
| KALENDARZ
ZAINWESTUJ
W SIEBIE!
10.02.2012...więcej
LONG WALK
EXPEDITION
17.02...więcej
KARNAWAŁ BINCHE
19 – 21.02
| Marzenie Alfreda
Alfreda poznałam pół roku temu. Spokojny chłopiec z burzą jasnych loków i skromnym uśmiechem, zawsze nienagannie ubrany. Zaprzyjaźniłam się z jego opiekunką – Portugalką, która od kilku lat zajmuje się dziećmi w belgijskiej rodzinie Alfreda. Rita rozmawia z chłopcem po angielsku, ponieważ życzeniem rodziców jest oswajać syna z językiem obcym. Mama Alfreda jest zabieganą bizneswoman, jak określiła ją Rita, dlatego Alfred spędza z opiekunką każdy dzień, a często i w nocy biegnie do jej pokoju obok, by szukać ukojenia po koszmarze sennym. Rita chodzi z nim na długie spacery, karmi razem z nim kaczki w parku, buduje zamki z piasku i nakleja plaster na każde zadrapanie maluszka. Alfred odpłaca jej bezgranicznym zaufaniem i niemalże synowską miłością. Na wakacje wyjechali również razem, do letniego domu na południu Francji, gdzie chłopiec ma własnego osiołka i dorożkę do swojej dyspozycji. Niania idealna – myślałam za każdym razem, gdy patrzyłam na ten duet. Jednak jedno zdanie zmieniło obraz tej – moim zdaniem – sielanki. Alfred marzy – wyznała niedawno Rita – żeby jego mama choć raz pobawiła się z nim w piaskownicy…
Zawód matka – hit czy kit?
Kiedy byłam w ciąży, „życzliwi” dopingowali mnie do złożenia dokumentów do żłobka, ponieważ po narodzeniu dziecka mogę mieć kłopoty ze znalezieniem miejsca. Kiedy odpowiadałam, że przez następne trzy lata moją pracą będzie całodobowa opieka nad synem, przecierali oczy ze zdumienia. Niewiarygodne przecież, żeby współczesna kobieta na własne życzenie rezygnowała z pracy zawodowej na rzecz całkowitego poddaństwa macierzyństwu. Te czasy już minęły! Dla mnie jednak nie było w tym żadnej ofiary, mistyki ani też braku ambicji. Zrobiłam to dla siebie. Zwyczajnie chciałam obserwować, jak mój chłopiec rozwija się, stawia pierwsze kroki i zdobywa nowe umiejętności. Minuta po minucie, dzień po dniu. – Nie chcesz wesprzeć domowego budżetu? – zapytała mnie znajoma. – Ależ ja właśnie
| ||||||||||||||||||||||||||||






