Przez wieki były w Europie towarem luksusowym i symbolem statusu. Osiągały zawrotne ceny i służyły jako środek płatniczy. Funt szafranu w cenie konia, funt imbiru w cenie owcy, dwa funty gałki muszkatołowej w cenie krowy… We wczesnym średniowieczu, przed wyprawami krzyżowymi, na azjatyckie przyprawy w Europie mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi. To właśnie egzotycznym przyprawom już od kilku wieków zawdzięczamy wspaniały aromat i smak pierników.

ŚRODEK PŁATNICZY

Historia przypraw korzennych sięga starożytności. W państwach takich jak Egipt, Chiny i Indie wykorzystywano je nie tylko do celów kulinarnych, ale też w medycynie i rytuałach religijnych. Przez wieki sprowadzane były do Europy statkami lub Jedwabnym Szlakiem – przebywały więc daleką i często niebezpieczną drogę, co wpływało na ich cenę.

Na początku średniowiecza, częściowo z powodu niedoboru monet, akceptowalną „monetą” były… ziarenka czarnego pieprzu. Aby mieć dostęp do handlu z kupcami z Londynu, mieszkańcy innych części Europy „płacili” 10 funtów pieprzu. Pieprz był także używany w celu płacenia podatków, uiszczania opłat drogowych i czynszów. Bogate panny młode otrzymywały pieprz jako posag. To właśnie pogoń za bogactwem, jakie niosły ze sobą przyprawy, i chęć ominięcia pośredników w handlu nimi napędzały wielkie odkrycia geograficzne. 

LUKSUS NA EUROPEJSKICH STOŁACH… 

Wraz z okresem wypraw krzyżowych (XI–XV w.) międzynarodowa wymiana towarów stała się powszechna. Azjatyckie przyprawy, takie jak pieprz, gałka muszkatołowa, goździki i kardamon, stopniowo taniały i stawały się bardziej dostępne. Przy czym w tamtych czasach używano ich… do maskowania nieprzyjemnych smaków i zapachów, ale także ze względu na ich właściwości zdrowotne. Popularne były również wina korzenne.

…I W APTEKACH

Z kolei europejscy aptekarze stosowali egzotyczne przyprawy – imbir, pieprz, cynamon, szafran, gałkę muszkatołową czy kardamon – na równi z ziołami ogrodowymi do przyrządzania lekarstw. Można więc powiedzieć, że ówcześni handlarze pieprzem i innymi przyprawami pomogli w powstaniu aptek. Praktyki medyczne obejmowały wtedy na przykład umieszczanie pod nosem pacjentów gąbek nasączonych ekstraktami z cynamonu i goździków czy oczyszczanie pomieszczeń dymem szałwii. Na poprawę zdrowia przepisywano tymczasem szafran, zupę czosnkową czy… wino jałowcowe.

EPOKA ODKRYĆ GEOGRAFICZNYCH

Marco Polo często pisał o przyprawach w swoich wspomnieniach z podróży (około 1298 r.). Wiele popularnych dziś przypraw Europejczycy poznali dopiero po odkryciu Ameryki. Kiedy Krzysztof Kolumb wyruszył pod koniec XV w. w swoją drugą podróż, zabrał ze sobą hiszpańskiego lekarza Diego Chancę, który wprowadził do hiszpańskiej kuchni czerwoną paprykę i ziele angielskie. Z kolei wanilia jest przyprawą pochodzącą z Meksyku. Aztekowie dodawali ją do napojów czekoladowych. 

Od początku XVI w. Portugalia, poprzez port w Lizbonie, miała dostęp do dużych ilości indyjskich przypraw, takich jak cynamon, imbir, pieprz, gałka muszkatołowa, goździki. Portugalski król Manuel I Szczęśliwy wysłał więc misje handlowe w celu rozwinięcia nowych rynków zbytu w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech. Dzięki temu kraj mógł się bogacić, monopolizując lukratywny, ale ryzykowny handel pieprzem. Ładunki statków z Indii Wschodnich były drogo sprzedawane przez portugalskiego króla w Europie. 

MOC UKRYTA W KORZENIACH

Co ciekawe, przyprawy zwane korzennymi niekoniecznie mają związek z korzeniem rośliny. Goździki to suszone pąki kwiatowe drzewa goździkowego, a cynamon to kora drzewa cynamonowego. Nazewnictwo może mieć związek z używaniem dawniej słowa korzeń w odniesieniu do całej rośliny. Wyspami Korzennymi (współcześnie stosuje się nazwę Moluki) nazywano też w przeszłości archipelag w Indonezji, gdzie uprawia się rośliny dostarczające przypraw korzennych. Stamtąd pierwotnie sprowadzano goździki czy gałkę muszkatołową.

Przyprawy korzenne charakteryzują się intensywnym smakiem i aromatem. Ich prozdrowotne właściwości znane były od stuleci – wykorzystywano je w medycynie i kuchni starożytnych ludów. Co ciekawe, współczesne badania naukowe tylko potwierdziły ich dobroczynne działanie na ludzki organizm. I tak na przykład cynamon rozgrzewa ciało, poprawiając krążenie, działa też przeciwzapalnie. Podobnie jak imbir, który dodatkowo ma działanie przeciwbakteryjne i jest niezastąpiony w walce z przeziębieniem, a ponadto łagodzi nudności i wspiera trawienie. Zaś goździki są naturalnym antyseptykiem, a zawarty w nich eugenol działa przeciwbólowo. To dlatego od wieków używano olejku goździkowego jako środka znieczulającego, a rozgryzanie goździków zalecano na ból zębów. Kardamon rozgrzewa, poprawia trawienie i pobudza apetyt. Ceniony jest również za działanie bakteriobójcze i odświeżające oddech. Gałka muszkatołowa w małych ilościach poprawia trawienie i ma działanie uspokajające. Ważne, by nie przesadzić, gdyż w dużych dawkach jest toksyczna. 

Sylwia Maj