Szwecja od lat uchodzi za kraj, który z powodzeniem wdraża innowacje w różnych obszarach życia społecznego – również w edukacji. Jako pierwsi na świecie Szwedzi zrezygnowali z tradycyjnych podręczników i nauki ręcznego pisania na rzecz tzw. edukacji cyfrowej. Przygotowany przez Urząd Szkolnictwa plan na lata 2023–2027 zakładał, że szwedzkie dzieci będą najlepsze na świecie w korzystaniu z narzędzi cyfrowych w szkole. Czy efekty reform zadowoliły pomysłodawców?

OD EKRANU DO SEGREGATORA

Laptopy stały się powszechne w szwedzkich szkołach już lata temu. W 2015 r. 80 proc. uczniów miejskich szkół średnich, finansowanych ze środków publicznych, miało indywidualny dostęp do urządzenia cyfrowego. Obowiązkowe korzystanie z tabletów w przedszkolach zostało włączone do programu nauczania w 2019 r. w ramach misji socjaldemokratów, mającej na celu przygotowanie nawet najmłodszych dzieci do cyfrowej edukacji, pracy i życia prywatnego. Jednak obecna prawicowa koalicja, która doszła do władzy w 2022 r., kieruje nauczanie na inne tory. 

Najnowsze badania wykazują gorsze wyniki w nauce u najmłodszych. Plan cyfryzacji został tymczasowo wstrzymany; zaczęto skłaniać się ku tradycyjnym metodom nauczania. Rząd często posługuje się hasłem „från skärm till pärm”, które brzmi chwytliwie po szwedzku i można je przetłumaczyć jako „od ekranu do segregatora”. Zgodnie z rekomendacją Światowej Organizacji Zdrowia dzieci w wieku od 2 do 5 lat mogą spędzać przed ekranem najwyżej godzinę dziennie. Młodsze dzieci w ogóle nie powinny mieć dostępu do tego rodzaju technologii. 

Kolejnym alarmującym sygnałem jest badanie przeprowadzone przez PISA (Programme for International Student Assessment) w 2022 r. Badanie jest wykonywane cyklicznie na całym świecie i sprawdza umiejętności matematyczne, rozumienie tekstu czytanego i wiedzę z nauk przyrodniczych. W porównaniu z wcześniejszą edycją badania z 2018 r. szwedzcy uczniowie uzyskali gorsze wyniki.

JAK WPŁYWA NA NAS EKRAN?

Na świecie od lat prowadzone są badania na temat wpływu ekranów na nasze zachowanie i zdrowie. Specjaliści stworzyli pojęcie zespołu stresu elektronicznego. Nie jest to oficjalna jednostka chorobowa w międzynarodowej klasyfikacji ICD-10, ale tak określa się przewlekłe przestymulowanie układu nerwowego, które wynika z nadmiernego korzystania ze smartfonów, tabletów, gier czy telewizji. Objawia się zaburzeniami zdolności koncentracji uwagi, częstymi wybuchami złości, drażliwością, płaczliwością, wahaniami nastroju oraz chronicznym zmęczeniem, częstym bólem głowy, problemami z zasypianiem i wybudzaniem się. Duża częstotliwość obcowania z ekranem wpływa na rozregulowanie i dezorganizację układu hormonalnego i nerwowego. Mózg stymulowany wieczorem niebieskim światłem tabletu czy telefonu nie potrafi wejść w swój naturalny cykl snu. 

Wynikiem nadmiernego korzystania z urządzeń ekranowych jest powstanie zaburzeń tzw. funkcji wykonawczych: planowania, priorytetyzowania, organizacji, myślenia strategicznego, dbałości o szczegóły, zarządzanie czasem i przestrzenią. Dzieci, które dużo czasu spędzają przed ekranem, mogą mieć problemy z rozwijaniem zdolności społecznych. Zamiast angażować się w interakcje z rówieśnikami, często stawiają wirtualny świat na pierwszym miejscu. Długotrwałe siedzenie przed ekranem wpływa na brak aktywności fizycznej, co w prostej drodze może prowadzić do otyłości i innych schorzeń związanych z brakiem ruchu.

CO NAM DAJE RĘCZNE PISANIE?

Grafomotoryka, czyli pisanie odręczne, jest kluczową umiejętnością niezbędną w życiu. Zmusza mózg do głębszego przetwarzania informacji, angażuje przy tym obszary odpowiedzialne za myślenie, język i pamięć roboczą. Zamiast mechanicznego przepisywania nasz umysł dokonuje selekcji najważniejszych informacji. Fizyczny akt pisania aktywuje ścieżki neuronowe, które ułatwiają kodowanie informacji w pamięci długotrwałej. Pisanie odręczne zmusza do zwolnienia tempa i skupienia się na procesie tworzenia tekstu, co eliminuje rozproszenia i poprawia uważność. Pisanie na klawiaturze jest zapewne szybsze i umożliwia dokonanie edycji tekstu, natomiast często szybciej piszemy, niż myślimy, a notatki, sporządzone w ten sposób, są trudniej przyswajalne.

CZYTANIE: KSIĄŻKA DRUKOWANA CZY E-BOOK?

Uczenie się z książek tradycyjnych okazuje się efektywniejsze w testach na koncentrację i trwałe zapamiętywanie. Fizyczny kontakt z papierem ułatwia poruszanie się po tekście i wzmacnia tzw. pamięć przestrzenną. Badania wykazują, że papierowy druk zmniejsza zmęczenie oczu i pozwala na lepsze zrozumienie trudnego materiału. Notatki, które można zrobić na marginesie, również wpływają na lepsze zapamiętanie materiału. Czytanie z ekranu może wpływać na szybkie „skanowanie” tekstu zamiast dogłębną analizę. Poza tym ekran „częstuje” nasze oczy niebieskim światłem o wysokiej energii, co po dłuższym czasie może prowadzić do uszkodzenia komórek i przyspieszenia rozwoju zwyrodnienia plamki żółtej.

