||||||||||||||||||||||







Wersja do druku
Wyślij znajomemu







.jpg)



