Kiedy Antoni Gaudí spacerował ulicami Barcelony, mieszkańcy często brali go za ubogiego starca. Pod koniec życia chodził w znoszonych ubraniach, nie dbał o wygląd i niemal całkowicie odciął się od świata. Miał jedną obsesję – Sagradę Famílię. Przez ostatnie lata życia mieszkał praktycznie na placu budowy, śpiąc w warsztacie i podporządkowując całe życie świątyni, która miała stać się jego testamentem. Los dopisał do tej historii zaskakujący epilog. W 1926 r. architekt został potrącony przez tramwaj. Ponieważ wyglądał jak bezdomny, przez długi czas nie otrzymał odpowiedniej pomocy. Zmarł trzy dni później. W chwili śmierci wiedział już, że nie zobaczy ukończonego dzieła. Budowa trwała zaledwie od 44 lat. Dziś, dokładnie sto lat po śmierci Gaudíego, jego marzenie osiągnęło najważniejszy etap.
GŁÓWNY PODEJRZANY
Historia Sagrady Famílii zaczęła się w 1882 r., ale tak naprawdę jej losy odmieniły się rok później, gdy projekt przejął 31-letni Antoni Plàcid Guillem Gaudí i Cornet, szerzej znany jako Antonio Gaudí. Wówczas uważano go już za obiecującego architekta, choć daleko mu było do sławy, którą miał zdobyć później. Urodził się w Katalonii jako syn kotlarza. Sam przyznawał, że obserwowanie ojca formującego metalowe blachy nauczyło go myślenia przestrzennego. Być może dlatego jego budynki nigdy nie przypominały zwykłych domów czy kościołów, bardziej wyglądały jak rzeźby stworzone przez naturę. Do pracy nad Sagradą Famílią został wybrany częściowo przez przypadek. Pierwszy architekt projektu, Francisco de Paula del Villar, zrezygnował po sporach z inwestorami. Młody Gaudí nie był pierwszym wyborem, ale szybko przekonał fundatorów swoją odważną wizją.
Gaudí od młodości wyróżniał się ekscentrycznym charakterem. Bywał uparty, nie uznawał kompromisów i doprowadzał inwestorów do rozpaczy ciągłymi zmianami projektów. Potrafił wstrzymać prace na wiele tygodni, bo uznał, że detal nie oddaje jego wizji. Nie projektował przy biurku, jak większość architektów. Tworzył trójwymiarowe modele z gipsu, sznurków i obciążników. Eksperymentował z geometrią, a inspiracji szukał podczas długich spacerów po lesie i obserwacji roślin, muszli czy szkieletów zwierząt.
Z biegiem lat świątynia stała się jego obsesją. Odrzucał kolejne zlecenia, sprzedał majątek, a większość czasu spędzał na placu budowy. W starszym wieku prowadził niemal ascetyczny tryb życia. Jadł skromnie, ubierał się bardzo prosto i całkowicie poświęcił się pracy. Kiedy pytano go, dlaczego budowa trwa tak długo, odpowiadał ze spokojem: „Mój klient się nie spieszy”. Klientem był oczywiście Bóg. To właśnie wtedy porzucił pierwotną koncepcję świątyni i stworzył coś, czego świat wcześniej nie widział. Nie chciał budować zwykłego kościoła. Marzył o kamiennej księdze, w której każda wieża, fasada, rzeźba i promień światła będą opowiadały historię chrześcijaństwa. Nie znosił prostych linii – twierdził, że w przyrodzie prawie nie występują. Dlatego kolumny we wnętrzu bazyliki przypominają pnie drzew, sklepienia korony liści, a światło wpada przez kolorowe witraże niczym przez leśne gałęzie. Powtarzał, że jego największym nauczycielem jest natura.
ZWROTY AKCJI
Budowa nie przebiegała jednak zgodnie z planem. Już sam model finansowania był wyjątkowy. Gaudí nalegał, aby świątynia powstawała wyłącznie z dobrowolnych datków wiernych, bez wsparcia państwa czy Kościoła. Oznaczało to, że tempo prac zależało od hojności darczyńców. Kiedy pieniędzy brakowało, budowa zwalniała lub całkowicie zamierała. Nic dziwnego, że już za życia architekta zaczęto żartować, iż Sagrada Família nigdy nie zostanie ukończona.