TRADYCYJNA MATEMATYKA

Uczenie się matematyki stymuluje fizyczny rozwój mózgu dziecka, co bezpośrednio wpływa na powstawanie nowych połączeń neuronowych. Wczesny kontakt z królową nauk nie ogranicza się jedynie do sprawnego liczenia, lecz stanowi fundament dla wszechstronnego rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Matematyka rozwija logiczne myślenie i uczy wyciągania wniosków. Od tysięcy lat ludzkość przekazywała sobie tę wiedzę w sposób praktyczny, a wiadomo – co zrobi się w praktyce, zostaje w pamięci na dłużej. 

Dla dzieci zadania z liczeniem „namacalnych” kolorowych patyczków są atrakcyjniejsze niż liczenie patyczków na ekranie. Uczenie się przez działanie to jedna z najbardziej efektywnych metod edukacyjnych, która angażuje zmysły i przyspiesza zapamiętywanie. Układanie klocków, puzzli i nawlekanie koralików to doskonałe sposoby, które wizualizują ułamki, zbiory czy zasady geometrii.

PLAN NAPRAWCZY

Szwedzkim szkołom przyznano już ponad 2,1 mld koron (210 mln dolarów) w formie grantów na zakup tradycyjnych podręczników i poradników dla nauczycieli. Nowy program edukacji ma zostać wprowadzony w 2028 r. Zmiana podejścia do metod nauczania nastąpiła po konsultacjach przeprowadzonych z udziałem naukowców, organizacji edukacyjnych, instytucji publicznych i samorządów. Ponadto w szkole podstawowej powrócono do tradycyjnych egzaminów z wykorzystaniem drukowanego tekstu, ołówka lub długopisu. Rząd ma nadzieję, że działania te poprawią pozycję Szwecji w rankingu PISA. Pod koniec 2026 r. wejdzie w życie zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach nawet do celów edukacyjnych. 

Tymczasem próba powrotu do analogowych metod nauczania spotkała się z krytyką firm technologicznych, nauczycieli i informatyków, którzy twierdzą, że może to negatywnie wpłynąć na perspektywy zatrudnienia, a nawet zaszkodzić gospodarce tego nordyckiego kraju.

ZNALEZIENIE ZŁOTEGO ŚRODKA

Szwedzki rząd nie chce całkowicie odrzucić technologii w edukacji. Rzeczywistość, w której żyjemy, wymaga od nas chociaż podstawowych umiejętności cyfrowych, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Ale na wszystko przyjdzie czas. Dzieci najpierw powinny posiąść umiejętności czytania, pisania i liczenia, a dopiero na tym fundamencie można wdrażać edukację cyfrową. Zgodnie z zapowiedzią rządu, w starszych klasach tablety i laptopy będą mogły być wykorzystywane wybiórczo, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Duży nacisk zostanie też położony na edukowanie najmłodszych w zakresie zagrożeń wynikających z korzystania z technologii.

NIE TYLKO SZWECJA

Norwegia z kolei wprowadziła zakaz stosowania sztucznej inteligencji w szkołach dla najmłodszych uczniów oraz przywraca papierowe podręczniki. Technologia cyfrowa dominuje w tamtejszych szkołach od 30 lat. Niestety wyniki osiągane w testach sprawdzających od kilku lat są na równi pochyłej. Nowe przepisy dzielą uczniów na trzy kategorie wiekowe: dzieci w wieku od 6 do 13 lat tracą dostęp do narzędzi generatywnych w klasie, młodzież w wieku od 14 do 16 lat będzie mogła korzystać ze sztucznej inteligencji w klasie pod nadzorem nauczyciela, natomiast uczniowie w wieku od 17 do 19 lat będą musieli nauczyć się korzystać z nich odpowiedzialnie i samodzielnie.

Rząd finansuje również zakup tradycyjnych podręczników do klas. Według premiera Norwegii, Jonasa Gahra Støre, dzieci muszą najpierw nauczyć się podstawowych umiejętności: czytania, pisania i liczenia. Powszechne wykorzystanie sztucznej inteligencji pominęłoby istotne etapy nauki. W 2024 r. wprowadzono też zakaz używania smartfonów w szkołach, co przyniosło wymierne korzyści. Naukowcy zaobserwowali mniej przypadków znęcania się młodzieży nad innymi oraz poprawę wyników w nauce. Norwegia nie zamierza na tym poprzestać. Rząd przygotowuje zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia, na wzór australijski.


Ekrany i nowe technologie są nieuniknione. Nawet jeśli wszystkie szkoły zabronią korzystania z urządzeń cyfrowych, nie wyeliminują całkowicie narastającego problemu uzależnień od nich ani słabnących wyników w nauce. Co w tej sprawie może zrobić każdy z nas? Otóż bardzo wiele. Wystarczy, że na własnym przykładzie pokażemy młodym, że życie nie ogranicza się do wirtualnego świata i że ten rzeczywisty jest o wiele bardziej intrygujący. Jeżeli my, dorośli, nie będziemy godzinami wpatrywać się w ekrany, tylko postawimy na aktywne spędzanie czasu, najlepiej wspólnie z dziećmi, to zachęcimy je do takiego modelu życia.

Anna Kata