Każdy z nas był kiedyś dzieckiem i zapewne każdy spędził część dzieciństwa z książeczkami dla dzieci. Niekiedy pamiętamy te ulubione przez całe życie – często nie ze względu na ich treść, ale z uwagi na ilustracje w nich zawarte.
NA POCZĄTKU BYŁO… SŁOWO
Literatura dziecięca i młodzieżowa wywodzi się z tradycji ustnego przekazywania opowieści dzieciom przez dorosłych. Rozwój wczesnej literatury dla dzieci, jeszcze sprzed czasów wynalezieniem druku, jest trudny do prześledzenia. Nawet po upowszechnieniu się druku wiele klasycznych baśni, które obecnie uważamy za „dziecięce”, było pierwotnie tworzonych dla dorosłych. Dopiero później adaptowano je dla młodszych czytelników. Często miały przesłanie moralne lub religijne.
Pierwszą książką obrazkową, napisaną specjalnie dla dzieci, była publikacja „Orbis Sensualium Pictus” („Świat zmysłowy w obrazach”) autorstwa Czecha, Jana Amosa Komeńskiego. Została wydana w Norymberdze w 1658 r. i swoją formą przypominała encyklopedię obrazkową lub ilustrowany elementarz. Złoty wiek literatury dziecięcej przypadł na koniec XIX i początek XX w. Opublikowano wtedy wiele klasycznych książek dla dzieci, oczywiście okraszonych ilustracjami.
TEKST LITERACKI + ILUSTRACJA = SUKCES
Ilustracje w książkach dla dzieci nie są jedynie elementem dekoracyjnym. Zapewniają kontekst wizualny, który pomaga małym czytelnikom lepiej zrozumieć zawartą w książce historię. Przedstawienie graficzne magicznych krain, fantastycznych stworzeń i bohaterskich postaci jest przyczynkiem do tworzenia obrazów w wyobraźni, a to prosta droga do rozwoju kreatywności u dziecka. Interesujące obrazki sprawiają, że lektura jest dla dziecka przyjemniejsza i kojarzy się z czymś miłym i bezpiecznym. Wpływa to na budowanie relacji z książką, co może mieć bezpośrednie przełożenie na chęć sięgania po lektury w dorosłym życiu.
Ilustracje w książeczkach często przedstawiają emocje bohaterów w sposób wyrazisty i zrozumiały. Dzięki temu dzieci uczą się rozpoznawać różne stany emocjonalne. Widząc na obrazku radość, smutek, złość czy strach, dziecko zaczyna lepiej identyfikować te uczucia u siebie i u innych. Poza tym kontakt z pięknymi, różnorodnymi formami plastycznymi rozwija gust artystyczny już od najmłodszych lat. Dlatego wybierając książkę dla dziecka, warto zwrócić uwagę nie tylko na treść, ale także na ilustracje.
ZAWÓD: ILUSTRATOR
Ilustrator książkowy to artysta plastyk tworzący rysunki, grafiki lub obrazy, które uzupełniają, wizualizują i wzbogacają treść tekstu literackiego. Jego zadaniem jest nie tylko zdobienie, ale także interpretacja treści, ułatwienie zrozumienia skomplikowanych pojęć oraz budowanie klimatu opowieści, co jest kluczowe zwłaszcza w literaturze dziecięcej. Dobry ilustrator musi mieć oczywiście umiejętności plastyczne, ale równie ważna jest wyobraźnia, jak i tzw. umiejętność narracji wizualnej. Niewątpliwie wymienione poniżej osoby spełniają te warunki i zapisały się złotymi literami w historii publikacji dla najmłodszych.
