
| KALENDARZ
ZAINWESTUJ
W SIEBIE!
10.02.2012...więcej
LONG WALK
EXPEDITION
17.02...więcej
KARNAWAŁ BINCHE
19 – 21.02
| Marzenie o zieleni
Neapol, rok 2008. Na ulicach piętrzą się tony śmieci, mieszkańców otacza wszechogarniająca woń rozkładu i spalenizny. W powietrzu unosi się dym palonych śmieci zawierający rakotwórcze dioksyny (o szkodliwości tej substancji świadczy powszechnie znany przypadek byłego prezydenta Ukrainy – Wiktora Juszczenki, u którego zmiany skórne powstały na skutek otrucia tego typu substancjami). Góry odpadów wznoszą się na wysokość 2 metrów, każdego dnia przybywają kolejne dziesiątki, setki ton. Okoliczne śmietniska i spalarnie nie nadążają za rosnącymi wciąż potrzebami, a budowa nowych spotyka się z oporem potencjalnych sąsiadów.
Tak sytuacja wyglądała 3 lata temu. Do dziś tzw. kryzys śmieciowy nie został ostatecznie zażegnany. W tym okresie przez neapolitańskie ulice przewinęły się tysiące ton odpadów.
JAK NIE ZAMIESZKAĆ W NEAPOLU
Przypadek tego włoskiego miasta jest sytuacją skrajną, wyjątkowo drastyczną, ale to jednocześnie ostrzeżenie dla nas wszystkich. Nie od dziś wiadomo, że nasza planeta tonie w śmieciach; ekolodzy od lat biją na alarm, wskazując zagrożenia, jakie niosą rosnące nieustannie i w zastraszającym tempie wysypiska. Najlepiej zobrazuje to fakt, iż przeciętnie każdy z nas „produkuje” 300 kg śmieci rocznie. Oczywiście im zamożniejszy rejon, tym większa konsumpcja, a co za tym idzie – większa ilość wytwarzanych odpadów. Mieszkańcy Unii Europejskiej średnią tę nieco zawyżają – ilość odpadów przypadająca na jednego mieszkańca to 400 kg rocznie, co daje 1,3 mld śmieci każdego roku! Niestety przy obecnie dostępnych technologiach nie jesteśmy w stanie zatrzymać wzrostu składanych odpadów, natomiast każdy z nas ma wpływ na to, jak wielki będzie to przyrost. To my decydujemy, jak dużo kup
| ||||||||||||||||||||||||||||






