Prawo w Polsce

W prawie polskim, w przeciwieństwie do prawa belgijskiego, związki partnerskie (konkubinaty) nie są prawnie sformalizowane, mimo to ich liczba wciąż rośnie. Ponieważ konkubinat nie jest zrównany na gruncie prawa z małżeństwem, do stosunków majątkowych powstałych podczas trwania związku partnerskiego nie można wprost zastosować przepisów dotyczących ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej. W praktyce powstaje więc problem wzajemnych rozliczeń partnerów po ustaniu ich związku.

Naprzeciw problemom z rozliczeniem konkubentów wyszło orzecznictwo. Sąd Najwyższy w swoim najnowszym postanowieniu z 25 czerwca 2025 r. (sygn. akt I CSK 969/25) dotyczącym rozliczeń w tego typu sytuacjach potwierdził słuszność argumentacji prawnej Sądu Apelacyjnego w Szczecinie wyrażonej w wyroku z 7 czerwca 2024 r. (sygn. akt I ACa 239/23), w którym orzekł o podziale majątku powstałego w trakcie trwania związku partnerskiego analogicznie do podziału majątku dorobkowego byłych małżonków, z tym że zastosował przepisy o zwrocie świadczenia nienależnego (art. 410 k.c. w zw. z 405 k.c.). W konsekwencji konkubina otrzymała połowę majątku wspólnie wypracowanego z partnerem w trakcie trwania ich związku, co w tym przypadku stanowiło kwotę ponad 250 000 zł.

Powyższe orzeczenie dotyczyło następującego stanu faktycznego. Partnerzy pozostawali w związku przez około osiemnaście lat. Kobieta (powódka) przeprowadziła się do mieszkania stanowiącego współwłasność mężczyzny (pozwanego), ze związku pochodzi dwoje dzieci.

W czasie zawierania znajomości mężczyzna zajmował się lakierowaniem samochodów i ich sprzedażą. Z powodu jego stylu życia na kobietę spadł ciężar dbania o dom i wychowania dzieci, czemu poświęcała znaczną część swojej codzienności. Ponadto pomagała w prowadzeniu działalności partnera – czy to, początkowo, czyszcząc samochody przeznaczone na sprzedaż, czy też, w późniejszym czasie, pomagając w sprzedaży internetowej części samochodowych, w przygotowywaniu ich do wysyłki oraz w prowadzeniu biura. Kobieta współdziałała dla dobra założonej z mężczyzną rodziny w przeświadczeniu, że ich związek jest stały, stabilny i że w przyszłości zostanie sformalizowany. Niespodziewane rozstanie skłoniło kobietę do domagania się części wspólnie wypracowanego majątku. Początkowo mężczyzna wyrażał gotowość rozliczenia, jednak z czasem odstąpił od tego zamiaru.

W związku z powyższym kobieta wystąpiła na drogę sądową w celu uzyskania stosownego wynagrodzenia z tytułu przyczynienia się do powstania majątku wspólnego. W toku procesu mężczyzna żądał oddalenia roszczeń powódki, broniąc się m.in. tym, że ich związek był na bliżej nieokreślony czas i na pewno nie na całe życie, zaś jego była partnerka nie przyczyniła się do powstania majątku wspólnego w takim zakresie, jak wskazywała w pozwie.

Na dalszym etapie postępowania spór sprowadzał się do ustalenia nakładów jednego z partnerów na majątek drugiego z nich. 

Ustanie konkubinatu wymagało – w omawianym przypadku – zastosowania przepisów o zwrocie świadczenia nienależnego (nienależnego, ponieważ odpadł cel świadczenia, jakim było prowadzenie wspólnego życia). Skoro odpadł cel świadczenia, mężczyzna bezpodstawnie wzbogacił się kosztem kobiety o wartości składników majątkowych, które co prawda nabył we własnym imieniu i za środki finansowe samodzielnie zarobione, ale to wszystko ułatwiła mu okoliczność, że kobieta przejęła na siebie ciężar opieki nad dziećmi, zajmowania się domem oraz udzielania pomocy przy prowadzeniu firmy. „Powódka nie czyniłaby bowiem tego rodzaju nakładów, gdyby miała świadomość, że nie dojdzie do zawarcia związku małżeńskiego i że dojdzie do rozstania stron” – wynika z uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego.

Agnieszka Hajdukiewicz
radca prawny
www.kancelariahajdukiewicz.com
tel.: 0048 504 078 866