„Wszystko, co zobaczą widzowie, wydarzyło się naprawdę, zostało przeze mnie usłyszane lub przeczytane. Nic nie wymyśliłem, bo gdybym zaczął się rozwijać w inscenizacji scen przemocowych, to oznacza, że moje miejsce jest na kozetce, a nie za kamerą…” – oświadczył Wojciech Smarzowski po premierze swojego najnowszego filmu „Dom dobry”. Film wszedł na ekrany polskich kin 7 listopada 2025 r. i – co bardzo ważne - również dociera do Polonii za granicą. Pomimo ostrzeżeń recenzentów sale kinowe były pełne. Podczas seansu panowała grobowa cisza, a po wyjściu z kina usłyszeliśmy komentarze kobiet, które mówiły: „Zobaczyłam tu kawałek własnej historii”.

Dlaczego warto o tym mówić? 

Statystyki policyjne w Polsce mówią jasno: w 2024 r. założono ponad 59 tysięcy „Niebieskich kart”, to oznacza średnio jedną interwencję co 10 minut. 88% sprawców to mężczyźni.

Jeśli dodamy kontekst emigracyjny – Polki mieszkające w Belgii i innych krajach mogą znajdować się w jeszcze trudniejszej sytuacji z powodu bariery językowej, nieznajomości lokalnego systemu wsparcia, obawy przed utrata opieki nad dziećmi lub choćby z niepewności związanej z pozostawaniem w obcym kraju – wszystko to utrudnia reagowanie na przemoc.

Wśród ludzi wychodzących z kina usłyszałam: „Horror, to nie na moje nerwy”, „Rozchorowałam się po seansie, chciało mi się wymiotować…”

A teraz spróbujmy sobie wyobrazić kobiety, które doświadczają takiego okrucieństwa latami – nie jednorazowo, lecz dzień po dniu. To, co dla wielu widzów jest wstrząsające, dla niektórych jest niestety codziennością. Nie, Wojciech Smarzowski niczego nie zmyślił. 

Co pokazuje film „Dom dobry”?

Wojciech Smarzowski – znany z takich filmów jak „Kler”, „Róża” czy „Wołyń” – po raz kolejny sięga po temat przemocy. Film opowiada historię młodej kobiety Gośki (w tej roli Agata Turkot), która poznaje przez internet Grześka (Tomasz Schuchardt). Ich związek na początku wygląda jak bajka. A potem stopniowo dom zamienia się w najniebezpieczniejsze miejsce na ziemi.

Obsada jest mocna: obok Agaty Turkot i Tomasz Schuchardta, na ekranie widzimy Agatę Kuleszę, Arkadiusza Jakubika, Marię Sobocińską i wielu innych świetnych aktorów.


25 listopada, z okazji Międzynarodowego Dnia eliminacji przemocy wobec kobiet, stowarzyszenie Elles pour Elles ASBL /VZW zorganizowało projekcję i dyskusję wokół tego filmu. To pierwsze tak duże na nasze możliwości organizacyjne wydarzenie i nie spodziewałyśmy się takiego odzewu. Dziękujemy wszystkim, którzy zakupili bilety i przyszli obejrzeć ten film razem z nami. Wierzymy, że takie spotkania mogą być okazją, by o problemie przemocy rozmawiać, bo go dostrzec, i by dowiedzieć się co robić, kiedy będziemy przemocy doświadczać lub być jej świadkami. Wierzymy również, że im więcej będziemy o tym problemie mówić, tym łatwiej będzie obalić tabu wokół przemocy, tym łatwiej będzie wyjść z kręgu milczenia osobom, które są krzywdzone.

Co dalej? Jak pomóc – zarówno sobie, jak i innym

Jeśli film uświadomił Ci, że przemoc domowa to może być problem, który dotyczy ciebie lub twoich bliskich: 
⦁    zadzwoń lub napisz – telefon zaufania Elles pour Elles 0466 901 702 / ⦁    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
⦁    porozmawiaj z kimś zaufanym – przyjaciółką, znajomą z Polski, polonijną grupą… Czasem pierwszy krok to powiedzieć – „zaczyna się robić źle”;
⦁    zwróć uwagę na sygnały – izolacja, ciągłe krytykowanie, groźby, ograniczanie kontaktu z rodzina, znajomymi, niski poziom wsparcia – to często zwiastuny przemocy psychicznej, która może przerodzić się w fizyczną;
⦁    zadbaj o bezpieczeństwo – jeśli czujesz zagrożenie, pomyśl o tym, gdzie się schronić, zapisz numer pomocy, trzymaj dokumenty w bezpiecznym miejscu;
⦁    wspieraj innych – jeśli znajomy/znajomo mówi zaczyna coś mówić o przemocy, nie bagatelizuj. Zaoferuj wysłuchanie i wspólne poszukiwanie kontaktu do pomocy.

Film „Dom dobry” to mocny impuls – zarówno artystyczny, jak i społeczny. Nie tylko dlatego, że pokazuje przemoc domową „od środka”, ale dlatego, że mówi: to może być Twój dom, to może być Twoja sąsiadka, to może być ktoś, kto milczy. Dla Polonii w Belgii ważne jest, by temat nie został tylko filmową historią – ale by był punktem wyjścia do rozmowy, do refleksji, do pomocy. Kino może być początkiem.

Wiele zależy od odwagi – Twojej, mojej, naszej – by powiedzieć: nie godzę się na przemoc, jest miejsce na pomoc, jest możliwa zmiana.

Zapraszamy do udziału w projekcjach, dyskusjach i – co najważniejsze – do bycia „usłyszanym” albo „usłyszaną”, gdy ktoś w Twoim otoczeniu sygnalizuje, że potrzebuje wsparcia.


Możesz wesprzeć nasze działania i pomóc Polkom w Belgii.

Dzięki twojej pomocy będziemy w stanie zaproponować im
bezpłatną pomoc prawną i psychologiczną.
BE 13 1030 9818 0539
Elles pour Elles ASBL