
| KALENDARZ
święto europy 12.05 www.fetedeleurope.europa.eu
ZINNEKE PARADE 19.05
WTA Brussels Open 19 – 26.05
20 km – maraton 27.05
święto szkoły
09.06…więcej
| Zarty 106 Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! - Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem! Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż... - Przecież nie robię nic niestosownego. - No właśnie, a czas leci... - Pan nie ma zielonego pojęcia, co o waszym rządzie myśli naród! - wytknął panu premierowi rozjuszony przywódca opozycji - Niech pan wsiądzie do byle tramwaju, wejdzie do byle marketu - wtedy usłyszy pan prawdę!
Zafrasował się pan premier, zadumał. Jeszcze tego samego wieczoru założywszy dla niepoznaki kapelusz wymknął się bez obstawy na ulicę i wsiadł do pierwszego tramwaju. - Do najbliższego marketu! - rzucił do motorniczego. Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach! - Czy to znaczy, że pije? - Nie, łazi tam za mną! W przydrożnym rowie siedzi jeż i je śniadanie. Przykicał zajączek.
- Co jesz? - Co zając? Płonie rafineria. Kilka jednostek Państwowej Straży Pożarnej bezradnie patrzy na buchające płomienie i eksplozje nie będąc nawet w stanie zbliżyć się do pożaru. W pewnym momencie oczy wszystkich zwracają się na pojazd Jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Cigacicach. 30-to letni Star mija linię jednostek PSP, taranuje ogrodzenie, w końcu zwalnia. Ochotnicy wypadają z pojazdu, błyskawiczne rozwinięcie, podają pianę po całości, pożar opanowany.
Starosta po przekazaniu gratulacji przechodzi do konkretów: - Panowie, jak mogę się wam odwdzięczyć za tę akcję, jest coś czego potrzebujecie w jednostce? Naczelnik OSP drapiąc się w głowę: - Noo, w pierwszej kolejności to przydałoby się zrobić hamulce w Starze... Jasiu wraca do domu z przedszkola cały podrapany na twarzy. Mama wystraszona się pyta:
- Jasiu! Co się stało? - Dzisiaj było mało dzieci w przedszkolu. - Dobrze, ale co to ma wspólnego z tym co ci się stało? - Pani kazała nam ustawić się w kółko, złapać za rączki i tańczyć dookoła choinki. - Jak włożyć żyrafę do szafy ?
- Normalnie. Otworzyć szafę. Włożyć żyrafę. Zamknąć szafę. - Lew zwołał zebranie. Kto nie przyjdzie ? - Żyrafa. Bo jest w szafie. - Jak przejść przez rzekę pełną krokodyli ? - Normalnie. Przecież krokodyle są na zebraniu lwa. Dziadzio Stasiek parkuje starego rozgruchotanego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz: - Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie! Dziadek na to: - Ja się nie boję, mam alarm! - Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, aby pomóc teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone! - Bardzo dziękuje, wiedziałem, że mogę na pana liczyć. Dlaczego blondynka kładzie metr krawiecki na ulicy?
- Bo słyszała, że ludzie jeżdżą metrem. Rozmawia dwóch maniaków komputerowych:
- Co byś zrobił jakbyś niespodziewanie zobaczył super dziewczynę? - Natychmiast bym ją ściągnął z sieci i zapisał na dysku. Mama pyta Jasia:
-Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem? -Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije i przeklina? -Nie Jasiu - odpowiada dumna Mama -No widzisz, Kaziu też nie chce. Czemu Szkoci nie kupują lodówek?
- Bo żaden Szkot nie wierzy, że jak zamknie jej drzwi, to światełko w środku zgaśnie... Zatonął statek, uratowało się jak zwykle tylko 3 ludzi: Amerykanin, Francuz i Polak. Płyną sobie na tratwie ratunkowej, ale po paru dniach skończył im się prowiant i woda pitna. Na szczęście, gdy byli już do kresu sił, złowili złotą rybkę (a jakże!). Rybka, jak to one mają w zwyczaju (ale tylko te złote), obiecała spełnić 3 życzenia - po jednym na każdego z rozbitków. Na pierwszy ogień poszedł Amerykanin:
- Ja chcę się znaleźć w domu, w ramionach mojej żony, przy dzieciach, psie i Cadillacu... Rybka machnęła płetwą i „pstryk”... Amerykanin zniknął. Teraz Francuz:
- No, moi też chce się stąd wydostać, ale woli być na francais Riviera, wśród femmes belles, wiesz rybka, plaża, topless, te sprawy. Rybka oczywista spełnia jego życzenie – „pstryk” ! Nie ma Francuza na tratwie. Ostatni wyraża swoje życzenie Polak: - Tego... yyyyy.... ja chcę 4 półlitrówki i... tamtych dwóch z powrotem!!!
Do Szkota:
- Powinien pan kupić ten samochód, spala tylko łyżeczkę benzyny. - Stołową czy od herbaty?
Gazetka 106 – listopad 2011 |
Szukana fraza powinna zawierać minimum pięć znaków.
|
||||||||||||||||||||||||||||







Wersja do druku
Wyślij znajomemu







.jpg)



