Prezydent Karol Nawrocki w marcu br. zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Miała ona umożliwić Polsce przyjęcie 43,7 mld euro z unijnej pożyczki na bezpieczeństwo.
Po prezydenckim wecie rząd ma plan B. To uchwała, która powołuje do życia program „Polska Zbrojna”. Dzięki niej unijna pożyczka ma trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To rozwiązanie mniej korzystne, które pozwoli na częściowe wykorzystanie pieniędzy.
Uchwała ma sprawić, że przelew Komisji Europejskiej, który przyjdzie do państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego, trafi do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Od czterech lat jest to jedno z trzech źródeł finansowania potrzeb wojska.
Fundusz pozwala finansować wyłącznie armię, więc 7,1 mld zł prawdopodobnie nie trafi do innych służb, w tym Policji i Straży Granicznej. Zagrożone jest także 9,2 mld zł na infrastrukturę związaną z bezpieczeństwem. Co więcej, środki z SAFE nie będą zwolnione z podatku VAT, co podniesie koszty całej operacji. 
Rząd planował podpisać umowę pożyczkową z Komisją Europejską w drugiej połowie marca. Polska natychmiast otrzymałaby ok. 6,5 mld zł zaliczki. Umowy o dostawy sprzętu miały zostać podpisane w 2026 i 2027 r., z realizacją do 2030 r.