Czwartek, 23 lutego 2012r. Imieniny Damiana, Romana, Romany
Redakcja
Kontakt : info@gazetka.be
Niezbędne adresy
Drobne
 
 
KALENDARZ 
 
ZAINWESTUJ
W SIEBIE!
10.02.2012...więcej
 
LONG WALK
EXPEDITION
17.02...więcej
 
KARNAWAŁ BINCHE
19 – 21.02

 

 

Odsłony strony:
Dzisiaj: 2921
Wczoraj: 4213
Wszystkich: 4311345
Ostatnio zarejestrował(a) się:
Kochas87
Wszystkich użytkowników:
8215
Obecnie na stronie jest:
Gości: 126
Użytkowników: 0
Wszystkich: 126
Ogłoszeń w bazie:
337

Rewolucję czas zacząć
No i po wyborach… Skończył się czas obietnic, powoli nastaje czas ich spełniania. Pierwsze tygodnie po ogłoszeniu wyników obfitowały jeszcze w piękne słowa zwycięzców, powoli zaczęły się też ataki przegranych. Fenomen wyboru nowo powstałej i kontrowersyjnej formacji na trzecią partię w państwie zadziwił nie tylko Polaków, ale i Europę Zachodnią. Szczególnie roztrząsany jest on w publicznych debatach. Z kulturą, jej brakiem, z agresją, ze śmiechem, z przymrużeniem oka, z zawiścią… Kilka takich publicystycznych dyskusji już się odbyło i niestety istnieje obawa, że temat nie będzie krótkotrwałym echem powszechnego zaskoczenia, a przewodnim wyznacznikiem zainteresowania mediów i polityków.
Wynik wyborów jaki był, taki był i teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko zakasać rękawy i zabrać się za realizację przyrzeczeń przedwyborczych. Jako że przy władzy pozostała formacja z poprzedniej kadencji, utrzymując dotychczasowe koalicje, wydaje się, że płynności działań nie zakłócą szarady związane ze zmianami na poszczególnych szczeblach i wdrażanie się w pozostałe po poprzednikach zadania. Nie powinno być także rozliczeń za porażki, zwalania winy na innych, tłumaczenia się za cudze błędy i zaprzepaszczania szans na realizację rozpoczętych już działań. O czym zatem będą dyskusje polityczne? Jak pokazały właśnie ostatnie tygodnie, nie o tym, co tak naprawdę powinno być kluczem polityki i gospodarki, a raczej o ewolucji życia społecznego (bądź jego regresji).
Dialog toczy się w dwóch zupełnie innych językach i o ile w którymś momencie powinny one znaleźć wspólne zasady gramatyczne, o tyle semantycznie są one bardzo daleko od siebie. Z jednej strony to, co jest kluczowe dla rozwoju gospodarczo-społecznego: bezrobocie, infrastruktura, podatki, służba zdrowia, inwestycje. Z drugiej to, co kluczowe dla społeczeństwa: świeckość państwa, legalizacja narkotykó