Największy cios przyszedł jednak po śmierci twórcy. W 1936 r. wybuchła hiszpańska wojna domowa. Antyklerykalne grupy zaatakowały świątynię i pracownię Gaudíego. Pożar pochłonął znaczną część modeli gipsowych, szkiców, obliczeń i dokumentacji technicznej. Dla architektów był to prawdziwy dramat. Gaudí nie pozostawił bowiem szczegółowych planów w nowoczesnym rozumieniu. Wolał budować modele przestrzenne i na bieżąco udoskonalać projekt. Po wojnie jego następcy znaleźli tysiące rozbitych fragmentów gipsowych makiet, które przez lata składano niczym gigantyczne puzzle. Niektóre elementy udało się odtworzyć, a inne bezpowrotnie przepadły.
W kolejnych dekadach prace posuwały się bardzo powoli. Brakowało pieniędzy, materiałów i specjalistów. Dopiero rozwój turystyki w Barcelonie odmienił los świątyni. Coraz więcej odwiedzających kupowało bilety, a wpływy zaczęły zasilać fundusz budowy. Turyści z całego świata stali się najważniejszymi sponsorami projektu.
Przełom nastąpił pod koniec XX w. Wkroczyły nowoczesne technologie, skanery 3D i zaawansowane programy komputerowe. Dzięki nim architekci mogli analizować zachowane modele Gaudíego i odtwarzać niezwykle skomplikowane formy geometryczne, które jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej były praktycznie niemożliwe do wykonania. Wielu badaczy uważa wręcz, że Gaudí projektował budowlę wyprzedzającą możliwości swojej epoki o całe stulecie. Nie oznaczało to końca problemów. W 2020 r. pandemia COVID-19 niemal zatrzymała budowę. Bazylika została zamknięta dla zwiedzających, a wpływy z biletów gwałtownie spadły. Prace ponownie wyhamowały, co przypomniało o tym, jak bardzo los świątyni od początku zależał od wydarzeń, których nikt nie był w stanie przewidzieć.
SAMOWOLKA?
Jakby historia Sagrady Famílii nie była już wystarczająco niezwykła, w 2018 r. wyszło na jaw, że najsłynniejsza budowa Barcelony od dziesięcioleci funkcjonowała w prawnej szarej strefie. Media na całym świecie obiegła sensacyjna informacja: świątynia Gaudíego powstaje od 136 lat bez pozwolenia na budowę! Brzmiało to jak architektoniczny skandal stulecia. Rzeczywistość okazała się jednak nieco bardziej skomplikowana. Antoni Gaudí faktycznie uzyskał zgodę na budowę już w 1885 r., ale wydały ją władze ówczesnej gminy Sant Martí de Provençals. Problem polegał na tym, że miejscowość ta została później włączona do Barcelony, a dokumentacja administracyjna z końca XIX w. nie nadążyła za rozwojem miasta i gigantycznego projektu. Przez dziesięciolecia nikt nie kwestionował statusu budowy. Dopiero współczesne kontrole wykazały, że bazylika nigdy nie otrzymała formalnego pozwolenia od władz Barcelony.
Spór zakończył się ugodą między władzami miasta a zarządcami świątyni. Ustalono, że fundacja zarządzająca bazyliką przekaże dziesiątki milionów euro na rozwój infrastruktury wokół obiektu, poprawę transportu publicznego oraz organizację ruchu turystycznego. W lutym 2019 r. Barcelona oficjalnie wydała Sagradzie Famílii pozwolenie na budowę. Po 137 latach od rozpoczęcia prac jeden z najsłynniejszych placów budowy świata doczekał się dokumentu, który większość inwestorów otrzymuje jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty.