HELEN BEATRIX POTTER (1866–1943)
Znana powszechnie jako Beatrix Potter, była angielską pisarką, ilustratorką i działaczką na rzecz ochrony przyrody. Jest słynna przede wszystkim ze stworzenia opowiastek o „Króliku Piotrusiu”. Jej 23 książeczki zostały przetłumaczone na wiele języków i sprzedały się w ponad 250 mln egzemplarzy. Jak wiele dziewcząt z epoki wiktoriańskiej, uczących się w domu, doświadczyła raczej samotnego dzieciństwa. Miała jednak dwie pasje: rysunek i przyrodę. Rodzice rozwijali zainteresowania córki, zapewniając jej wykwalifikowanych nauczycieli, zabierając ją na wystawy do galerii sztuki oraz tolerując liczne zwierzęta, które Beatrix i jej brat Bertram trzymali w pokoju do nauki. Były to króliki, myszy, żaby, jaszczurki, ślimaki, żółw, a nawet węże, o które dbali i które namiętnie szkicowali. Niektóre ze zwierząt, jak Króliczek Piotruś, Beniamin Kicuś i Pani Mrugalińska, miały stać się później bohaterami jej książeczek.
Beatrix często wysyłała listy opatrzone rysunkami zwierząt do zaprzyjaźnionych z nią dzieci. I właśnie jeden z listów, który napisała do syna swojej byłej guwernantki, Noela Moore’a, stał się podstawą jej pierwszej książeczki dla dzieci, zatytułowanej „Króliczek Piotruś”. Tak zaczęła się jej niezwykle udana kariera pisarsko-ilustratorska. Twórczość Potter jest specyficzna, zawieszona pomiędzy realizmem a fantazją. Oprócz „uczłowieczonych” zwierząt – sympatycznych, skorych do psot, które przeżywają zabawne historie – główną rolę w jej ilustracjach odgrywa natura. Artystka tworzyła prace przede wszystkim ołówkiem, tuszem i akwarelą. Na podstawie jej książeczek powstał film oraz dziewięcioodcinkowy serial animowany. Fani autorki mogą zapisać się do stowarzyszenia The Beatrix Potter Society.
JAN MARCIN SZANCER (1902–1973)
Zapewne wiele osób zna prace ilustratorskie tego artysty, niekoniecznie wiążąc je z nazwiskiem twórcy. Szancer studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był pierwszym kierownikiem artystycznym oraz twórcą ilustracji i okładek w piśmie „Świerszczyk”, współpracował też z „Płomykiem”. Stworzył ilustracje do ok. 300 książek, zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dla dorosłych. Wśród najbardziej znanych są m.in. „Akademia Pana Kleksa”, „O krasnoludkach i sierotce Marysi”, „Pan kotek był chory”, „Brzechwa dzieciom”, „Lokomotywa”, „Rzepka”, „Ptasie radio”, baśnie Andersena i wiele innych. Efektem współpracy z Janem Brzechwą jest też cykl trzech książek z Panem Soczewką w roli głównego bohatera.
Ilustracje Szancera są rozpoznawalne z powodu stylu i sposobu przedstawiania historii. Postacie mają smukłą sylwetkę i wydłużone kończyny. Świat przedstawiony jest niekiedy z nieoczywistej perspektywy, np. z lotu ptaka czy z pozycji żaby. Szancer stosował skróty, skosy, a sceny budował w głąb bądź w spirali, aby zaskoczyć odbiorcę kompozycją. Zabiegi te miały odzwierciedlić fabułę, a jednocześnie umożliwić pokazanie jak największej liczby postaci. Do tworzenia ilustracji wykorzystywał przede wszystkim węgiel, akwarele, tusz, ołówek i pióro.
TASHA TUDOR (1915–2008)
Amerykańska ilustratorka i pisarka książek dla dzieci, której pierwsze opowiadanie, „Pumpkin Moonshine”, powstało jako prezent dla siostrzenicy męża, a potem zostało opublikowane w 1938 r. Jedną z najsłynniejszych książek jest „Corgiville Fair”, wydana w 1971 r. To pierwsza część serii, w której autorka przedstawiła antropomorficzne psy rasy corgi. Książka odniosła ogromny sukces; ilustratorka zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia. Jej książki charakteryzują się prostym i często rymowanym tekstem, któremu towarzyszą szczegółowe i realistyczne rysunki w stonowanych kolorach. Tekst i ilustracje zwykle obramowane są misternymi detalami, takimi jak kwiaty, ptaki, zwierzęta lub różne urocze przedmioty. Treść wizualna lub tekstowa niejednokrotnie nawiązuje do tradycji lub wspomnień z XIX w. Tasha Tudor zilustrowała prawie sto książek, a ostatnią z nich, „Corgiville Christmas”, wydała w 2003 r., w wieku 88 lat.
