Wywiad z europosłem Krzysztofem Śmiszkiem z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim wspierającym warsztaty dla chłopców, które są organizowane przez stowarzyszenie Elles sans frontières ASBL.
Anna Kiejna: Gdzie pan dorastał?
Krzysztof Śmiszek: W Stalowej Woli, bawiąc się z rówieśnikami na boisku, wisząc na trzepaku...
Dlaczego angażuje się pan w warsztaty dla chłopców?
Dlatego, że wiem jak ważne jest kształtowanie odpowiednich postaw od wczesnego dzieciństwa. Postawa "chłopaki nie płaczą” którą znam z mojej młodości, na pewno nie sprzyja wyrażaniu emocji, co może budzić frustrację w późniejszym okresie. Co ciekawe, często nawet najbardziej otwarci nauczyciele nieświadomie kształtują różne oczekiwania zależnie od płci; tak np. dziewczynki muszą być spokojne, a chłopcy głośni.
Dzięki organizacji tego typu warsztatów, chłopcy będę mieli okazje rozwijać inteligencję emocjonalną i przede wszystkim by się jej nie wstydzić. Nadal pokutuje stereotyp męskiego twardziela, który nie może być smutny, za to może być agresywny, i to właśnie tej agresji chcemy przeciwdziałać. Cieszę się, że temat edukacji chłopców staje się coraz bardziej widoczny. 
Jakim pan był chłopcem? Czy takim, jak chciał być?
Już od dzieciństwa nie godziłem się na sztywno ustalone modele społeczne; nie potrafiłem się pogodzić z tym, dlaczego nawet kolor ubrań musi mieć płeć i dziwnie patrzy się na kolegę, który zamiast przysłowiowego niebieskiego przychodzi w różowym sweterku. Na kształtowanie charakteru bez wątpienia wpływ miało boisko, gdzie uczyłem się współpracy, gdzie doświadczyłem pierwszych emocji od złości po radość. Paradoksem jest dziś to że z jednej strony jesteśmy wolniejsi od utartych ról społecznych, a z drugiej właśnie brak boiska i jego namiastka online nie ułatwia wyrażania emocji.
Czy taki chciałem być? Zapewne mógłbym być bardziej otwarty w wyrażaniu swoich potrzeb, gdybym dorastał w dzisiejszym społeczeństwie i gdyby ktoś zaprosił mnie do udziału w takich warsztatach i potwierdził, że myśleć i czuć inaczej nie jest oznaką słabości ani choroby.
Z perspektywy czasu – co jest najtrudniejsze w byciu chłopakiem?
Sprostanie rolom i oczekiwaniom – o czym mówiłem wcześniej – narzuconym przez społeczeństwo; presja tłumienia emocji przez konieczność bycia odważnym i twardym, nawet jeśli postawy te były sprzeczne z własnymi odczuciami.
Co chciałby pan przekazać młodym uczestnikom warsztatów?
Żeby podążali za swoimi marzeniami, słuchali swoich potrzeb, nawet jeśli miałoby się to wiązać z krytyką otoczenia. Nawet jeśli dany wybór nie zawsze okaże się właściwym, to pamiętajmy, że również porażki mogą nas wiele nauczyć. Najważniejsze to nie poddawać się, pozostać w zgodzie z własnymi wartościami i wierzyć w siebie.
Dziękuję bardzo za rozmowę!
Anna Kiejna
Elles sans Frontières asbl
WARSZTATY ANTYPRZEMOCOWE WG METODY SZTAMA DLA CHŁOPCÓW, prowadzone przez Marka Twardocha i Remigiusza Pokrzywę,
odbędą się w Brukseli w dniach 17-18 pażdziernika 2026.
Więcej informacji na naszym plakacie. Zapisy pod adresem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Artykuły miesiąca
CHŁOPAKU, NIE WSTYDŹ SIĘ SIEBIE
- Artykuły miesiąca
- Odsłony: 97







