Sobota, 19 maja 2012r. Imieniny Celestyny, Iwony, Piotra
Redakcja
Kontakt : info@gazetka.be
Niezbędne adresy
Drobne
 
 
KALENDARZ 

święto europy

12.05

www.fetedeleurope.europa.eu

 

ZINNEKE PARADE

19.05

www.zinneke.org

 

WTA Brussels Open

19 – 26.05

www.wta-brusselsopen.com

 

20 km – maraton

27.05

www.20kmdebruxelles.be

 

święto szkoły

09.06…więcej


 

Odsłony strony:
Dzisiaj: 1206
Wczoraj: 4910
Wszystkich: 4687581
Ostatnio zarejestrował(a) się:
goska80
Wszystkich użytkowników:
8607
Obecnie na stronie jest:
Gości: 220
Użytkowników: 0
Wszystkich: 220
Ogłoszeń w bazie:
264

NA TABLICY OGŁOSZEŃ
W ciągu minionego stulecia przepływ informacji za pomocą słowa drukowanego przeżywał swój złoty wiek. Dzisiaj zostaje wyparty przez wizualne formy komunikacji, aczkolwiek te formy pisane, które nadal się pojawiają w mediach tradycyjnych i wirtualnych, nieraz mimowolnie wywołują uśmiech na ustach.
Kiedy na świecie pojawił się druk, komunikowano zdarzenia, usługi w sposób lapidarny, opisując konkret i osiągając tym samym cel informacyjny. Dzisiaj można już modyfikować nie tylko formę, ale i przedmiot ogłoszenia. Przyzwyczajeni do anonsów w dziedzinach nieruchomości, pracy, handlu, sprzedaży, marketingu, coraz częściej dziwimy się, co jeszcze można zmieścić pod przykrywką ogłoszenia drobnego. Sprzedaż paczki zapałek, starej sukienki od babci, wynajem żony, towarzystwa na bal maturalny, igły ze stogu siana czy zdanie egzaminu. Pola działania są nieskończone i potwierdzają stare, sprawdzone przysłowie: „Polak potrafi”.
Portale matrymonialne aż kipią od zabawnych wpisów („Mężczyzna, uczciwy. Weźmie wszystko”), oferty pracy także dostarczają niemało radości („Firma poszukuje wróżek do zdalnej obsługi połączeń ezoterycznych”, „Zatrudnię mężczyznę do pracy w fabryce dynamitu. Musi lubić podróże”). Firmy reklamujące swoje usługi niejednokrotnie same robią sobie anty-PR błyskotliwymi tekstami („Jesteś analfabetą? Napisz do nas już dziś”, „My nie drzemy Twoich ubrań w pralce. My robimy to ręcznie!”, „Serwis samochodowy. Za darmo przyholujemy Twoje auto. Przyjdź do nas, a nigdzie indziej już nie pojedziesz”). Najwięcej jednak dzieje się na rynku drobnym, oferującym usługi i produkty z drugiej ręki. Wyobraźnia autorów takich ogłoszeń waha się pomiędzy głupotą a… geniuszem. Aby zainteresować, ogłoszenie ma być krótkie, konkretne, wywołujące zaskoczenie. Niejednokrotnie element zaskoczenia nie jest planowany, a wynika tylko z wtórnego analfabetyzmu autora bądź braku zdolności stylistyczno-logicznych („Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami”). Często także zakrawa na czarny humor… „z powodów finansowych” („Sprzedam nerkę lub płat wątrobowy”, „Zostanę surogatką”, „Odkupię grobowiec 6-osobowy”).
Cel jest jeden: sprzedać, kupić, znaleźć, ubić interes. Potrzeba matką czasów, a portale ogłoszeniowe nie tylko takie jak Allegro, Gumtree, Gratka czy eBay, ale przede wszystkim fora lokalne i tematyczne są skarbnicą wiedzy o tych czasach. O tym, jakie potrzeby ma współczesny Polak, i o tym, jak je komunikuje. Dla zysku czy żartu, to nieistotne – aby tylko machina rynku nakręcała się skutecznie.
W necie możemy też znaleźć ciekawe poradniki na temat tego, jak pisać skuteczne ogłoszenia. Formułowanie nagłówków, elementy marketingu i zaskoczenia w treści, wezwanie do interakcji, obietnica nieszablonowych korzyści, pozytywne konotacje – można tym sposobem uzyskać wielu potencjalnych zainteresowanych, nawet jeśli oferowane przez nas usługi dotyczą starego komputera czy kulawego psa. Perfekcja w absurdzie – oto recepta na osiąganie efektów wbrew logicznym zasadom kapitalizmu.
Słupy ogłoszeniowe, przystanki autobusowe, przydrożne drzewa, bramy, drzwi wejściowe – alternatywne dla Internetu i prasy środowisko ogłoszeniowe odchodzi powoli do lamusa (z korzyścią dla środowiska naturalnego). Podobnie stanie się ze słowem pisanym, które będzie wypierane przez obraz i jego transformacje, a dbałość o jakość językową i merytoryczną komunikatów (tych oficjalnych i tych prywatnych) zastąpiona zostanie skrótami myślowymi nastawionymi na efekt ilościowy. Szczęśliwie to zjawisko jest globalne i nie będzie tylko naszą polską przypadłością. Chociaż miło by było, gdybyśmy akurat do tej światowej tendencji umieli się zdystansować.
 
Ewelina Wolna
 
Gazetka 100 – kwiecień 2011










Wszystkie prawa zastrzeżone - Gazetka.be