MARCEL MARLIER (1930–2011)
Ten ceniony belgijski rysownik z najwyższym wyróżnieniem ukończył szkołę artystyczną w Saint-Luc de Tournai. Znany jest przede wszystkim z ilustrowania uwielbianej serii książek dla dzieci: „Martine” autorstwa Gilberta Delahaye. Co ciekawe, Martynka w języku niderlandzkim znana jest jako Tiny, a w języku angielskim jako… Emma. Ponad 60 książek z tej serii przetłumaczono na różne języki, a na cały świecie sprzedano ponad 100 mln egzemplarzy. Styl Marliera charakteryzował się niezwykle szczegółowym, realistycznym oddaniem postaci dzieci, zwierząt domowych i scenek z życia codziennego. Ilustratora często chwalono za uchwycenie niewinności i cudowności dzieciństwa. Oprócz literatury dziecięcej Marlier ilustrował też wydawnictwa edukacyjne oraz tzw. klasykę, w tym dzieła Aleksandra Dumasa. Stworzył również własną serię książek dla dzieci pt. „Jean-Lou i Sophie”. Jego twórczość można zgłębiać w Centre Marcel-Marlier w Mouscron.
ERIC CARLE (1929–2021)
Amerykański pisarz i ilustrator książek dla dzieci niemieckiego pochodzenia. Nie planował kariery twórcy wydawnictw dla najmłodszych ani nie interesował się szczególnie ilustracjami. Gdy pracował jako dyrektor artystyczny w agencji reklamowej, stworzył reklamę, która przypadła do gustu pedagogowi i pisarzowi Billowi Martinowi Jr. Ten poprosił go o zilustrowanie książki pt. „Miś patrzy!” autorstwa jego dzieci. Opublikowano ją w 1967 r. Rok później Carle napisał i zilustrował już własną książkę, pt. „1, 2, 3 do zoo”, a w kolejnym roku wydał istny hit – „Bardzo głodną gąsienicę”. Publikacja ta została przetłumaczona na ponad 65 języków i sprzedała się na całym świecie w ponad 46 mln egzemplarzy, pozostając największym sukcesem autora. Carle stworzył łącznie ponad 70 ilustrowanych książeczek dla dzieci, które sprzedały się w 152 mln egzemplarzy. Jego ilustracje są charakterystyczne dzięki technice kolażu. Pokrywał farbami akrylowymi skrawki papieru, aż uzyskał pożądaną teksturę. Następnie wycinał je i składał w kolorowe obrazy. Tematem poruszanym często w książkach Carle’a jest przyroda, a w szczególności małe zwierzęta.
Niezależnie od okazji: czy są to urodziny, imieniny, Dzień Dziecka czy Boże Narodzenie, książka jest zawsze dobrym prezentem dla każdego człowieka, a w szczególności dla małego czytelnika. A jeśli dziecko nie potrafi jeszcze samo czytać? Książeczki okraszone pięknymi ilustracjami i ornamentami będą atrakcyjne dla smyka i zapadną mu w pamięć na długie lata. Czytanie dzieciom stymuluje ich wszechstronny rozwój intelektualny, emocjonalny, społeczny i artystyczny. Naprawdę warto zapewniać dzieciom dostęp do dobrej literatury, w końcu to one będą kiedyś rządzić światem. A wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie...
Anna Kata
Artykuły miesiąca
BOHATEROWIE Z KREDKI I FARBY. JAK ILUSTRATORZY OŻYWIAJĄ KSIĄŻKI DLA DZIECI?
- Artykuły miesiąca
- Odsłony: 31







