Cel jest prosty: zgromadzić jak najwięcej nieruchomości, doprowadzając pozostałych graczy do bankructwa. W Monopoly grają już od 90 lat dzieci i dorośli na całym świecie. Ale gra ma znacznie dłuższą historię – i nie do końca uczciwe początki.
IDEALISTYCZNE ZAŁOŻENIA
Gra Monopoly kojarzy się z kapitalistycznym bogaceniem się, gdyż liczy się w niej celność inwestowania w nieruchomości. Zwycięzcą zostaje ten, komu uda się zostać monopolistą. Tymczasem gra, która była prekursorką dzisiejszego Monopoly, powstała w zupełnie innym celu niż dawanie rozrywki i promowanie przedsiębiorczości. Stworzyła ją Elisabeth J. Magie Phillips – amerykańska feministka i pisarka – w celu udowodnienia teorii ekonomicznej Henry’ego George’a.
Teoria ta krytykowała własność prywatną, która pozwala niewielkiej części społeczeństwa bogacić się, podczas gdy większość ludzi żyje w biedzie lub w nędzy. Mówiła także o tym, że cała ziemia powinna należeć do państwa, by dochód z opłat za jej użytkowanie w całości trafiał do budżetu i by posiadanie ziemi w celach inwestycyjnych stało się nieopłacalne. Miało to pomóc w usunięciu nierówności społecznych.
Gra Elizabeth J. Magie Phillips miała być swoistego rodzaju narzędziem edukacyjnym dla dzieci, by zobaczyły niesprawiedliwość ówczesnego systemu ekonomicznego i zrozumiały, jak złe jest wykorzystywanie innych poprzez przywłaszczanie sobie ziemi w najlepszych lokalizacjach i ściąganie z niej opłaty. Wynalazczyni gry nazwała ją The Landlord’s Game. Był rok 1904.
DLACZEGO MONOPOLY?
Skąd więc nazwa Monopoly i współczesna grafika w znaczący sposób różniąca się od The Landlord’s Game? Jest to dość zawiła historia. Elizabeth J. Magie Phillips opatentowała swoją grę, ale szybko zaczęły powstawać jej odmiany. Ludzie grali w The Landlord’s Game – zwłaszcza przypadła ona do gustu studentom Harvardu czy rodzinom z klasy średniej o lewicowych poglądach – ale dodawali swoje zasady i nadawali własne tytuły.
Tak naprawdę gra Monopoly stała się sławna w Stanach Zjednoczonych za sprawą Charlesa Darrowa w 1935 r. Dotarła do niego jedna z wersji The Landlord’s Game, choć on sam utrzymywał, że wymyślił Monopoly samodzielnie. Rozpoczął chałupniczą produkcję i oferował grę poprzez sieci domów handlowych. Podając się za jej twórcę, zgłosił ją do urzędu patentowego jako Monopoly i sprzedał profesjonalnej firmie wydawniczej, przez co ugruntował tylko jej sukces. Po drodze odkupiono prawa do różnych wersji gry od innych posiadaczy.
Elizabeth J. Magie Phillips próbowała prostować nieprawdziwe informacje, ale dopiero pośmiertnie przypisano jej autorstwo i uznano zasługi w wymyśleniu jednej z najpopularniejszych gier na świecie. Za życia otrzymała tylko 500 dolarów – o wiele mniej, niż kosztowało ją wymyślenie i opracowanie gry – a Charles Darrow stał się milionerem…
Z zamysłu Elizabeth J. Magie Phillips pozostał główny koncept planszy oraz niektóre elementy graficzne. To właśnie w jej grze pojawiły się warianty, z których uformowała się dzisiaj znana nazwa. Można było stać się monopolistą, czyli zgromadzić bogactwa kosztem innych i doprowadzić ich do bankructwa, lub zagrać w wersję przeciwną – antymonopolistyczną – i pokazać pozytywne skutki współpracy między graczami.
ŚWIATOWY SUKCES
Do dziś na całym świecie sprzedano ponad 300 mln pudełek Monopoly, co czyni grę najbardziej dochodową na świecie. O jej niezwykłej popularności świadczy też fakt, że oprócz wersji klasycznej znajdziemy aż ponad 300 różnych jej odmian, w tym regionalne – wiążące się z lokalnymi realiami. Są więc wersje związane z miastami czy popularnymi filmami – można inwestować w Paryżu lub Londynie, a polscy gracze mogą kupić wersję z rozgrywką dotyczącą Poznania, Krakowa czy Katowic. Gra może też mieć uniwersum związane z serialami – np. z „Grą o tron” – czy serią książek i filmów o Naruto. Są wydania dla fanów piłki nożnej i miłośników zwierząt, a także krótka wersja – Speed, której rozegranie zajmuje tylko 10 minut. Można grać na smartfonie i z kartami płatniczymi zamiast banknotów. Istnieje nawet wersja, w której żywi ludzie przebrani za pionki rywalizują o zwycięstwo na ogromnej planszy. Powstała też odmiana gry pod tytułem Anti-Monopoly.
W przedwojennej Polsce istniał odpowiednik Monopoly pod tytułem Fortuna. W latach 80. XX w. powstała gra pod nazwą Eurobusiness – ciągle do kupienia. Ciekawostką jest to, że w czasie drugiej wojny światowej gra Monopoly pojawiła się w wielu obozach jenieckich (była dozwolona do przekazywania w paczkach Czerwonego Krzyża), w których Niemcy więzili wziętych do niewoli brytyjskich oficerów. Często w pudełkach do gry ukrywano kompasy, mapy, pilniki czy pieniądze, a więc przedmioty potrzebne do ucieczki. Z kolei w krajach socjalistycznych – w Związku Radzieckim, na Kubie i w Chinach – gra była zakazana.
Ironią losu pozostaje, że gra stworzona w celu pokazania, że nie warto bogacić się cudzym kosztem, stała się grą propagującą kapitalistyczne reguły działania rynku i uczącą, jak dobrze zainwestować, by „ciągnąć zyski” z innych. A życie Elizabeth J. Magie Phillips i perypetie z wymyśloną przez nią grą pokazują, że ostatecznie wygrywa nie nastawienie idealistyczne, ale właśnie kapitalistyczny brak skrupułów. Co nie przeszkadza milionom osób na całym świecie dobrze się bawić, grając w klasyczne Monopoly lub którąś z jego wielu odmian.
Sylwia Maj
Artykuły miesiąca
SKRADZIONY POMYSŁ, CZYLI 90 LAT MONOPOLY
- Artykuły miesiąca
- Odsłony: 372