Mimo wszystkich przeciwności Sagrada Família nieustannie rosła. Budowla wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO dziś jest jednocześnie miejscem kultu, arcydziełem architektury i symbolem Barcelony rozpoznawalnym na całym świecie. Każdego roku odwiedza ją około 5 mln osób, a w najbardziej oblegane dni przed wejściem ustawiają się kolejki liczące setki metrów. Dla wielu podróżnych to nie tylko najważniejszy punkt wizyty w stolicy Katalonii, ale wręcz główny powód przyjazdu do miasta. Co ciekawe, większość turystów spędza najwięcej czasu nie przy fasadach, lecz we wnętrzu. Kiedy słońce wpada przez kolorowe witraże, bazylika zmienia się w wielobarwny las światła. Rano dominują chłodne błękity i zielenie, a wieczorem wnętrze zalewają odcienie czerwieni, pomarańczu i złota. To spektakl zaplanowany przez Gaudíego. Architekt chciał, aby odwiedzający nie tylko oglądali świątynię, ale wręcz doświadczali jej wszystkimi zmysłami.
KAMIENNY SZYFR
Sagrada Família od początku była projektowana jak gigantyczna łamigłówka. Gaudí uważał, że architektura powinna przemawiać nie tylko formą, ale także ukrytym znaczeniem. Dlatego niemal każdy element świątyni niesie symboliczne przesłanie, a niektóre z nich do dziś pozostają przedmiotem interpretacji historyków sztuki.
Najbardziej znaną zagadką jest Fasada Męki Pańskiej. Przy jednej ze scen znajduje się magiczny kwadrat wyglądający niczym sudoku. Składa się z szesnastu liczb, które można dodawać w pionie, poziomie i po przekątnych, zawsze otrzymując wynik 33 – wiek Jezusa Chrystusa w chwili ukrzyżowania.
W świątyni ukryto również liczne odniesienia do natury, którą architekt uważał za doskonałe dzieło Stwórcy. Na fasadach można odnaleźć setki gatunków roślin, zwierząt i owadów. Niektóre rzeźby przedstawiają gatunki charakterystyczne dla Katalonii, inne mają znaczenie biblijne. Wśród detali badacze odnaleźli m.in. żółwie podtrzymujące kolumny, symbolizujące stabilność lądu i morza, a także kameleony, oznaczające zmienność życia.
NAJWIĘKSZY PLAC BUDOWY EUROPY
Przez dziesięciolecia największym marzeniem budowniczych pozostawała centralna Wieża Jezusa Chrystusa. To właśnie ona miała dominować nad całą kompozycją i stanowić zwieńczenie projektu. Architekt celowo zaplanował jej wysokość na 172,5 m – nieco mniej niż wzgórze Montjuïc. Uważał bowiem, że dzieło człowieka nie powinno przewyższać dzieła Boga. Dzięki ukończeniu wieży Sagrada Família stała się najwyższym kościołem świata. Liczy obecnie 18 wież symbolizujących apostołów, ewangelistów, Maryję i Chrystusa.
Historyczna chwila nastąpiła 10 czerwca 2026 r. W setną rocznicę śmierci Gaudíego do Barcelony przybył papież Leon XIV. Najpierw odwiedził grób architekta, znajdujący się w krypcie bazyliki, a następnie odprawił uroczystą mszę. Po jej zakończeniu pobłogosławił nową Wieżę Jezusa Chrystusa – najwyższy i najbardziej symboliczny element całego projektu. Wieczorem Barcelona zamieniła się w scenę niezwykłego widowiska. Dziesiątki tysięcy osób zgromadziły się wokół świątyni. Rozbłysły iluminacje, nad miastem pojawiły się drony tworzące wizerunek Gaudíego, a niebo rozświetliły fajerwerki. Czy oznacza to koniec budowy? Niekoniecznie. Dopiero około 2035 r. będzie można powiedzieć, że projekt rzeczywiście dobiegł końca. Ale nawet wtedy pozostanie pytanie, czy dzieło o takim rozmachu kiedykolwiek naprawdę się kończy, czy po prostu zmienia swój etap istnienia.
Sylwia Znyk
Artykuły miesiąca
AKTA SPRAWY: SAGRADA FAMÍLIA
- Artykuły miesiąca
- Odsłony: 118







