Czwartek, 23 lutego 2012r. Imieniny Damiana, Romana, Romany
Redakcja
Kontakt : info@gazetka.be
Niezbędne adresy
Drobne
 
 
KALENDARZ 
 
ZAINWESTUJ
W SIEBIE!
10.02.2012...więcej
 
LONG WALK
EXPEDITION
17.02...więcej
 
KARNAWAŁ BINCHE
19 – 21.02

 

 

Odsłony strony:
Dzisiaj: 2933
Wczoraj: 4213
Wszystkich: 4311357
Ostatnio zarejestrował(a) się:
Kochas87
Wszystkich użytkowników:
8215
Obecnie na stronie jest:
Gości: 133
Użytkowników: 0
Wszystkich: 133
Ogłoszeń w bazie:
337

Mamo, nudzi mi się…
Za nami wakacje, dzieci rozpoczęły już swoje pierwsze zmagania w szkołach i przedszkolach. O ile decyzje dotyczące wyboru odpowiedniej placówki edukacyjnej zostały już podjęte wcześniej, o tyle teraz nadeszła pora na wypełnienie wolnego czasu naszych pociech zajęciami dodatkowymi, pozalekcyjnymi. Jak odnaleźć się w gąszczu różnych możliwości: zajęć artystycznych, edukacyjnych, sportowych? Jak znaleźć równowagę pomiędzy chęcią zapewnienia naszemu dziecku pełnych możliwości wszechstronnego rozwoju a naturalną potrzebą dziecięcego odpoczynku i zabawy? Oto dylemat, przed którym stają (albo czasem niestety nie) rodzice wielu dzieci, niezależnie od wieku – od przedszkolaka do nastolatka.
Mali geniusze
Żywe zainteresowanie nauką Albert Einstein zaczął wykazywać w wieku 5 lat, kiedy wziął do ręki kompas; talent malarski został odkryty już u kilkuletniego Pabla Picassa, pięcioletni Amadeusz Mozart rozpoczął naukę gry na klawikordzie, a i Ludwig van Beethoven swój pierwszy koncert dał w wieku 7 lat. Trudno stwierdzić, czy gdyby ujawniające się talenty nie zostały rozpoznane tak wcześnie, świętowalibyśmy dzisiaj przy hymnie Unii Europejskiej, czyli Symfonii radości (IX Symfonia połączona ze słowami Ody do radości Fryderyka Schillera), czy powstałaby opera Don Giovanni, czy moglibyśmy oglądać Panny z Avignon. Gdyby nie czujne oko rodzica i właściwe ukierunkowanie edukacji dziecka, świat zapewne byłby uboższy o wiele odkryć i arcydzieł.
Równie szybko rozpoczynają swoje ścieżki kariery sportowcy. Tu dobrym przykładem mogą być siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie, które zaczęły zajmować znaczące miejsca, a nawet wygrywać dziecięce turnieje tenisowe w wieku 4-6 lat, jak również Robert Kubica, który już jako sześciolatek zasiadł za kier